• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzień dobry ;-)
Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie choć odrobinę lepszy od wczorajszego...
Z ogórkami męczyłam się do 21 z minutami, a zaraz potem padłam, ale mam za to zapasy na zimę ;-)

Wiecie co.. Odczuwam jakiś paniczny lęk. Jakbym była w ciąży, to byłoby cudownie, ale jednocześnie boję się, bo jak wczoraj pisałam nie schudłam, biorę leki, które powinnam w ciąży odstawić, a dowiem się przecież po jakimś czasie.. Targają mną jakieś sprzeczne emocje.
Do tego w pracy nie mam za bardzo sprzyjającej atmosfery, że tak to nazwę - prorodzinnej. I tego też się trochę boję, o pierwszej stracie wiedziała tylko jedna osoba, akurat mi przychylna. Zobaczymy, co ma być to będzie.
Muszę się wziąć za siebie, bo inaczej zwariuję. Tylko łatwo powiedzieć, a duuuużo trudniej zrobić.
Cześć Dorcia :-)
 
reklama
Madziorrku, to powodzenia z ogórami :tak:

A co do odchudzania..... Nie jest niestety łatwo. A moja waga jest porażająca i WIEM, że powinnam coś zrzucić, zwłaszcza planując ciąże, a wraz z nią nieuniknione kolejne kilogramy na plusie. Cieszę się, że chociaż nie tyję :baffled:, a mam insulinooporność i ciężko mi schudnąć.
 
hejka ja dziś też planuje ogórki :) XDDDD
dziewczyny nie łamcie się ja zawsze chuda jak patyk 50 kg po 2 ciązach mam plus 10 i w nic się nie mieszczę więc zakupiłam getry:) i zero stresu, poza tym wiecie, że jak chcecie być mamami zakaz drastycznej diety:)
Witaj Dorcia co tam u Ciebie
 
Ostatnia edycja:
część.
Trzeci raz zaczynam pisać posta i na koniec mnie wyrzuca i wszystko znika. Mam nadzieję ze teraz się uda. My właśnie wróciliśmy i próbuje poczytać co u Was. Mam jeszcze tydzień urlopu więc luzik.
Podobnie jak Ty Eska musiałam odreagować i bez żadnych planów po prosty wyjachalismy. Ale było cudownie więc odpoczęlam. Teraz pozostaje czekać na rezultaty.
 
Celta. Madziorek witajcie.
Piszę na raty bo nie chcę żeby mi znów wszystko wcielo.
Mi też przez ostatnie dwa lata przybyło 15 kg. Ale boję się odchudzac teraz. Dwa lata wstecz jak zaszlam w ciążę to byłam właśnie na diecie i potem jak poronilam to miałam wyrzuty że to może przez to. Lekarz mi mówił że mam sobie nie robić wyrzutów bo to na pewno nie dieta odchudzajaca zaszkodziła. ale mi uraz pozostał.

Przed wyjazdem też do samego wieczora walczylam z ogorkami, więc na razie ogórków mam dość.
 
Ostatnia edycja:
Hehe w pierwszej też byłam na diecie, a później mi wmawiano, że to przez to płód był słaby... Ale ja w to niewierze. Kurka my na siebie chuchamy, dmuchamy, a pijaczki, ćpunki i inne cała ciążę sie nie oszczędzają i rodzą zdrowe dzieci... może to kwestia silnej psychiki...;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry