reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Czesc dziewczeta,

oj wieeeki mnie nie bylo - mam nadzieje ze mnie jeszcze pamietacie...(?) :blink:
Nawet nie probuje nadrobic zaleglosci - ale licze na to ze przedstwaicie mi w wielkim skrocie co sie w ciagu kilku dni wydarzylo - ile fasoleczek mamy juz na forum?
U mnie kiepsko - ze zdrowiem.... chyba jakies przeziebienie mnie zlapalo. Temperatury wysokiej nie mam ale problemy z dusznosciami i kaszel....
Ponadto w przyszlym tyg ide na usg piersi bo cos mi sie wydaje ze wyczuwam jakis 'guziczek' :eek:
O starankach narazie przestalam myslec i w zasadzie nie wiem co robic dalej...

Generalnie po staremu u nas. Pamiętamy o Tobie!

Nowe fasolki to - AISIM,NIKIFORKA no i z wczoraj KAMA 1986
 
a juz postanowione ze jedziecie do tego NY? :-)
tak,jestesmy na etapie zalatwiania.wprawdzie pierwsza rezerwacja sie nie udala bo nieaktualna ale mamy inne opcje:albo drozej,albo troche gorszy hotel,albo dwa w jednym...nadal szukamy ale chce szybko cos miec!dzis znow maja dzwonic z biura podrozy.wierze ze cos znajde co bedzie nas zadowalalo
 
Ja to juz nawet chyba przywyklam do tego ze jestesmy bez dziecka, zyjemy praca, ze dzielimy czas miedzy soba - wyobrazanie sobie siebie w roli mamy z dzieckiem na reku przychodzi mi z coraz wiekszym trudem...staje sie to dla mnie jak rodzdzial z zupelnie innej bajki w stosunku do tej w ktorej ja jestem. A autor tych bajek jakos nie pali sie do tego zeby ich zakonczenie bylo wspolne...:eek: Moze to chwilowy kryzys a moze po prostu mam juz swoje lata i nauczylam sie tak zyc i coraz trudniej mi wyobrazic sobie cos innego...

Tośka,ja wiem,że staranie się o dziecko to bardzo trudny czas dla kobiety.....szczególnie gdy bardzo tego chce. Jednak musisz byc pełna nadziei i wiary że się uda...Pamiętaj nadzieja umiera ostatnia.

Powinnaś zmienić nastawienie...może odpocząć od typowych staranek i się zrelaksować,ale powinnaś nosić nadzieję,że się uda...może w najmniej oczekiwanym momencie...ale ja mocno wierze,że się uda!
 
jagodko,
oczywiscie masz racje, trzeba zawsze wierzyc i nie schizowac sie przede wszystkim. Nie mniej z tej bezradnosci przytulajac sie z mezem nie sposob skupic sie wylacznie na przyjemnosci bo ciagle mysl dzieciatka sie przewija.
Staram sie zyc chwila i cieszyc sie tym co mam ale jak to pogodzic z badaniami, chodzeniem na monitoring itp? Sila rzeczy czlowiek skupia sie wkolo tematu dzidzi...

Wiem.Nie ma siły jak się robi badania,monitoring i rozmawia o tym to nie sposób nie mysleć o tym. Jednak trzeba próbować!!!Bo w końcu zamieni się to w koszmar!I doprowadzi na skraj!

Będę mocno trzymała kciuki,żeby wszystko się poukładało,a my niestety jedyne co możemy zrobić to być cierpliwe....bo co nam pozostało?
 
jagodko,
oczywiscie masz racje, trzeba zawsze wierzyc i nie schizowac sie przede wszystkim. Nie mniej z tej bezradnosci przytulajac sie z mezem nie sposob skupic sie wylacznie na przyjemnosci bo ciagle mysl dzieciatka sie przewija.
Staram sie zyc chwila i cieszyc sie tym co mam ale jak to pogodzic z badaniami, chodzeniem na monitoring itp? Sila rzeczy czlowiek skupia sie wkolo tematu dzidzi...

Tosia spokojnie, może postaraj się odizolować od wszystkiego choć na jeden miesiac - ja taki plan raczej mam na przyszły cykl.

Chcę zerwać ze wszystkim co się wiąże z ciąża (chce wyeliminować lekarza, badania, forum a nawet możne termometr) Nie wiem czy mi sie to uda i jaki nastruj mnie dopadnie za jakis czas ale takie myśli i postanowienia zaczynamy mieć z moim M.
 
Witam! Jestem tu nowa ale trochę Was podczytuję od jakiegoś czasu i zdecydowałam się spytać - może któras z forumek też tak miała. Oczywiście staramy się z mężem o dzidzię - niedawno zrobiliśmy badania hormonalne i są w normie. Mam pytanie odnośnie testów owulacyjnych - robię je po raz pierwszy, kupione na allegro i jedno opakowanie z apteki (acon). Otóż dziś mam 18dc i cały czas testy z allegro są negatywne (jedna kreska) na testach Acon była druga słabsza w 10 i 11 dc ( miałam dwa tylko). CYkle ok 30 dni. Czy to możliwe ze owu jeszcze przede mną? Czy możliwe ze testy z allegro są niewiarygodne?
 
reklama
wydaje mi sie ze tu wkraczaja pewne stereotypy albo moze i natura. Wiekszosc kobiet ktore nie maja dzieci z przyczyn od nich niezaleznych czesto traca poczucie wartosci, pewnosci i kobiecosci - bo nie sa w stanie osiagnac tego do czego natura je stworzyla.... To co napisalam moze sie wielu z Was nie podobac ale cos w tym chyba jest...

Ja niestety muszę sie z tobą zgodzić, z każdą porażką czuję się gorzej, mniej wartościowa, przestaje mnie cieszyć wszystko co mnie otacza nie potrafię nawet czasami sie otworzyć na własne dziecko (dlatego, ze ciągle prosi o siostrę lub brata, a ja nie mogę i nie potrafię już jej tego tłumaczyć)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry