• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
O kurcze... nakręciłam się strasznie, aż mi się ręce trzęsą.
BARDZO boję się rozczarowania.
Nic, poczekam i zrobię jeszcze jeden test w piątek rano. A póki co, postaram się nie zwariować.

Dzięki Wam wszystkim bardzo za &&&& i proszę o jeszcze.
 
reklama
Sauna jestem!
Eska jeszcze nie wyjechałam :) jadę w przyszłą sobotę. Jestem przed owulką, ale powiem Wam że zupełnie nie mam nastroju na staranka. No nic, może natura zrobi swoje i mi się zachce,mój mąż wraca późno z pracy zmęczony, też najchętniej by poszedłspać. Jakby jednak nam tym razem wyszło dowiem się na urlopie. Zabieram testy ciążowe i zestaw leków, jakby @ miała nie przyjść. Na razie trzeba się postarać żeby nie przyszła. No właśnie i zamiast przyjemności jest TRZEBA. Oj humorek coś niemrawy u mnie dzisiaj.

Celta- ja też widzę! &&&&&
 
Dzięki Wam wszystkie dziewczyny za dobre słowa. Naprawdę dodają otuchy.
Ja cały czas wierzę, że się wreszcie uda, a też młódką nie jestem. Także ewikewik - troszkę optymizmu!! Będzie dobrze, zobaczysz :tak:


Mój test z rana............ :-(
Nabawię się chyba nerwicy i skończę z ciążą urojoną.
Zobacz załącznik 579776
Ten cienki gratisowy z allegro w ogóle nie wyszedł (czułość 10, więc spora). Ten wyżej najpierw był kompletnie blady.
Weszłam pod prysznic, wyszłam po 5-7min. i była tam ta bladziutka kreska. Ktoś ją widzi?? Kreska widmo, jak się śmieję.
Ja sobie chyba to wmawiam, tak bardzo chcę żeby się udało. Może nie powinnam patrzeć na test po upływie takiego czasu??
Ale pokazywałam to zdjęcie koleżance i ona też widzi tą "kreskę". Nawet mi mówiła, że u niej 2 ciąże też miały takie testy.. Dodam może że to nie był test o jakiejś zabójczej czułości, bo wyrywa ciążę, gdy stężenie beta HCG jest wyższe niż 25...
No i dalej nic nie wiem.
Brzuch kłuje, temp. 37.3.... Siedzę w robocie, miałam trochę roboty i odwiedziła mnie koleżanka (ta co też widziała ten test), tak w ogóle powiedziała mi, że jest w 5 tyg :tak:. Fajnie. Oby jej się udało, też jest po przejściach.

I tyle. Dalej tkwię w niepewności.
Nie wiem, czy olać już ten cykl, czy powtórzyć test za kilka dni.
Chyba zwariowałam........... :baffled:

Ja miałam takie blade te testy że mój M. mówił że sobie tą ciążę wmawiam..powtórz jutro rano z pierwszego moczu- chyba że nie wytrzymasz i polecisz na betę:-p
 
Malgonia ja myślałam, że ty już po Itali buszujesz bo Cie tu dawno nie było, poczekaj poczekaj owulka sie będzie zbliżała to i ochota nadejdzie:tak:. Uśmiech prosimy ale ja wam powiem, że nie wiem jak u Was ale u mnie zimno i ponuro od soboty i tez mi się wstawać nie chce a brrrrrr
Celta fluidy i kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&
 
Hej Wam,
nie wiem od czego zacząć, równo 4 tyg temu stwierdzono obumarłą ciążę, miałam 2 łyżeczkowania i w końcu zakończyło się cięciem jamy brzusznej, dzisiaj dostałam okres :) i chyba się cieszę tym faktem bo znaczy to że zaczynam "działać" od nowa :)
W ten piątek mam pierwszą kontrolę i pomimo krwawienia idę - mam tyle pytań i wątpliwości i nadziei :)
 
Udzielałam się już w dwóch watkach o staraniach i już w marcowych 2014, ale los chciał inaczej,
poznałam tu mnóstwo wspaniałych ludzi ;-)
Powiedzcie mi jak to jest z tymi staraniami, kiedy można startować z M? To chyba zależy indywidualnie od organizmu?
 
no jak Ci powie ginekolog, że się ładnie zagoiłaś, i masz do robienia jakieś badania???, wiesz czemu maleństwo obumarło czy też Ci powiedzieli Pani nie przejmuj się bo to przy 1 ciąży normalne???
 
Ja nie miałam żadnych objawów że coś jest nie tak, trafiłam do szpitala z pierwszym krwawieniem jakie w ogóle wystąpiło i stwierdzono że ciąża obumarła i to niedawno, a czemu to fakt nie powiedzieli, tak jak piszesz.
Kurcze jestem dobrej myśli, chociaż o to maleństwo starałam się od sierpnia zeszłego roku :sad:
Co gorsze, większość badań robiłam na dzień przed trafieniem do szpitala i nie wiem czy będą w ogóle coś znaczyć.
A jak z Tobą eska? Długo już się starasz po straconej ciąży?
 
reklama
Maga pierwszą ciążę straciłam rok temu w maju też nieświadoma niczego poszłam do lekarza i się okazało najgorsze potem w październiku znowu byłam w ciąży i urodziłam Oliwkę - aniołka w marcu, powód przedwczesne pęknięcie błon płodowych ale czemu do dziś nie wiem mogę gdyać, teraz znowu jestem w ciąży w 5 tyg ale wizytę mam dopiero w poniedziałek i zobaczymy co się wykluło :) także ja teraz czekałam 3 miesiące i od razu zaskoczyłam, zresztą tu na forum panuje taka super atmosfera, że już niejedna tutaj po przejściach jest szczęśliwą mamą albo brzuchatką:), także jak ino będziesz się czuła na siłach działaj Maga :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry