• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Hejka dziewczynki dziś już lepiej :) i mniej tego brązowego, także ulżyło, ale dają mi w dupe wzdęcia i cały brzuch mi napiernicza pewnie przez ten progesteron no jak nie urok to sraczka :)
Ozila dobrze wiedzieć, że to częste bo Kobierzyn chyba mi bliski XDDD, ale Ci fajnie już 1 trymestr się kończy:) super
Michalina widzisz mała się rozszalała i super
Myszko pozdrawiam
Madziorek nie płakusiaj ściskam

a mój miły mężulek ma dziś urodzinki także wyczarowałam tort malinowo- czekoladowy - ciekawe co mi wyszło:) i robię mu małą niespodziankę - mianowicie zaprosiłam mu gości, więc teraz w prezencie jeździ z odkurzaczem i mopem po domu XDDDD no bo ja nie mogę :P
 
A ja wiem czemu płakałam już;p tyle, że musiałam to przeanalizować;p no bo widzicie to było wzruszenie...;) tak czytałam posty mamuś, które już maja dzieciątko na świecie, tych zafasolkowanych i tych oczekujących, no i kurka rurka. W tych postach jest tyle ciepła i troski i zrozumienia, ale także nadziei i strachu. Wszystko się ze sobą łączy i przeplata i tak pomyślałam sobie, że to niesamowite że tyle dobrych i różnych od siebie osób jest w jednym miejscu. Łączą nas wspólne doświadczenia i przeżycia, które zmieniły nas pewnie na zawsze, ale nie zabiły wrażliwości na 2 człowieka. Heh nikt inny tego nie zrozumie... cieszę się że tu jestem:) I powodzenia dziewczyny, oby żadna z nas już nie musiała nigdy przenigdy przechodzić żałoby po własnym dzieciątku.... buziaki
 
Madziorrek dzięki za słowa otuchy i wsparcia ;-)
A Twój obecny "status" jest jaki?
Ja po wczorajszej wizycie napłakałam się równo, sporo czasu przede mną na następną ciążę, myślę żeby czym innym zająć czas, w poniedziałek idę na badania kontrolne i zaczynamy leczenie hormonami żeby wszystko unormować.
 
Melduję, że @ i mnie dopadła. Czekam na kolejny cykl z nadzieją, że owu nie wypadnie mi w tygodniu, kiedy z M.nie będziemy się widzieć :/

A co tam u Was dziewczyny?
 
Michalinko Twoj ulubieniec przerabia rozne tonacje gaworzenia do miskow z karuzeli;-) ostatnio mnie nastraszyl bo od ponad tygodnia prezy nozki i polecialam kontrolowac czy to nie czasem problemy z napieciem miesniowym... ale pediatra mnie uswiadomila, ze maly jak na nie cale 5 miesiecy rozwija sie swietnie, a owe prezenie nozek to nowa umiejetnosc i nie ma sie czym martwic:-). Zaczal tez pelzac w tyl wysoko unoszac pupe... ale z plecow na brzuch nadal sie bujnac nie chce. Jak na razie gietkosc kregoslupa pozwala mu na zdobycie tego co jest za nim, wiec po co sie wysilac :-D
 
Melduję, że @ i mnie dopadła. Czekam na kolejny cykl z nadzieją, że owu nie wypadnie mi w tygodniu, kiedy z M.nie będziemy się widzieć :/

A co tam u Was dziewczyny?

Witaj w klubie :no: U mnie dziś 1dc :-( A już troszkę nadziei było, bo cykl trwał 32 dni, gdzie zwykle trwa 28-30... No nic walczymy dalej..

Staraczki wypatrujące dwóch kreseczek:

Suana - termin niechcianej @:
Neta - termin niechcianej @: 30 wrzesień 2013
Ewikewik - termin niechcianej @:
Małgonia - termin niechcianej @:

Dziewczynki dopisujcie, uaktualniajcie, niech nas w końcu berek dopadnie :tak:
 
taraczki wypatrujące dwóch kreseczek:
Suana - termin niechcianej @:
Neta - termin niechcianej @: 30 wrzesień 2013
Ewikewik - termin niechcianej @:
Małgonia - termin niechcianej @:
Madziorrek- 21. 09. 2013

 
Staraczki wypatrujące dwóch kreseczek:
Suana - termin niechcianej @:
Neta - termin niechcianej @: 30 wrzesień 2013
Joaro -termin niechcianej @: 01 październik 2013
Ewikewik - termin niechcianej @:
Małgonia - termin niechcianej @:
Madziorrek- 21. 09. 2013
 
reklama
Cześć dziewczyny:-):-):-)

Wróciłam z lasu, Boże jak było super!! Odpoczęłam psychicznie, połaziłam między drzewami z psem ;-), jakoś nabrałam optymizmu póki co. Mam nadzieję, że wystarczy mi go na bardzo długo. Spaliśmy pod namiotem, trochę niewygodnie było i głośno, bo nocami lało, ale ma to jednak swój urok. Także - było bardzo fajnie.

maqa, kurcze przykro mi, że usłyszałaś na wizycie takie newsy... Z cięciem to trzeba się jednak liczyć, że potrzeba czasu na wygojenie. Nie myślałam, że aż rok, ale pewnie lekarz wie co mówi. najwyżej przejdź się do jeszcze jednego, chyba, że do tego masz wystarczające zaufanie. Cóż, nie wiem kochana jak Cię pocieszyć... Potrzeba czasu to pewne, dla Twojego zdrowia. Ściskam mocno i wierzę, że ten czas bardzo dobrze spożytkujesz i że prędko Ci zleci :tak:

eska, a Ty jak??????? Trzymam kciuki mocno! Imprezka się udała? Pewnie tak ;-)

Ozila, gratuluję 11 tygodnia :-)!!! Dużo zdrówka życzę i spokoju.

Ja na razie nikomu nie powiedziałam prócz męża, koleżanki, która jako pierwsza stwierdziła, że to jednak kreska (na teście), lekarza no i Was. I póki co, chcę żeby tak zostało. Jak się uda, powiem dopiero na święta Bożego Narodzenia. A mam nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie dobrze i w zimie będę już na półmetku. Rany, jak sobie uświadomię jakie to wszystko jest podszyte strachem... Radość ogromna, strach również ogromny. Jednak mając właśnie takie doświadczenia za sobą, jakie mamy, ciężko przejść ponad tym. Chyba nawet się nie da. Ale staram się koncentrować na tym co pozytywne i cieszyć każdym dniem.
Niech to maleństwo się rozwija i rośnie w siłę... Niech będzie.
We wtorek pójdę na kolejną betę (boję się, eh..), a w czwartek na kolejną, no chyba że we wtorek będzie mniej niż 16... Zobaczymy.

Wszystkim staraczkom życzę wiadomo czego :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry