B
bunia87
Gość
wpadłam na chwilkę 
@ jeszcze nie ma- coś w kule skubana leci
Agutka- ja stawiam na płyn. ogólnie E lubi uczulać (ja z tych co uczulają się na proszek) a jeszcze bardziej Vizir- proszek. bo płyn do płukania mam Lenor (on jest z Vizira), ale płyn nie ma takiego działania. ja proszku używam mega taniego (7zł za 3kg)
a mianowicie kupujemy Pollene 2000 w Auchanie (bo tylko tam można ją dostać) :-) znajomi ją wypatrzyli bo jest taka tania, że szok. ale za to jak ślicznie pierze!!!! a najbardziej mi się podoba, że praktycznie wcale nie pachnie i pranie ma zapach tylko płynu do płukania (nie miesza się to). a Vizir to paskudztwo i tyle. ostatnio zmieniłam pościel i się cała drapałam- okazało się że była dawno temu prana jeszcze w Vizirze. a z tym E to najgorzej było z majtkami (jak tu się przy ludziach podrapać
)
co do podtopień- u mnie jest spokojnie, ale dookoła wszystko pozalewane. przyjaciółka do domu nie umie wrócić :-( teraz jest w sąsiedniej wsi i pomaga mamie ewakuować piwnicę, żeby sprzętów nie pozalewało. jak się z tym upora to przyjedzie nocować do nas, bo u nas spokój i drogi przejezdne i będzie mogła do pracy jechać. a tak ogólnie to wszystkie wsie dookoła przygotowują się do fali kulminacyjnej, której spodziewana godzina przybycia to 21-22, a wysokość ok 10m
to ja spadam- Basieńka za chwilę przyjedzie. muszę jej łóżko przygotować i jakąś kolacyjkę, bo biedna z nerwów pewnie jeszcze nic nie jadła.
pa pa pa do jutra
buziolki

@ jeszcze nie ma- coś w kule skubana leci

Agutka- ja stawiam na płyn. ogólnie E lubi uczulać (ja z tych co uczulają się na proszek) a jeszcze bardziej Vizir- proszek. bo płyn do płukania mam Lenor (on jest z Vizira), ale płyn nie ma takiego działania. ja proszku używam mega taniego (7zł za 3kg)
a mianowicie kupujemy Pollene 2000 w Auchanie (bo tylko tam można ją dostać) :-) znajomi ją wypatrzyli bo jest taka tania, że szok. ale za to jak ślicznie pierze!!!! a najbardziej mi się podoba, że praktycznie wcale nie pachnie i pranie ma zapach tylko płynu do płukania (nie miesza się to). a Vizir to paskudztwo i tyle. ostatnio zmieniłam pościel i się cała drapałam- okazało się że była dawno temu prana jeszcze w Vizirze. a z tym E to najgorzej było z majtkami (jak tu się przy ludziach podrapać
)co do podtopień- u mnie jest spokojnie, ale dookoła wszystko pozalewane. przyjaciółka do domu nie umie wrócić :-( teraz jest w sąsiedniej wsi i pomaga mamie ewakuować piwnicę, żeby sprzętów nie pozalewało. jak się z tym upora to przyjedzie nocować do nas, bo u nas spokój i drogi przejezdne i będzie mogła do pracy jechać. a tak ogólnie to wszystkie wsie dookoła przygotowują się do fali kulminacyjnej, której spodziewana godzina przybycia to 21-22, a wysokość ok 10m

to ja spadam- Basieńka za chwilę przyjedzie. muszę jej łóżko przygotować i jakąś kolacyjkę, bo biedna z nerwów pewnie jeszcze nic nie jadła.
pa pa pa do jutra
buziolki
zresztą nawet jak dzisiaj nie przyjdzie, to pewnie się spóźni ze względu na tego dupka. jak nie będzie jej do końca tygodnia to może zatestuję- ale nie szybciej, bo mam jednego testa, a na dworze tak leje, że nawet autem nie ruszę bo nie lubię w taką ulewę jeździć- jako krótkowidz mam większe wymagania pogodowe
