• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witajcie, 6dni temu straciłam swojego maluszka w 12tc.. to było poronienie samoistne niecałkowite, byłam poddana zabiegowi oczyszczenia macicy, nie w narkonie ale w znieczuleniu tylko..
chciałabym bardzo móc urodzić dziecko, mam już starszego synka w styczniu skończy 2latka, z mężem chcemy mieć więcej dzieci..

jestem dopiero przed wizytą kontrolną u ginekologa, czekam też na wyniki histopatologiczny...
czytam wszędzie że po zabiegu powinno się minimum 6mc poczekać z decyzją o ciąży.. ja robię wszystko, wszystkie wymogi spełnię aby tylko donosić ciążę!

powiedzcie mi jak szybko Wy zaczełyście się starać?
 
reklama
hej Iza no nie byłam bo przecież poległam na dobre nie dośc, że miałam te plamienia to jeszcze przeziębienie kurcze więc na razie łóżkowice :) tez masz z jyska pościel :))???
Magda no to Zosia nam pięknie rośnie super :)
Madziorek co tam???
Agawa pozdrawiam
Celta natchnęłaś mnie kulinarnie i wczoraj do 22 robiłam sałatki:)
Ozila co tam U Ciebie???
Staraczki kiedy testujecie???
Ewikewik pewnie za dużo stresu wszystko będzie dobrze zobaczysz, tylko włąsnie pasowałoby odpuścic to ciągłe myślenie, ale się nie da i to jest najgorsze...
Hej Bakalia
[*] dla aniołka guzik prawda 6 to tak na wyrost 2-3 miesiące i można ruszać do boju jak się zagoisz :))) wszystko będzie dobrze zobaczysz
 
Ostatnia edycja:
tak się boje tego wszystkiego znów przeżywać, że sama nie wiem co lepsze..
mam zamiar wcisnąć się jeszcze na usg .. które miałam mieć będac w tej ciąży 18.09 mieliśmy poznać płeć (to pierwsze usg naszego maluszka miał być):( chce wykorzystać ten termin i pójśc zobaczyć czy wszystko w środku jest dobrze ..
 
bakalia najlepiej jak bys poszła jak już skończysz krwawic bo wtedy lekarz zobaczy czy się wszystko ładnie wyczyściło i wygoiło, widzisz ile nas tu jest i każdej po kolei się udaje, także głowa do góry kochana, dziewczyny tutaj są naprawdę świetne,a forum przytulne i pełne nadziei także witamy
 
forum znam od 2011roku ;-) kiedy byłam z synkiem w ciąży styczniówki 2012 to pierwsza grupa, nadal mam kontakt z dziewczynami z marca2013 .. pomimo poronienia nie umiem przestać zaglądać ;)

mam nadzieję, że będzie tak jak piszecie ;))

czekam aż skończy się w końcu to krwawienie bo ono mnie dobija..
 
Magda 88 super ze Zisieńka tak ladnie rosnie i zdrowiutka jest :) nic sie nie martw mnie tez straszyli ze urodze duze dziecko i tak sie nie stalo

bakalia ja rowniez mysle jak eska ze te 6 miesiecy to na wyrost jak bedzie wszystk dobrze u Ciebie to dlaczego masz czekac az 6 miechow ja urodzilam w maju po 9tyg mialam kontrole wszystko u mnie sie ladnie zroslo i macica sie obkurczyla ale niestety musze sie wyleczyc z takich dziadostw co sie do mnie przyplataly i gin powiedzial zebycmy teraz uwazali wiec widzisz gdybym byla calkiem zdrowa to moglibysmy sie zaczac starac trzymam kciuki zebyscie szybko dostali zielone swiatlo

Dobra mykam na zakupki do syneczka zapalic znicza i do mamuski na kawke wiec bede wiedzorkiem :)
 
Witaj Bakaalia! Tutaj sa suuuuper Dziewczyny! Zostań z nami. Ja tez zawsze słyszałam, ze po zabiegu to tak ze 3 miesiące, ale sadze ze to sprawa indywidualna. Jak sie organizm zagrozi - z jednej strony, i jak psychika na to pozwoli - z drugiej strony, wtedy czas zacząć staranka. Trzymam kciuki za Ciebie &&&&&&&
 
Eska nie pamiętam już gdzie ją kupowałam, ale kolorki mi się podobały ;-) heh no tak, to lepiej leż i nigdzie nie wyłaź :-p

bakalia witaj i główka do góry, też straciłam maleństwo w 12 tyg to było w lipcu.. w październiku zaczęliśmy się starać i udało się w drugim cyklu, więc jak tylko lekarz da Ci zielone światełko to działaj, oczywiście jeśli będziesz też gotowa psychicznie :) myślę, że 3 miesiące po # to taka granica, żeby się pogoiło wszystko i żeby dojść psychicznie do siebie.. bo wszystko tak naprawdę siedzi w naszych głowach. Trzymam kciuki :)
 
reklama
Hej:-)
eseczka leci " do przodu" troche mnie nie bylo, praca hm, tylko troche na marcowki zagladalam i Was czytalam, ale juz pisac to nie za bardzo:baffled:

Kuruj sie kochana i piekne pieseczki macie z madziorkiem ( ja mialam przedtem jamniczki dlugowlose)


magdusia super, ze dziewuszka rosnie jak a drozdzach:-))) no to beda piekne swieta!

bakalia witam tez tutaj- bo znamy sie z marcowek;-), maqa tez juz tu jest-dobrze, ze tu trafilas, ten watek jest szczesliwy:tak: i jak widzisz, poronienie nie jest taka rzadka sprawa jak nam sie wydaje, ale dopoki nas to nie spotyka, to nie zdajemy sobie z tego sprawy, masz przyklad zreszta tez na marcowkach, troche juz sie wykruszylo....- po poronieniu, mi powiedzieli 2-3 cykli.


A dla mnie tez ten piatek byl okropny...probowalam znalezc wieczorem tetno dziecka na tym moim dopplerze przez ponad godzine! I chyba na poczatku na chwileczke...ale nie bylam pewna , wiec dalej...no a pozniej nic....cos skrzeczalo, na ekranie cos sie dzialo, ale slychac nie bylo...hm
i teraz nie wiem czy nie zaszkodzilam dzidziusiowi, ze tak dlugo no i w ogole przez to zle spalam, ze nie znalazlam ech....

martwilam sie dzisiaj tez troszke, ale prozmawialam ze znajoma ( polozna) uspokoila i powiedziala, ze jak cos to wpadnie do mne do pracy w pn i znajdzie, ale, zebym sie w ogole nie przejmowala, bo to nie latwo, no wiec mam na razie mojego dopplera gleboko w d.....i dam dzidzi spokoj teraz;-)

moze jutro, moze w pn jak ona mi pokarze-sprawdze jeszcze raz, ale na szczescie czuje sie ciazowo dalej( mulasto dzis w pracy znowu ) i czuje, ze wszystko ok...

Juz drugi trymest sie jutro zaczyna....i podkusilo mnie zeby sprawdzic, no to mam!
mielismy moim rodzicom powiedziec w niedziele, ale jeszcze poczekam ....
dzisiaj juz lepiej ze mna....ale wczoraj to chcalam wieczorem na ip jechac ech:tak:


Pzdrawiam wszystkie mamuski, ciazoweczki i
kochane staraczki, moze w czescie zaciazone;-)
i posylam jak zwykle&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry