Martoos co do cc to slyszalam, ze nawet wiecej niz 3 sie zdarzaja, choc faktycznie wieksze ryzyko wtedy jest. Ja tez mialam cc i nie wyobrazam sobie drugiego urodzic inaczej. wiadomo, ze jest to ryzyko bo to operacja, ale osobiscie znam raczej wiele przypadkow komplikacji przy sn- matki podopiecznych, ktorzy byli niedotlenieni przy porodzie rozne rzeczy mi opowiadaly. fakt, ze ciezko i dluzej sie dochodzi do siebie, zdazaja sie problemy z blizna, jednak u mnie wszystko goilo sie ladnie, blizna jest malutka i ledwo widoczna. jedna kolezanka po porodzie sn ma problem z trzymaniem moczu. czesto slysze o polamanych obojczykach. sa plusy i minusy zarowno porodu sn jak i cc, wazne zeby samemu zdecydowac - czy czujesz sie na silach probowac sn- ja to histeryczka jestem i pewnie bym nie umiala wspolpracowac jak trzeba z polozna.cokolwiek wybierzesz trzymam &&&&& 
.
