• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
MartOcha, wiem dokładnie co czujesz moje reakcje po stracie były takie same ....do teraz jest mi przykro jak słyszę że mojej znajomej "sie wpadło" i ona tak średnio szcześliwa jest a ja sie staram by być i klapa:(:-(do tego moja jedyna siostra zaszła po raz trzeci ot tak po prostu i jest w 11 tyg a ja NIC.Dobijaja mnie jej snute plany itd po prostu cierpię i nic nie poradzę.
A co do dzieci tez miałam takie uczucie że one tak patrza jakoś na mnie. Tak chyba ma każda z nas albo iwekszośc.
U mnie 20 dc i chyba znowy klapa nie czuję sie ciążowo ani odrobinkę, piersi nie bola nic w sumie nie boli pozostaje czekać na @:-(
 
eh.. przydałby nam się wszystkim jakiś 2 tyg urlop w ciepełku..pewnie od razu nastroje by się poprawiły..i staranka z pozytywnym finałem pokończyły.
Trzymam ogromnie kciuki Kaso za Ciebie.. u mnie objawy wczesnej ciaży były identyczne jak na @, tylko b. dużo białego śluzu miałam.
Myszko- dzisiaj lepiej bo nie płaczę :sorry2:, ale ogólnie od wczoraj nastrój mam podły. Czuję ogromną zazdrość jak pomyślę ze ta nasza kumpela cieszy się dzieciatkiem. I czuje się winna, że nie cieszę się z mężem:baffled:. Ale w dupie to mam trudno..siebie samej nie oszukam..Trzeba zawsze pozostać wiernym sobie i swoim uczuciom. A jak komuś to nie pasuje to łyżką mu w oko :cool2:.
Myślę że zacznę się cieszyć jak tylko minie mi chandra..
 
Kaso, "wpadlo sie" to nie jest najlepsze okreslenie dla ciazy ale lepsze niz nazwanie tego pomylka, bledem, czy wypadkiem przy pracy... wiem ze dla kobiet starajacych sie jest to bardzo drazliwe. Ja osobiscie ciesze sie z kazdej wiadomosci o ciazy, nie mysle w kategoriach dlaczego ja, wg mnie takie myslenie bardziej dobija i niepozwala sie cieszyc szczesciem ludzi nam bliskich. Na nasze chwile uniesien jeszcze przyjdzie czas. Nie robie sobie cisnienia, bo to nie pomaga wrecz odwrotnie i odbiera radosc zycia.

Sama siebie nie oszukasz i nawet nie probuj... bo to sie zle moze skonczyc. Przyjdzie czas kiedy bedziesz gotowa i bedziesz umiala sie cieszyc razem z nimi :-)

p.s.
ja przestalam patrzec wstecz, zaczelam snuc plany na przyszlosc i duzo lzej mi tak i jeszcze jedno, na pewne rzeczy nie mamy wplywu i czym szybciej sobie to uswiadomimy tym szybciej sie pozbieramy
 
Ostatnia edycja:
No ja przyznam że mam wybuchową mieszankę uczuć jeżeli o siostre chodzi i martwie sie o nia i fasolkę i zazdroszcze troche jej stanu i ciesze ze mała moja bedzie miala moze w koncu kuzynkę hehe takze zwariować można:-)
 
rozumiem Cie i ja mam podobnie, tyle ze mojego brata corcia ma 10 miesiecy i uwaga... jeszcze sama nie siada. Jak uslyszalam tekst, dlaczego jej na brzusio nie kladli odp. bo sie zmeczy... to mnie szlak trafia jak mozna byc az tak glupim i robic dziecku krzywde. Dodam tylko, ze jak ja mowilam do swojego "nie biegaj bo sie przewrocisz" :-D to sie mi wymyslalo, ze nadopiekuncza jestem ;-).
...fakt jestem :-D
i wyobrazcie sobie teraz, jak zajdziemy w ciaze to gdzie najlepiej i najpewniej sie bedziemy czuly? bo ja chyba sie wprowadze do gabinetu mojego ginka :-D i jako tv wlacze usg ;-)
 
Ostatnia edycja:
super i Martusia sie nam usmiechnela :-)

to teraz Wam powiem, ze dokonczylismy sypialnie i mam rozowe scianki
moj syn stwierdzil, ze co jak bedzie chlopak? ja mu na to, ze zanim bedzie mial cos do gadania to pojdzie do swojego pokoju, a moje szczescie mu na to, ze jaki chlopak on juz wie ze dziewczynka... chodzi za mna i powtarza Agnieszka, Aniela... nie tylko nam odbija kochane ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry