celta
Fanka BB :)
mika, ja też jeżdżę na desce 4 sezony :-) Tyle że ja nie jeździłam wcześniej na niczym prócz roweru ;-). Teraz staram się kiedy mogę wyrywać w góry i nawet 2x byliśmy zimą we Włoszech.
I chyba masz rację, że jest to sport dla ludzi w różnych wieku (choć przeważająca większość to ludzie b.młodzi). Przyglądałam się wielu deskarzom, w ramach doskonalenia własnej techniki i numerem jeden do tej pory jest dla mnie pewien Włoch przylukany w Alpach, jeździł przepięknie!! A w jakim ja byłam szoku kiedy zdjął kask! Na 100% był grubo po 60-tce
także wszystko jeszcze przed nami!
Powrót do pracy i wejście w rytm tygodniowy pomaga trochę zapomnieć. Trzymaj się dzielnie
karo, piękna córa!!!Życzę dużo zdrowia i Tobie i maleńkiej
eska jest w sumie wielu świętych, przez których wstawiennictwo ludzie modlą się o dziecko. Kiedyś czytałam o małżeństwach, które przez wstawiennictwo Jana Pawła II doczekały się zdrowych dzieci, choć nie dawano im na to większych szans.
A propos Twojej pomidorówki, ja ugotowałam dziś botwinkę z ogromną ilością koperku i natki pietruszki. Mniam jakie dobre ;-)
Madziorrek, zastanowiłaś mnie z tymi testami owulacyjnymi i od razu poleciałam zrobić. Oczywiście NIC, zero kreseczki. Od razu smutek, że nie udało się tym razem, ale jeszcze nie będę rozpaczać, poczekam.
I dzięki, dziś trochę mi lepiej
W kwestii wagi, to jestem pewna, że jestem tu absolutną rekordzistką...
. Mnie najbardziej zadowolił spadek o jakieś 35kg.. ale szalałabym z radości jakby udało się zrzucić choć połowę z tego. Niestety tak jak pisałam, przy insulinooporności i pcos jest to bardzo trudne, ale trzymam się tego, że mam tendencję spadkową - w iście żółwim tempie, ale jednak.
I jeszcze po prostu MUSZĘ Wam coś napisać :-) JESTEŚCIE NIESAMOWITE !!!!!!! Nie znam ani jednej dziewczyny, która robiłaby przetwory na zimę. Wszystkie znane mi przedstawicielki płci pięknej w wieku zbliżonym do mojego, twierdzą, że lepiej kupić, a przetwory robią babcie.
A ja tym bardziej się cieszę, że trafiłam na Was

I chyba masz rację, że jest to sport dla ludzi w różnych wieku (choć przeważająca większość to ludzie b.młodzi). Przyglądałam się wielu deskarzom, w ramach doskonalenia własnej techniki i numerem jeden do tej pory jest dla mnie pewien Włoch przylukany w Alpach, jeździł przepięknie!! A w jakim ja byłam szoku kiedy zdjął kask! Na 100% był grubo po 60-tce
także wszystko jeszcze przed nami!Powrót do pracy i wejście w rytm tygodniowy pomaga trochę zapomnieć. Trzymaj się dzielnie

karo, piękna córa!!!Życzę dużo zdrowia i Tobie i maleńkiej

eska jest w sumie wielu świętych, przez których wstawiennictwo ludzie modlą się o dziecko. Kiedyś czytałam o małżeństwach, które przez wstawiennictwo Jana Pawła II doczekały się zdrowych dzieci, choć nie dawano im na to większych szans.
A propos Twojej pomidorówki, ja ugotowałam dziś botwinkę z ogromną ilością koperku i natki pietruszki. Mniam jakie dobre ;-)
Madziorrek, zastanowiłaś mnie z tymi testami owulacyjnymi i od razu poleciałam zrobić. Oczywiście NIC, zero kreseczki. Od razu smutek, że nie udało się tym razem, ale jeszcze nie będę rozpaczać, poczekam.
I dzięki, dziś trochę mi lepiej

W kwestii wagi, to jestem pewna, że jestem tu absolutną rekordzistką...
. Mnie najbardziej zadowolił spadek o jakieś 35kg.. ale szalałabym z radości jakby udało się zrzucić choć połowę z tego. Niestety tak jak pisałam, przy insulinooporności i pcos jest to bardzo trudne, ale trzymam się tego, że mam tendencję spadkową - w iście żółwim tempie, ale jednak.I jeszcze po prostu MUSZĘ Wam coś napisać :-) JESTEŚCIE NIESAMOWITE !!!!!!! Nie znam ani jednej dziewczyny, która robiłaby przetwory na zimę. Wszystkie znane mi przedstawicielki płci pięknej w wieku zbliżonym do mojego, twierdzą, że lepiej kupić, a przetwory robią babcie.
A ja tym bardziej się cieszę, że trafiłam na Was


;-)
TAK JEST!!! Eh, gdyby to było takie łatwe... Ale nie powiem, mam nadzieję, oj mam...