• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
lenka no to bardzo dobrze! nie narobiłaś szumu tylko szukałaś wsparcia bo nie wiedziałaś co zrobić z tą sytuacją, ale jak się pogodziliście no to super :)

nanulka :sorry: eh, nie martw się - zaczniecie jeszcze raz ... chociaż ja już też tracę nadzieję :(
 
Hej dziewczyny... ja tylko na chwilę bo mały przysnął... właśnie wróciliśmy od lekarza. Konrad ma 39 stopni gorączki... biedaczek bardzo źle się czuję i ciągle przy nim siedzę... Dodatkowo biurokracja lekarzy mnie niemal do łez doprowadziła... maleńkie dziecko chore a oni go nie zbadają bo jednego głupiego papierka nie ma... szlag mnie trafi...



u mnie plamienie... na razie brązowym śluzem... brzuch zaczyna pobolewać jak na @ więc u mnie też test nie kłamał i zaczynam nowy cykl...
 
Zapominajka ja :-( a już schizuję ... denerwuje mnie te uczucie "mokrości" i zapewne to na @ i jeszcze mnie boli lewy jajnik ... no i zapomniałam,że wczoraj wieczorem ryczałam :-p oglądałam z G film i mi szkoda było takiego chłopaka bo miał niezbyt lekkie życie i temu się poryczałam hahaha jak jakiś czub!!!! więc jestem płaczliwa i marudna na 100% @ :baffled: jaki ze mnie czubek :baffled: no i jeszcze ochota na seks ... to już w ogóle klapa!!!
 
Dziewczyny nakrecacie sie jak samochod Krecika!! Wyluzujcie troche...ja wiem, zaraz ktos powie "latwo sie mowi". Nie latwo, bo tez bylam w takiej sytuacji, ale trzeba szukac troche cierpliwosci, bo potem cierpi sie podwojnie. Lepiej byc pozytywnie zaskoczonym niz bolesnie sie zawiesc. Takie nakrecanie sie i stresowanie nie pomaga wcale.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry