reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

wiem ze idziemy tam po to by w koncu dowiedziec sie w czym problem - ale wiesz jak to jest stres jest ostatnio rozmawialismy z W i on ma dobre podejscie do tego - stwierdzil ze nie wykorzystalismy jeszcze wszystkich mozliwosci i bedziemy walczyc az w koncu nam sie uda :zawstydzona/y: ja czasami mam ochote sie poddac a potem przychodza mysli ze moze jednak warto - i tak w kolko


zobaczysz na pewno wszystko będzie dobrze i będziesz się jutro z W śmiała, że niepotrzebnie się stresowaliście :tak: ja tez bałam się jak szłam do gina - bałam się rozczarować :-( ale było wszystko OK :tak:

dostaniesz jakiegoś dopalacza i od razu dwójkę strzelicie :-D
 
reklama
zobaczysz na pewno wszystko będzie dobrze i będziesz się jutro z W śmiała, że niepotrzebnie się stresowaliście :tak: ja tez bałam się jak szłam do gina - bałam się rozczarować :-( ale było wszystko OK :tak:

dostaniesz jakiegoś dopalacza i od razu dwójkę strzelicie :-D

no jutro sie wszystko okaze - trzymajcie kciuki

Też o tym pomyślałam! :-)

Tosia,dobrze,że masz wsparcie w W. . Widać,że facet twardo stąpa po ziemi. :tak: Będzie dobrze!!! Przecież nawet innej opcji nie ma. :-)

no W na wszystko sie zgadza ostatnio mysle ze dla swietego spokoju to robi poprostu - wczoraj nawet dywan wypraw jak bylam z rodzicami na grzybkach
 
Hihihi,a to się chłopak postarał. :-D




Chciałabym nosić w sobie drugie serduszko... Teraz! Już!

a może juz nosisz :-pzrób testa !!!

no postarał sie jak wróciłam to pomógł mi postrzatać w kuchni i kocie kuwety ogarnąć :tak: a pozniej wyprzytulal :) stara się - dzisiaj rano ostaro z nim pojechalam w jednym temacie to sie nawet nie przejoł tylko zapytal na co dokina pojdziemy dzisiaj :eek: kiedys bylby odwet :sorry:

 
Zrobię. ;-) Jeśli do powrotu z miasta nie przylezie @. ;-) Bo mam skurcze w podbrzuszu. :-(

Tosiu,on po prostu widzi,że Ciebie "nosi" przez to wszystko... I to rozumie. A to super o nim świadczy. :-)
 
Zrobię. ;-) Jeśli do powrotu z miasta nie przylezie @. ;-) Bo mam skurcze w podbrzuszu. :-(

Tosiu,on po prostu widzi,że Ciebie "nosi" przez to wszystko... I to rozumie. A to super o nim świadczy. :-)

a moze to fałszywy alarm jest i fasolek się rozpycha :)

wiesz W. dostał w kosc przez moje fanaberie i czasami mam takie zawiechy i podziwiam go ze wytrzymal ja to bym dawno mu kartonik spakowala ;-)

boli mnie prawy jajnik - ale to chyba za wcześnie na owu ?? 7 dc dzisiaj ;/ chyba ze z nerwów stwierdzila ze wczesniej przyjdzie - taki psikusik malutki ;p

ale marudze dzisiaj :-( przepraszam z góry
 
Ostatnia edycja:
Tosia,nie przepraszaj! Marudź ile wlezie. :-D ;-)

Ja muszę uciekać na jakiś czas,bo jadę coś załatwić,no i przy okazji po test,hahaha. ;-) :-p Mimo iż mam wrażenie,że @ zaraz przylezie. :baffled:
 
reklama
Bry poniedziałkowo
Nie załapałam sie na poranna kawusie tyle roboty od rana ze nie wiem gdzie rece włożyc , masakra

Nieprawda!;-)
Bylam na koncercie plenerowym. Mieszanka stylow + orkiestra symfoniczna. A gwiazda wieczoru byl Zbyszek Wodecki:-D Ale ogolnie bylo calkiem sympatycznie:tak:

Wow to poszalałaś , a śpiewał pszczółkę ??;-):-D:-D

No wlasnie! Jak stare babcie:-D
:-D:-D:-D
Codziennie robisz pranie?:sorry:
przeważnie tak wychodzi ze codziennie

Tosiuniu tzrymam kciukasi za wizyte , wsio bedzie ok
I fajnie ze trafiłaś na super lek , bo teraz to rzadkość
ellloooo Agutka
u mnie bez zmian , jak narazie :confused::confused::confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry