reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
biedroneczko dzięki za zaproszenie i wyjaśnienia odnośnie konfliktu s. :-D
Dziewczyny, ja czytam o tych waszych pomiarach, wykresach, śluzach i czuję się jakbym z czarnej dziury wylazła... nie mam pojęcia o co w tym kaman :szok::eek:
 
wiesz co...no jak mi sie nie uda teraz...to może warto...?
teraz miałam problem z określeniem owulacji,bo w 10 i 11 dc czyli w zeszłym tygodniu miałam baaaardzo mokro i bolało mnie podbrzusze i kuły jajniki....więc to chyba było to ,ale czy faktycznie...?:no: nie wiem:eek:
w sumie ja też pewnie powinnam, bo zawsze miałam nieregularne cykle i to chyba jedyny sposób, żeby wiedzieć kiedy jest owulacja (i czy w ogóle jest)... ale cholerka nic z tego nie rozumiem, nie znam się...
poza tym myślę sobie, że na początek po prostu spróbuję dać na luz... nie chcę sfiksować na punkcie mierzenia temperatury i badania śluzu:eek:
ale jak za kilka miechów nadal nic nie będzie, to pewnie zagłębię się w temat...
 
w sumie ja też pewnie powinnam, bo zawsze miałam nieregularne cykle i to chyba jedyny sposób, żeby wiedzieć kiedy jest owulacja (i czy w ogóle jest)... ale cholerka nic z tego nie rozumiem, nie znam się...
poza tym myślę sobie, że na początek po prostu spróbuję dać na luz... nie chcę sfiksować na punkcie mierzenia temperatury i badania śluzu:eek:
ale jak za kilka miechów nadal nic nie będzie, to pewnie zagłębię się w temat...

no właśnie,najbardziej boje sie tego fiksowania...ale być może nie mam wyjścia..ja miałam cykl bezowulacyjny i teraz jestem na hormonach,które mają to ustabilizować. więc jak się nie uda teraz to może spróbuje..poprostu,choć obawiam się,że moge być mało skrupulatna...pomijajać fakt,że nie wiele o tym wiem,skąd po co i dlaczego,jak i gdzie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry