• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myszko ja wiem, że jestem niecierpliwa, ale nigdy nie szalałam tak jak teraz... Nie wiem co mi sie dzieje:zawstydzona/y: Troszke presja czasu, bo wzialam 2 mce zaleglego urlopu, żeby od wirusków odpocząć. Pracuje z kochanymi dzieciakami (3 latki), są kochane, ale sa też małymi bioterorystami. Za tydzień wracam do pracy... a jak lekarze szukali przyczyny i nie znaleźli to powiedziali mi, że możliwe że przedostały się jakieś wiruski od dzieci właśnie. W przedszkolu co chwila jak nie rumień, to odra, to półpasiec, świnka, różyczka i inne.... Dlatego się tak napaliłam, bo teraz od 2 mcy jestem czysta w końcu;p Myszko taka przeprowadzka to duże zmęczenie, ale satysfakcja chyba też fajna, że nowe, pewnie fajniejsze miejsce co??:)

Zawsze podziwiałam osoby które umieją ppięknie jeździć na desce;) ja jestem zbytnią ciapka i nigdy sie nieprzestawiłam z nart.
 
reklama
Celta ja dzień przed terminem @ nie miałam nawet cienia cienia toteż się spakowałam i pojechałam na wakacje na spontanie, bo jak by była ta 2 kreska to na pewno bym nie pojechała.....
Madziorku ja z nart zanim nauczyłam sie na desce to tyłek tak obijałam że szok ale się udało także się da:-)
 
To nie wiem.. Poczekam jeszcze kilka dni i zrobię test.

Ja na nartach nigdy nie jeździłam i już pewnie nie będę, ze względu na kolana. A tyłek też nieźle sobie obiłam i najgorsze - uszkodziłam sobie kręgosłup szyjny, niestety nieodwracalnie. Ale i tak to lubię ;-)
 
Celta nieźle:-) czekaj czekaj ja trzymam &&&&&&&&&&&&&&&
Madziorka nieźle masz taka gwardę codziennie ujarzmiać i tak Cię podziwiam, że jesteś w stanie wrócić do takiej pracy z dziećmi
Siedzę sobie na facebooku a znajomi sypią zdjęciami bobasów.......echhhhhhhhh
 
Ostatnia edycja:
eska, sama niedługo sypniesz ;-) nic się nie martw.
I dzięki za kciuki, na pewno się przydadzą.

Idę chyba spać, bo mózg mi paruje od informacji znalezionych w necie... wrrrr :baffled:
 
Eska w grupie ma 30;p Po drugiej stracie wróciłam do nich po tygodniu. Kocham je (głupio to brzmi, jak bym była jakimś zboczeńcem;p) więc dawały mi jakieś ukojenie.

Celta- wiem po sobie google ryje berecik;)
 
Celta daruj sobie Dr Google;-) tam znajdziesz przede wszystkim to czego nie ma :-D
co do lekow, nie rob sobie dodatkowych zmartwien, bo na poczatku ciazy zarodek nie ciagnie z nas az tyle jak w pozniejszym okresie (bobo odzywia sie cialkiem zoltym) zdarzysz odstawic leki zanim zaszkodza ;-).

Madziorrek fajna masz prace:-), a co do przyczyny straty... lekarze nie zawsze znajduja przyczyne (praca to malo prawdopodobny powod) moga to byc bardzo wczesne bledy genetyczne (organizm sam sie pozbywa "wadliwego" zarodka), najczesciej jednak powod pozostaje nieznany. Po prostu tak sie zdarza i juz, natura wie co robi... wiem jak to okrutnie zabrzmialo... ale tak niestety jest. Glowa do gory teraz bedzie juz tylko lepiej :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry