• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Isiorek, a robiłaś jakieś badania? Moja koleżanka dopiero po zmianie lekarza dowiedziała się, że wystarczy usg do stwierdzenia, że coś jest nie tak. Z jednym dzieckiem jej się udało jakimś cudem, ale później same straty i problemy. Po zmianie lekarza urodziła zdrowego synka. Czasami mam wrażenie, że to wszystko zależy od szczęścia.
Czytałam kiedyś wywiad z pewnym ginekologiem w Twoim Stylu, który też trochę mi pomógł, o badaniach genetycznych, w których właśnie tak 90_natka pisze, wyszło, że badane płody miały takie uszkodzenia, z którymi żaden człowiek by nie przeżył. Natura sama sobie z tym radzi w taki właśnie sposób.
 
reklama
martoha i jak pękł??
ja też właśnie wróciłam z monitoringu i sprawa wygląda tak owu była jest płyn w zatoce jest ciałko żółte i prawdopodobnie to ten duży penchol co miał si e wchłonąć bo te dwa pozostałe nadal są duże i nie pękły.. od dziś przez 12 dni lutka 200 mg dowcipnie.. i 07.02 testuje :sorry:

lux super podejście:) zazdroszczę:)

beti jak u ciebie??

chciejka to się rozhulałaś z tymi piniatami:) fajnie że w domu to dla dziecka jesteć zawsze kiedy cię potrzebuje:)
 
Isiorek, a robiłaś jakieś badania? Moja koleżanka dopiero po zmianie lekarza dowiedziała się, że wystarczy usg do stwierdzenia, że coś jest nie tak. Z jednym dzieckiem jej się udało jakimś cudem, ale później same straty i problemy. Po zmianie lekarza urodziła zdrowego synka. Czasami mam wrażenie, że to wszystko zależy od szczęścia.
Czytałam kiedyś wywiad z pewnym ginekologiem w Twoim Stylu, który też trochę mi pomógł, o badaniach genetycznych, w których właśnie tak 90_natka pisze, wyszło, że badane płody miały takie uszkodzenia, z którymi żaden człowiek by nie przeżył. Natura sama sobie z tym radzi w taki właśnie sposób.
No te podstawowe narazie, wątrobowe, tarczycowe ok, Usg wszystkiego miałam, też mi lekarz tłumaczył że na 90% genetycznie coś poszło nie tak u maluszka i natura zadziałała
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry