• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Mi znowu skoczyło tsh. Pod koniec maja miałam ładnie zbite do 1,64, a dzisiaj 3,4 :/ Czułam się ostatnio znowu jakoś dziwnie i dzisiaj zrobiłam badania, a tu psikus. Mam nadzieję, że to nie przez tarczycę Zosia się ostatnio mało rusza. Jutro biegnę na wizytę i kontrolę dawki Euthyroxu.

Dzisiaj byliśmy też na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia :) Fajnie było, chociaż to praktycznie samo gadanie. Na następnych będziemy rozmawiać o porodzie, jego fazach, metodach łagodzenia bólu etc, a mój mąż w delegacji w Niemczech będzie :/ Muszę kogoś ze sobą wziąć. We wtorek mam urodziny i oczywiście też go nie będzie. Dupa.
 
dzewczynki duuuuzo zdrowka zycze :)

Magda 88
ja mialam mieszane odczucia jak chodzilam do szkoly rodzenia ale musze przyznac ze dzieki niej a raczej dzieki cwiczeniom na oddychanie w czasie porodu poszlo prawie bezbolesnie bardzo duzo mi te cwiczenia daly wiec cwicz cwicz jak bedzie taka mozliwosc bo to naprawde sie przydaje :)

ale u mnie straszna pogoda caly czas leje nawet na cmentarz nie poszlam :( kiedy sloneczko wroci???
 
Patrizia ja tak średnio chciałam iść do szkoły rodzenia, bo wydaje mi się, że wiele wiem i umiem. Od zawsze niańczyłam siostry, dzieci znajomych i sąsiadów etc, czytałam i czułam instynkt macierzyński. Oczywiście ze swoim dzieckiem będzie pewnie inaczej. Mój mąż powiedział, że koniecznie chce chodzić, bo on nie wie nic i czuje, że potrzebne są mu te zajęcia. Dlatego się zdecydowaliśmy :)
 
No ładne kwiatki! Trzymajcie się dziołchy jakoś. I zdrowiejcie prędko!
Ja będąc w ciąży dawno, dawno temu miałam paskudne przeziębienie z bardzo wysoką gorączką i na okrągło piłam syrop z cebuli, herbatę z malinami i jadłam chleb z czosnkiem ;-). Trochę waliłam od tych wszystkich specyfików, ale choróbsko szybko mi przeszło.

maqa, dobrze, że porozmawiałaś jeszcze z innym lekarzem. Jednak wszystko okaże się jak to w życiu bywa w tzw. "praniu" i może być tak jak pisze suana, ze wszystko będzie goiło się w takim tempie, że zielone światełko zaświeci dużo szybciej, czego Ci zresztą życzę :tak:

Madziorrek, a co to za rozkoszne stworzonko w Twoim avatarze? :-)
I też mam nadzieję, że Twoja macica zrozumie co się do niej mówi hehehe...

Patrizia, bardzo Ci współczuję. To jakiś hard core, naprawdę. Ściskam mocno i życzę Ci owocnych starań kiedy tylko dostaniecie zielone światło :blink:

Cześć Agaawa :-)
No to jest niezłe, co? Człowiek stara się latami i nagle bęc. 2x w jednym roku, a właściwie u mnie to w pół roku.
Ja teraz też łykam tylko kwas foliowy. Zastanawiałam się nad ziołami, ale nie chcę zaburzyć produkcji progesteronu, bo muszę go 2x w tym cyklu oznaczyć i chcę, żeby to nie był wynik zafałszowany. Ten poprzedni cykl, pierwszy po stracie dziecka, też miałam stymulowany clo. I udało się od razu.. Bóg jeden wie dlaczego tak szybko się skończyło to życie, któremu pozwolił powstać, jednak dobra wiadomość jest taka, że byłam jednak w ciąży. Bardzo, bardzo wczesnej, ale byłam. Nie wiem w czym może tkwić przyczyna niepowodzeń, ale fajnie byłoby ją znaleźć.
No nic zobaczymy co to dalej będzie.
Dobrze, że nie opuszcza Cię umiarkowany optymizm :-). Trzymam Kciuki i za Ciebie.

I w ogóle za nas wszystkie starające się mniej lub bardziej cierpliwie :-):-):-)

OK. Zmykam do łóżka, bo miałam intensywny dzień, wróciłam do domu niedawno i prędziutko poczytałam co u Was, a teraz już sen mnie morzy...

Joaro, wiesz..... ;-) czasami jak człowiek przestaje myśleć, a zajmuje się czymś innym, nagle robi test i.....
Bardzo dobrze, że masz kopa. Pozytywne nastawienie to podstawa. A życie popłynie swoim torem.

Kochane Ciężaróweczki, eska, Marta, marce_la, michalina, Magda, Ozila trzymajcie się cieplutko, dbajcie o siebie i swoje maleńkie "nadbagaże". Każdej życzę dużo zdrówka, uśmiechu i spokoju. Wszystko będzie dobrze :tak: michalina, nie denerwuj się. Jutrzejsza wizyta na pewno Cię uspokoi.
p.s. O teraz doczytałam Magda za Twoją jutrzejszą wizytę też mocno trzymam kciuki. Pewnie to TSH da się jakoś wyregulować farmakologicznie.

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie :blink: i zmykam spać.
Odezwę się pewnie jutro z rana.
Powiem Wam, że lubię te ranki w pracy. Cisza, spokój, kawka i Wy ;-)
 
Ostatnia edycja:
Eska jak samopoczucie?
Michalina, Magda &&&&&&&&&&&&&&&&& za wizyty. Coś się buntują te nasze maluchy ostatnio.
Magda mi też TSH ostatnio skoczyło. Na razie przyjmuję Euthyrox 5 dni po 50 mg i 2 dni po 75. Mój endo powiedział, że na razie dawki nie zmieniamy – chyba, że skok byłby znaczny. Jak dzisiaj Zosia?
Ja zaczynam szkołę rodzenia od 09.10. Cieszę się na te zajęcia przede wszystkim ze względu na mojego męża. Ja z dziećmi obcowałam zawsze, on prawie wcale – szczególnie z takimi maluszkami. Poza tym techniki oddechowe itp. – może akurat się przyda :)
Michalina fajnie, że zobaczysz dziś WIktorię! Jak tam dzisiaj? Rusza się więcej? Ja ostatnie usg miałam w 20 tyg i już się skręcam do następnego. Ale staram się ćwiczyć cierpliwość...

U mnie dzisiaj bez zmian - noc nieprzespana, katar zalewa, gardło boli, a z nim cała szyja... masakra jakaś. Na zmianę idą maliny, miód, czosnek... Wczoraj na noc zrobiłam sobie mleko z miodem i czosnkiem - ale chyba przesadziłam, bo do kubka wcisnełam takie dwa potężne ząbki i myślałam, że menu z całego tygodnia przeleci mi przed oczami :) więc dzisiaj z rana czosnek zjadłam na kanapce.
Walczymy dalej :)

Pozdrawiamy ciepło w ten paskudny dzień!
 
Heja Marcela ja tak jak Ty noc nie przespana bo mnie katar zalewał aczkolwiek dzis już jest lepiej i gardło przestało bolec mam nadzieję, że jutro spierniczy ode mnie to choróbsko wredne
Michalina i Magda tak samo trymam mocno kciuki za wasze dzisiejsze wizyty
Joaro i Celta grunt to pozytywne nastawienie i dobry kop :)
Maga, Agawa, Madziorek, Myszka, Suana, Izka, Patrizia i cała reszta której tu dawno nie było pozdrawiam
 
elo,
ja dopiero o 18.20 mam wizytę, ale Wiktorka dziś znowu szaleje :)))) Muszę się nauczyć nie denerwować....

Ja do szkoły rodzenia idę od 18 października, mam za darmo, więc co mam sobie odmawiać, zwłaszcza, ze ja pierworodka :)

marcela a kiedy masz USG teraz?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry