Dzieńdoberek :-)
Piękne słońce, aż chce się żyć! Kurcze jakim człowiek jest czułym na pogodę stworzeniem. Mi to z wiekiem chyba się jeszcze pogłębia.
Dziś lekarz sam z siebie zadzwonił do mnie - SZOK. Co prawda, ja dzwoniłam wcześniej 2x w zeszłym tygodniu, ale widać nie mógł odebrać i zadzwonił sam. Bardzo miłe.
myszka, ja wiem że internet robi wodę z mózgu, ale niestety szukając u siebie wczesnych objawów, człowiek siłą rzeczy chce znaleźć ich potwierdzenie i szuka, u kogo było podobnie. Strasznie mnie to u siebie wkurza, ale nie mogłam się wczoraj pohamować. Zdrowy rozsądek mówi, że TRZEBA czekać, a serce swoje. Powiem tak - mam nadzieję, że się udało, ale słabo w to wierzę. Pełne to sprzeczności, ale tak właśnie jest.
I masz rację, lekarz też mnie uspokoił, że te leki w początkowym okresie ciąży nie będą miały znaczenia, więc mam czas na ich odstawienie.
Ozila, Też się cieszę, że wszystko dobrze

, z tymi testami to ja w ogóle nie wiem jak jest. Nawet nie wiem, czy dobrze mi pokazały tą owulację... Teraz nie pokazują kompletnie nic. A przed owulacją cały czas miałam bladą kreskę testową, może LH rosło, nie wiem. Kończą mi się te testy, nie wiem czy kupię kolejne.
W au?? Znaczy w Austrii jeździliście? ;-)
Nigdy nie byłam, jakoś bardziej ciągnie mnie we włoskie strony.
magda, trzymam w takim razie kciuki, żebyś mogła rodzić sn

. I czekamy co w pon. lekarz powie - trzymam kciuki!
Znam dziewczyny, które specjalnie zapisują się na cc, bo nie chcą bólu, ale naprawdę jest to do przeżycia jak widać ;-),a do tego, ja tuż po porodzie byłam w stanie wstać, iść do toalety i wszystko niemal koło siebie zrobić. Dla mnie to ważne.
Madziorrek, ściskam mocno. Jak nie tym razem, to następnym
mika, no ciekawe, to co piszesz. Ja tam do końca testom nie wierzę, tak jak już niejednokrotnie pisałam. Ale trzymam kciuki za Ciebie :-), wiesz - kochać można się niezależnie od dnia cyklu ;-), czy jest owulacja czy jej nie ma - a może akurat się powiedzie.