• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Magda super, że Zosia świetnie się miewa :) Ja z miesiączki mam termin na 20.12, z każdego dotychczasowego USG na 12.12., więc też się zastanawiam jak to będzie. Chociaż z drugiej strony, jeśli wszystko miałoby być w porządku to mogę rodzić nawet w Wigilię. Ja USG będę miała pewnie dopiero za 3 tyg, jestem umówiona na 7.10., okaże się jak tam Maluch rośnie.
Bakaalia witaj wśród nas! Jeśli chodzi o starania po zabiegu, to w moim przypadku było to 2,5 mies ale tylko dlatego, że fizycznie nie wszystko było od razu ok. Natomiast psychicznie byłam gotowa już wcześniej. Za to jak tylko lekarz powiedział, że „w końcu jest w porządku” (miałam prawdopodobieństwo drugiego zabiegu) to nie czekaliśmy z mężem długo. W drugim cyklu się udało.
Ozila spokojnie, na tym etapie nie zawsze jest tak łatwo znaleźć tętno. Na pewno wszystko jest ok :)
 
reklama
Dziękuje, za miłe przyjęcie!
Tak to prawda, dopóki nas coś nie spotka nie mamy o tym zielonego pojęcia.. ja przez tydzień (nie cały) zdobyłam wiedzę jakiej nigdy nie powinna znać żadna kobieta na temat straty dziecka..

psychicznie myślę, że mam wszystko poukładane to chyba dzięki temu że mam przy sobie Synka starszego.. chociaż mam takie chwilę że myślę o tym wszystkim i nie wiem co mam zrobić.. ale to takie świeże jest jeszcze.. teraz właśnie skupiam się na tym by doprowadzić mój organizm do zdolności utrzymania kolejnej ciaży, nie zależnie kiedy ona się pojawi.. ;)

wiem, że nie chce w tym roku już się starać .. chcę spróbować po nowym roku .. nowy start dla Nas ;)



Ozila ja pamiętam w pierwszejciąży jak mnie położyła pielęgniarka na kozetkę i mówi "teraz posłuchami serduszka" .. przez 5minut nie mogła go znaleźć.. ja byłam jak zamurowana.. pochwili dopiero usłyszałam łagodne puk puk puk..


co do tętna.. akurat kiedy zabrali mnie na zabieg do gabinetu zabiegowego w sali gdzieś dalej kobietka leżała do ktg podłączona.. a ja słuchałam jak jej dzidzia szaleje.. kiedy moja odchodziła.. smutne.. przewrotny bywa los.
 
Ozila slyszalam ze doppler czest psikusy robi, wiec spokojnie kochana;* wierze ze wszystko ok;)

Witaj bakalia;) mam nadzieje ze bedziesz sie z nami dobrze czula. Ja zaczelam starania za kazdym razedm po 3 miesiacach, wg wskazowek lekarza.

Izka za kazdym razem patrze na zdjecie przy paseczku Twoje dzidziusia i niemoge sie nadziwic jaki on sliczny:)

Eska - dzieki za pyytanie, ale sama sobie zaffundowalam dzisiaj zly nastroj;(nie wytrzymałam i zrobilam wczesny test. Nie krzyczcie tylko wiem, ze sie nie powinno, ale ja naprawde boje sie teraz chodzic do pracy... niech tenn rumien juz minie... No wiec nasikalam i kiszka;( z drugiej strony tlumacze sobie ze 7 dni po owulacji i 7 dni przed miesiaczką to moze mial pprawo jeszcze nic nie pokazac. Kurde sama wiem ze jetem jakąś maniaczka ze skłonnością do natręctw, testować a pozniej wmawiac sobie ze test sie myli.... glupota jakas. Ale czlowiek taaaak bardzo by juz chcial.:-(

Celta- a u Ciebie wszystko dobrze??

Agawa pozdrowionka;)

Pati- i odemnie światelko dla Twojego Aniolka (*) .

Miłego dnia życze;*
 
Madzior za wcześnie stanowczo ale ja Cie rozumiem bo sama teraz wysikałam chyba 6 testów i wszystkie na minusie były hahahah a niespodzianeczka rosnie :))
Ozila ja Ci tego Doplera wyrzucę, mi raz tak się Olwika w22 tyg schowała że jej 15 minut szukałyśmy, a co dopiero w 12 więc wyzluzuj:)))
 
@ się zaczeła 8 lipiec,owulacja wychodzi mi na 25-26 lipca jakoś tak choć szczerze powiedziawszy zgibiłam ją bo sama dokładnie nie wiem kiedy była , i tak testy ciążowe mi nie wychodziły do 7 sierpnia, @ miałam mieć własnie 7-8 sierpień i po tym teście 7 odpuściłam i pojechaliśmy na te wakacje i zrobiłam test dopiero 12 :) i dzidzia właśnie jest młodsza o to 5-6 dni ;) po tych zabiegach to się wszystko rozpiernicza :), a nie wspomnę że testy namiętnie robiłam już gdzieś od 28 lipca hahha z częstotliwością co 2 dni XDDDD
 
Cześć :-)

Tak Madziorrek, dzięki że pytasz - u mnie wszystko dobrze. Miałam jechać z mężem na turniej piłki nożnej, żeby pokibicować, bo mieli grać z kumplami, ale lało cała noc i cały ranek, boisko rozmiękło w cholerę, więc szwendaliśmy się po domu w piżamie do południa. bardzo miło. Obejrzałam dwa filmy, wypiłam 3 kawy, odpoczęłam.
A na test na pewno za wcześnie, więc nie martw się na zapas. Trzymam kciuki i a jakże... doskonale rozumiem, że nie wytrzymałaś i go zrobiłaś.. Tulę.

Bakalia, witam Cię serdecznie :blink:.
Bardzo mi przykro, że spotkało Cię to co i nas... Ja też straciłam bardzo długo wyczekiwane dziecko w 12 tc...
Tego żadne słowa nie opiszą. Rozumiem Twój ból i trzymam kciuki, żebyś jakoś to sobie poukładała w głowie. To akurat każda z nas musi zrobić sama. Żeby móc pogodzić się z życiem.
No i miałam to wyjątkowe szczęście, że w szpitalu gdzie miałam zabieg, była specjalna sala, dla takich nieszczęśnic jak ja. Oszczędzono nam przez to patrzenia na szczęśliwe mamy. Leżałam na ginekologii operacyjnej i niesamowicie się z tego cieszę.
Co do kolejnych starań. W szpitalu lekarz powiedział pół roku, kolejny lekarz - trzy miesiące. A po miesiącu poszłam na kontrolę do mojego "starego" lekarza, którego znam od lat, a on mi mówi: " a co to jest kurcze, za magiczna liczba?!!?" Wszystko zależy od tego jak macica się goi po zabiegu. No i od psychiki. Ja chciałam zacząć działać natychmiast, ale bałabym się, gdyby okazało się, że są jakieś zrosty czy coś. Jednak wszystko ładnie się wygoiło i dla nas zielone światło zaświeciło bardzo szybko. Po pierwszej @ mogłam się starać.
Trzymam kciuki za Ciebie.

Magda, bardzo się cieszę, że z córą wszystko dobrze :-) Rośnijcie sobie zdrowo!

Ozila, spokojnie, ja sama nie używałam tego dooplera, ale słyszałam, że nie jest to takie proste. Tylko można się nieźle zdenerwować. Na pewno wszystko jest dobrze. Ściskam!

eska, to mówisz że miałaś wenę kulinarną? :-) ja spasowałam wczoraj za to na całej linii.
Posprzątałam dom, a w tym czasie mąż robił chinola. Zjedliśmy ze smakiem, a później całkiem miły wieczór przy liście Trójki i czerwonym winku. Cieszę się, że dochodzisz do siebie!
edit. Jaki słodki ten piesek....

michalina, gdzie się ukryłaś???? Jak się czujesz?

marcela dobrze, że i Ty wracasz do zdrowia!
Dzielne ciężaróweczki tu mamy :tak:


Kurcze ja miałam termin na 26.12. Eh... Boję się, że ten dzień będzie bardzo trudny.

Wyskoczyliśmy z piżam i pojedziemy do Ikei. Lubię się po niej poszwendać i pomarzyć.
Będę więc wieczorkiem.
Życzę Wam fajnego, miłego popołudnia.

:-)
 
Jezu!!!!!!!!!!!!! Dziewczyny szlam wyrzucic test, po 4 h od testowania, wprawdzie a na nim 2 kreseczka. Słaba, ale jest:) Wprawdzie J. mysli ze zgupialam i zrobil mi herbate i kazal sie polozyc.... ale ona tam jest. Matko zeby to byla prawda a nie fata morgana. Mecze Was przepraszam;(
 
w tej ciąży w której teraz byłam robiłam dwa testy, jeden 2tygodnie wcześniej pokazał jedną kreskę, po 2tygodniach zrobiłam drugi test i wyszły dwie, druga lekko blada poszła po 2dniach do gina beta wskazywała na 7-8tc .. więc tym testom to też tak wierzyć się nie da..

w pierwszej ciaży w 4tc pokazało mi dwie piękne grube kreski ;)
 
reklama
Madziorrrek dzięki :) mały diabełek, nie wiem czy Wam pokazywałam ale prosze :)
Zobacz załącznik 582640

z tymi testami to nie szalej bo się nerwicy nabawisz a dzidziuś musi mieć zdrową mamusię ;-) 7 dni po owu to stanoooowczo za wcześnie!! ja sikańcom w ogóle nie wierze, bo u mnie cuda były :-p nie rób teraz nic!! zrób w dniu spodziewanej @ i ciesz się dwoma kreskami :-)

z tymi dopplerami też jest różnie, nie raz się napociłam, żeby znaleźć mojego dziada bo lubiał bawić się w chowanego :-p ale nie powiem.. doppler mi się przydał, byłam duuuuzo spokojniejsza, inaczej to bym u ginka chyba zamieszkała :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry