• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witajcie ;-)
Jak wam minął weekend?:)

U nas jak zwykle mąż w pracy a my z małym sami w domu, czekam na piątek bo mam wizytę u ginekologa a w tygodniu odbieram wyniki posiewu.. zobaczymy co powie..

dziś na obiad pieczona rybka z ziemniakami pieczonymi i surówka z marchwi i jabłek ;-)
 
reklama
Cyt. Pietrucha:

"Kto i kiedy będzie testować?

Jeju, oby wyszły same grube krechy, dla każdej po 2:) "

Ja mam dwie grube krechy: po jednej na każdy dzień testowania. ;D Grube i wyraźne. Tyle, że pojedyńcze. Wisielczy humor mnie nie opuszcza... Ślijcie dziewczyny fluidy, proszę :)

Celta, nikt nie wie jak pewne rzeczy bolą, tylko babki w naszej sytuacji, nie? Jakby człowiek wiedział, że jest po nieszcześciu ale szybciutko będzie drugi bobas byłoby lżej, a tak... ech...

U mnie brak jakichkolwiek objawów. Nie plamię jak zawsze po porodzie przed @, piersi mnie bolą - jak nie bolały po porodzie przed @. Bardziej to przypomina objawy nadchodzącej @ sprzed ciąży. Miałam parę dni temu mega atak migreny ale po niecałej dobie przeszło, a normalnie jest do @. No i wczoraj zasłabłam - w ciąży urojonej pewnie dostanę niedługo medal dla wibitnie zasłużonej...
A co tam, nadzieja umiera ostatnia...;-)

Myszko co u Ciebie? Jak sytuacja?
 
Co do torbieli bywa różnie. Czasem lekarze wycinają profilaktycznie. Ja swoją badałam, materiał po biopsji był badany przez znanego patomorfologa i nie kazali wycinać. Oczywiście prawdopodobieństwo wszelkich "atrakcji" mam statystycznie takie samo jak każda kobitka, ale jako pesymistka wiem, że jak los przydziela coś paskudnego to padnie na mnie :szok: ;-)
 
Cześć Babeczki! Melduję się po powrocie. Urlop był wyczerpujący, dużo chodzenia i zwiedzania, chcieliśmy jak najwięcej zobaczyć i nasycić się widokami, klimatem, wrażeniami, żeby starczyło do przyszłego roku. Zakochani jesteśmy w Toskanii, pewnie i w przyszłym roku znów tam się wybierzemy.
Widzę nowe Dziewczyny - Witajcie Kochane! Oby nam wszystkim udało się być szczęśliwymi Mamami. My niestety nie wróciliśmy w trójkę, ale już jest kolejna szansa na staranka. I kolejna nadzieja.
Trudno mi nadrobić , tyle stron zapisałyście. Co tam u Was? Kto już urodził? A u staraczek? Suana? Neta? FumaFoch? Kobietka? Ewik? Celta?
Jest jakaś lista? Ja niechciana @ powinnam mieć 8.10.
 
Martus to zaciskam &&&&&&&&& za Ciebie i Stelcię! Już niedługo będziesz ją miała przy sobie! Cudownie :) Moja koleżanka miała termin cesarki na 8.10, a urodziła przedwczoraj, więc pierz, prasuj i odpoczywaj!

Staraczki ja fluidy wysyłam cały czas! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~i każdej z Was życzę z całego serca, dwóch ogromniastych i grubaśnych krech na testach! I to jak najszybciej!
 
Bakaalia są dni, że myślę: jestem już silna a potem mały drobiazg burzy delikatną złudę normalności i wyję jak zwierzę. Taka strata to zadra w sercu na całe życie, ból którego inna kobieta, która nie miała "przebojów" nigdy nie zrozumie. Trzymaj się!

Małgonia: wypoczęta, opalona, pełna życiowej energii - jak nic bedą II i tego się trzymamy, kochana! Owocnie działajcie ;-)
 
Cześć Wam jakoś ostatnio weny do pisania nie miałam ale czytam Was na bieżąco, ta pogoda żle na mnie wpływa i jeszcze tak zimno u nas w górach feeee nie cierpię........
Malgonia, witaj po tak długiej przerwie pozdrawiam, też kocham Toskanię i chce wrócić za rok albo dwa zobaczymy jak się życie poukłada:)
Ewik ściskam i łap fluidy bo wysyłam
Bakalia u mnie też dzis rybka była:), kurcze wiem jak to boli i za boli jeszcze nie raz przytulam Cie mocno

Nie wiecie co tam u Michaliny???

Marcela wyzdrowiałaś????
 
Witam się i ja. Czy tam Was dziewczyny regularnie tylko czasu na odpisywanie brak bo ostatnie tygodnie były u mnie bardzo intensywne-i pod względem zawodowym jak i osobistym. Niestety starania w tym miesiącu kiepskie więc na II nie liczę i czekam na kolejny cykl, w którym mam nadzieję nic nam już nie przeszkodzi..

Bakalia ja też dostawałam takie przesyłki po śmierci Nikodema i nie było mi z tym łatwo. Ale którąś z kolej paczkę przyjęłam już spokojnie i schowałam gadżety z nadzieją, że jeszcze mi się przydadzą.
Pietrucha witaj! Bardzo mi przykro z powodu śmierci Waszego Stasia. Możemy sobie podać ręce, ja spędziłam miesiąc przy inkubatorze.. Bardzo podoba mi się Twoje nastawienie! Chwile zwątpienia będą na pewno ale najważniejsze to się nie poddawać
Martoocha kurcze 2 tyg i malutka będzie z Wami. Pierz, prasuj, pakuj i odzywaj się PO :) Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło gładko!

Staraczki i ciężarówki trzymam za Was wszystkie kciuki. Przepraszam, że nie wymieniam każdej z osobna ale siedzę w pracy i piszę z tel. ;)
 
reklama
Halo popołudniowo :-)
To ja wkleję listę, jeśli macie ochotę dziewczyny proszę się dopisywać :-)
malgonia wstawiam Ci też datę najbliższej @, której oczywiście Ci nie życzę


Madziorrek- termin niechcianej @: 21. 09. 2013
Ewikewik - termin niechcianej @:23 lub 24 lub 25.09 2013
Neta - termin niechcianej @: 30 wrzesień 2013
Joaro -termin niechcianej @: 01 październik 2013
Kobietka
- termin niechcianej @: 02 październik 2013
Suana -
termin niechcianej @: 01-02 październik 2013
Małgonia - termin niechcianej @: 8 pażdziernik 2013
Mika.k- termin niechcianej @: 08-10 październik 2013
Celta - termin niechcianej @: ok.20 październik 2013



Madziorrek
już po terminie, mam nadzieję, że wszystko u niej dobrze i odezwie się niebawem :-)

U mnie wszystko dobrze, malgoniu dzięki że pytasz. Pogoda też mnie delikatnie dobija, ale póki co jeszcze się nie daję, choć czasami ledwie ciągnę...
Ten cykl mam bez żadnych "wspomagaczy", bo mój endokrynolog chce się przyjrzeć poziomowi progesteronu. I mam go oznaczyć 2x. Poprzedni cykl miałam stymulowany clostibegytem, a do tego jeszcze piłam zioła. Teraz NIC. I robię testy i cichutko.... Cały czas owulacji brak, ale jeszcze się nie załamuję jakoś specjalnie, bo miesiąc temu wg testów owulacja była koło 24dc. No zobaczymy. Do tego mierzę temperaturę, czyli zabrałam się za porządne "rozgryzanie siebie" ;-).
Jak nie będzie owulacji w tym cyklu to trudno, najważniejsze żeby przylukać ten progesteron, bo może to on właśnie jest winowajcą. No zobaczymy.
TOSKANIA!!!!!! AAAAA!!!!! Marzę o niej już kilka lat, ale zawsze kasy brak. A jak już coś uskładamy to przepuszczamy wsio w sezonie zimowym, bo zasuwamy w Alpy ;-). Jak masz jakiegoś linka gdzie się zatrzymujecie, daj mi proszę jeśli możesz oczywiście. My już coraz bardziej konkretnie o takich wakacjach myślimy.
Cieszę się bardzo, że wypoczęłaś, pozwiedzałaś i że jesteś zadowolona. Bardzo się cieszę. Teraz łap Ten fruwające tu wszem i wobec fluidy, ciągle któraś szczęśliwa, oczekująca mamusia posyła :tak:

ewikewik, to prawda ciężko zrozumieć dopóki się nie przechodzi tego samemu.. Ale za ten Twój pesymizm, to powinnaś po zadku dostać! Jak to, że życie przydzielając coś paskudnego na pewno da to Tobie?!?!!? Nie przesadzasz?? Nic fajnego nie dał Tobie?? A faceta? ;-) Zakładam, że jeśli chcesz mieć z nim dziecko - znaczy że jest co najmniej fajny! :tak: Ściskam mocno, mocno.... Żeby @ nie przyszła, a jeśli przyjdzie to nic się nie łam - jest jeszcze kolejny miesiąc!

bakalia, oj takie paczki, jakiś papier z wizyty, wyniki badań, ogólnie coś co może się skojarzyć z TYM dzieckiem, bardzo przytłacza.. Popłakać czasami trzeba, to ponoć oczyszcza i pomaga. Oby nie za długo, Ciebie też ściskam.

eska, no u Ciebie pierwszej pewnie spadnie śnieg ;-), ale oby nie za szybko. Owiń się kocykiem i z gorącą herbatką poczytaj coś pozytywnego. O, albo planuj Wasze wakacje w Toskanii, już w trójkę! Ja wiem, że łatwo mówić, jak tak leżakujesz od dłuższego czasu, ale zobaczysz, prędko o tym zapomnisz jak będziesz biegać przy maluchu :-)

pietrucha gratuluję dwóch owulacyjnych kreseczek :tak: masz rację, to też bardzo pozytywna informacja.
maqa, fajnie, że na usg wszystko pod kontrolą!
suana zwolnij troszkę... Nie przepracowuj się tak strasznie. Chyba że to lubisz. Ja czasami lubię się rzucić w wir pracy, np. teraz szykuje mi się ciężki tydzień. Ale co tam, damy radę, nie? ;-)

Ściskam Was wszystkie bardzo mocno w tym średnio ładnym pierwszym dniu jesieni :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry