reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

witam sie
Olkale śliczny brzuszek :) no i widzę, ze bez rozstępów ;) hmm ja tez tak mialam a 2 tygodnie przed porodem tak mi wywaliło rozstępy, ze szok.Teraz trzeba cos z tymz robic :)

u mnie na usg w dniu porodu powiedzieli, ze Sebul 4 kg bedzie ważyl a jak sie urodził ważyl 3080 wiec jak widac usg dość istotnie się myli.
wiem, ze najgorsze przede mną :tak: pilnuję teraz samrowania... podobno jakgorzej jest jak brzucho opada...

Co do wagi dziecka to przekonałam się o tym na ostatniej wizycie... wszystko zależy jak lekarz złapie elipsę brzuszka...dr najpierw wyliczyła 1800 g, potem 1900, a wkońcu 2200g... wiec różnica prawie pół kg :szok:

Od jutra zaczynam testować zobaczymy co pokażą ,spróbowac można a nóż może cos pomogą:-)

DZIĘKUJĘ:-):-):-):-):-)ŚLICZNY BRZUSIO:):tak::tak::tak:Taki zgrabniutki:tak::tak::tak:To malutko przytyłaś ja z córcia to 16 kg i niestety troszke zostało:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:ale chodzę na siłownie może coś uda się zgubić
i ja trzymam &&&& za tesciki i za powodzenie na siłowni :tak:

Erba co u Ciebie...zagladasz tyko na chwilunie i nic nie piszesz jak sie czujesz?
 
Ostatnia edycja:
reklama
olkale nie dośc że płacisz dużo to jeszcze czekasz już tydzień zleciał :( i co nic dalej nie wiem:(:(:(
no to nieźle.. chyba bym im jakąś jatkę urządziła... mogli przecież powiedzieć, ze z tydzień możne to potrwać, po co w błąd wprowadzają pacjenta... nieraz z moim J. rozmawiam i stwierdzamy, ze tacy ludzie co od razu wychodzą z założenia, ze im sie w życiu należy, są szybciej załatwiani, bo roszczeniowa postawa wymusza na innych reakcję - żeby mieć spokój ... choć mi w zyciu trudno to przychodzi, bo szanuję innych, ale jak mnie kto zeźli to ...
mam nadzieje, ze jutro już będziesz wiedziała... jeszcze raz tulam mocno z powodu paskudnej @ ... ostatnio byłam w kościołku i modliłam sie za Ciebie i inne (wymieniałam z nicków :)) wiec mam nadzieję, ze bozia wysłucha ;)

kochane żegnam na dzisiaj sie...myju myju, szymonek i spać...jutro do gina, fryzjera i po furkę dla Natki wyjściowy dzionek :)
 
Napisze Wam jeszcze dziewczynki, że jest mi strasznie przykro bo nie dość ze mieszkam w jakiejś dziurze gdzie sa zamknięci w sobie i wrogo nastawieni ludzie to jeszcze zadne święta nie przypominaja w rodzinie mojego M świąt. Jego matka nie odzywa sie do calej rodziny swojego męża tylko jeździ do swojej mamusi i siostrzyczki ( obie wredne i samolubne), do tego tak wychowywała mojego M i jego rodzeństwo, ze nie chcą mieć ze sobą do czynienia i tylko patrza na siebie jak na konkurencje. Szok, nie ma nawet sie z kim spotkać i dla kogo zrobic poczęstunku. MASAKRA A w moim rodzinnym domu juz od wczoraj jest gwarno i tloczno zjeźdzaja ciotki wujkowie i cała rodzina, której sie rok czasu nie oglada bo zjeźdzaja na Wszystkich Świętych tylko i jest wesoło i rodzinnie... cóż...

kochana ciesz się, że chociaż u ciebie fajowo :tak: bo inni (ja) mają gorzej :-(
My co roku jeździliśmy na Święta na wioskę (kawałek drogi od nas), bo tam cała taty rodzina "leży" (a mamy rodzina żyła sobie) i wszyscy się spotykaliśmy przy grobach :sorry: Potem jechaliśmy do wójka posiedzieć i reszta rodziny (kto mógł) to też jechał. Ewentualnie podjeżdżaliśmy do reszty rodziny (bo cała rodzinka taty na 1 wiosce mieszka) :sorry: Fajowo było :tak: Do męża rodziny nie jeździliśmy, bo on nie jeżdził (i nie chciał). Jego sprawa nie naciskałam, auto i tak jedno, a ja mu zawsze mówię, że jak chce jechać to niech mówi to ja z nim pojadę (nic na siłę) :tak:
Teraz to w niedzielę pojechaliśmy na groby do tej taty wioski, do męża taty i dziadka, potem po męża mamę (cholera wypita była i jechało piwem od niej na kilometr :confused2:) i do męża rodziny na groby (pierwszy raz). Teściowa chciała do rodziny jechać, ale mąż się wymigał, że nie mamy czasu. Ja i tak bym się nie zgodziła, bo mi wstyd, że podpita była :zawstydzona/y::confused2:
No a w Święta do taty i babci :-(:-(:-( Mamę daliśmy na trochę do cioci (jej siostry), a my do domu :-( Mama zła była, że nie chcemy iść, ale w końcu jej powiedziałam, że to nie jest moja rodzina "świąteczna" (bo nigdy do niej nie chodziliśmy w takie dni), że ciotka ma swoją rodzinę co się u niej zbiera i ja się będę źle czuła... jak ufek :-( Z 3 razy byliśmy u taty- szok, że tyle kwiatów dostał i zniczy :sorry:, a najśliczniej było w nocy jak się już ściemniło :sorry: Eh... takie święta mają swój urok... :sorry:
martwi mnie Wigilia, bo będzie smutno i pusto :sad:

No i kochaniutka 3 miechy juz za toba!!!!!!
Gratkiiiiiii

:-D dzięki :-D trzymam kciuki za rozpakowanie :tak: niuńka wychodź w końcu na spotkanie z mamusią :tak:

Izus dla Ciebie... mam nadzieje, ze pomoże :)Zobacz załącznik 296923Zobacz załącznik 296924to zdjęcie z dzisiaj... początek 9 miesiąca... na plusie 7,5 kg

:-) ślicznie :-)

wyników brak i krwawa mary przyszła:-(

wkurzające, ale dopiero po świętach :sorry: daj im chwilę na wdrożenie ;-) to ja trzymam kciuki, aby to już ostatnia była :tak:



Jutro do gina :sorry: Nie wiem jak wstanę, bo codziennie idę spać zaraz po 21:00 (właśnie już mykam do łóżka, bo zasypiam), a wstaję o 10:00 :-p A jutro muszę wstać o 8:00 :confused2: Dzidzi i tak nie zobaczę, bo USG w szpitalu jest tylko :sorry: Tyle, że zwolnienie dostanę ;-)
Dobranoc słoneczka moje :-)
 
kochana ciesz się, że chociaż u ciebie fajowo :tak: bo inni (ja) mają gorzej :-(
My co roku jeździliśmy na Święta na wioskę (kawałek drogi od nas), bo tam cała taty rodzina "leży" (a mamy rodzina żyła sobie) i wszyscy się spotykaliśmy przy grobach :sorry: Potem jechaliśmy do wójka posiedzieć i reszta rodziny (kto mógł) to też jechał. Ewentualnie podjeżdżaliśmy do reszty rodziny (bo cała rodzinka taty na 1 wiosce mieszka) :sorry: Fajowo było :tak: Do męża rodziny nie jeździliśmy, bo on nie jeżdził (i nie chciał). Jego sprawa nie naciskałam, auto i tak jedno, a ja mu zawsze mówię, że jak chce jechać to niech mówi to ja z nim pojadę (nic na siłę) :tak:
Teraz to w niedzielę pojechaliśmy na groby do tej taty wioski, do męża taty i dziadka, potem po męża mamę (cholera wypita była i jechało piwem od niej na kilometr :confused2:) i do męża rodziny na groby (pierwszy raz). Teściowa chciała do rodziny jechać, ale mąż się wymigał, że nie mamy czasu. Ja i tak bym się nie zgodziła, bo mi wstyd, że podpita była :zawstydzona/y::confused2:
No a w Święta do taty i babci :-(:-(:-( Mamę daliśmy na trochę do cioci (jej siostry), a my do domu :-( Mama zła była, że nie chcemy iść, ale w końcu jej powiedziałam, że to nie jest moja rodzina "świąteczna" (bo nigdy do niej nie chodziliśmy w takie dni), że ciotka ma swoją rodzinę co się u niej zbiera i ja się będę źle czuła... jak ufek :-( Z 3 razy byliśmy u taty- szok, że tyle kwiatów dostał i zniczy :sorry:, a najśliczniej było w nocy jak się już ściemniło :sorry: Eh... takie święta mają swój urok... :sorry:
martwi mnie Wigilia, bo będzie smutno i pusto :sad:



:-D dzięki :-D trzymam kciuki za rozpakowanie :tak: niuńka wychodź w końcu na spotkanie z mamusią :tak:



:-) ślicznie :-)



wkurzające, ale dopiero po świętach :sorry: daj im chwilę na wdrożenie ;-) to ja trzymam kciuki, aby to już ostatnia była :tak:



Jutro do gina :sorry: Nie wiem jak wstanę, bo codziennie idę spać zaraz po 21:00 (właśnie już mykam do łóżka, bo zasypiam), a wstaję o 10:00 :-p A jutro muszę wstać o 8:00 :confused2: Dzidzi i tak nie zobaczę, bo USG w szpitalu jest tylko :sorry: Tyle, że zwolnienie dostanę ;-)
Dobranoc słoneczka moje :-)

to daj znac co i jak po ginku
u mnie jeden dzien przeterminowania kicha jak nic.........
 
Izus dla Ciebie... mam nadzieje, ze pomoże :)Zobacz załącznik 296923Zobacz załącznik 296924to zdjęcie z dzisiaj... początek 9 miesiąca... na plusie 7,5 kg
sliczny brzusio troche maly pewie dzidzia niebedzie zbyt duza bo masz taki brzusio jak miala moja kumpela :-)
tak nie dawno moja siostra miała identyczny brzuszek:):)

wyników brak i krwawa mary przyszła:-(
szkoda korcze niech ci dadza juz te wyniki co moze sie w koncu cos wyjasni....
Własnie dostałam sms a od Batonika... zostaja w szpitalu...
Z Blaneczką jest wsio ok :tak: waży 1400 g chudzinka jedna :-)
Batonik ma podwyzszona temperaturę 37,5 st, juto wyniki moczu, krwi i diabetolog...



:wściekła/y::no: szkoda ... moze przyszły miesiac... a czemu nie ma jeszcze tych wyników, mówili,ze niby nastepnego dnia? o co chodzi?


niecierpliwosć bardzo męczy... ja też taka jestem, chciałbym od razu, ale staranka o Natkę nauczyły mnie, ze nie zawsze chcieć znaczy móc... postaraj się pozukac pozytywów w całej sytuacji... mogłas isć dzisiaj na zakupy, spotkać sie z kumpelą, nie byłoby tego jakby Vanessa była na swiecie :tak:
***
co do wagi to ja nawet trochę za mało przybieram, w II trymestrze to się martwiłam, a w ostatnim tyg nawet zjechałam 300g więc nie zawsze mało znaczy dobrze... mam nadzieje,ze z Natka jest wsio ok... jutro usg jupiiii :-D
pozdrow nasze kobietki w szpitalu niech odpoczywaja :-) trzymam kciuki za usg :-)

hej babeczki a ja wlecialam na neta u taty wiedz pieknie wszystko zobaczylam nawet cofnelam sie specjalnie kilka stron zeby zobaczyc foteczke szymusia na sowaczku myszki sliczny jest :-) popzdrawiam was wszystkie i zycze milego dnia u mnie dzis pada do dupy pogoda ale wczoraj przyszlo moje luzeczko z allegro i myslalam ze bedzie male bo mialao miec 104 sm dlugosci ale okazalo sie duuuze :-D ma 104 cm dlugosci ale jest dosc szerokie ale superowe i bardzo mi sie podoba :-) takie kupilam
HIT ŁÓŻECZKO KOJEC KOŁYSKA GRATISY PRZEWIJAK (1277099274) - Aukcje internetowe Allegro
a w sobote jade po wozek jupiiiiii :-) juz sie niemoge doczekac i caly czas czekam na paczke ze sprzetem do netu co bede z wami codziennie :-) ja dawniej :-)
 
to daj znac co i jak po ginku
u mnie jeden dzien przeterminowania kicha jak nic.........

niuńka psikuska ci robi :tak:

popzdrawiam was wszystkie i zycze milego dnia u mnie dzis pada do dupy pogoda ale wczoraj przyszlo moje luzeczko z allegro i myslalam ze bedzie male bo mialao miec 104 sm dlugosci ale okazalo sie duuuze :-D ma 104 cm dlugosci ale jest dosc szerokie ale superowe i bardzo mi sie podoba :-) takie kupilam
HIT ŁÓŻECZKO KOJEC KOŁYSKA GRATISY PRZEWIJAK (1277099274) - Aukcje internetowe Allegro
a w sobote jade po wozek jupiiiiii :-) juz sie niemoge doczekac i caly czas czekam na paczke ze sprzetem do netu co bede z wami codziennie :-) ja dawniej :-)

fajowe :tak: takie uniwersalne i dużo bajerków ma :tak:



Mam cd zwolnienia :tak: Ginek mi pokazał, gdzie fasolka się schowała :-D i czuć mini kuleczkę :-D Na następną wizytę mam zrobić badania kontrolne :tak: Pytałam kiedy będzie wiadoma płeć i w 28 tc... jeszcze poczekam trochę :-p
Nic nie przytyłam :dry: a czytałam standardy przy ustaleniu BMI i powinnam z 0,5 do 2,5 kg przytyć w 1 trymestrze :confused2: Pewnie później nadrobię :sorry2:
Kurcze pół godz temu jadłam pomidorówkę i głodna jestem :eek: Ja to cały dzień nic nie robię tylko wycieczki do kuchni :eek: a co zjem to zaraz głodna jestem :dry: i znów myślę co tu zjeść... :confused2:
 
kochana ciesz się, że chociaż u ciebie fajowo :tak: bo inni (ja) mają gorzej :-(
My co roku jeździliśmy na Święta na wioskę (kawałek drogi od nas), bo tam cała taty rodzina "leży" (a mamy rodzina żyła sobie) i wszyscy się spotykaliśmy przy grobach :sorry: Potem jechaliśmy do wójka posiedzieć i reszta rodziny (kto mógł) to też jechał. Ewentualnie podjeżdżaliśmy do reszty rodziny (bo cała rodzinka taty na 1 wiosce mieszka) :sorry: Fajowo było :tak: Do męża rodziny nie jeździliśmy, bo on nie jeżdził (i nie chciał). Jego sprawa nie naciskałam, auto i tak jedno, a ja mu zawsze mówię, że jak chce jechać to niech mówi to ja z nim pojadę (nic na siłę) :tak:
Teraz to w niedzielę pojechaliśmy na groby do tej taty wioski, do męża taty i dziadka, potem po męża mamę (cholera wypita była i jechało piwem od niej na kilometr :confused2:) i do męża rodziny na groby (pierwszy raz). Teściowa chciała do rodziny jechać, ale mąż się wymigał, że nie mamy czasu. Ja i tak bym się nie zgodziła, bo mi wstyd, że podpita była :zawstydzona/y::confused2:
No a w Święta do taty i babci :-(:-(:-( Mamę daliśmy na trochę do cioci (jej siostry), a my do domu :-( Mama zła była, że nie chcemy iść, ale w końcu jej powiedziałam, że to nie jest moja rodzina "świąteczna" (bo nigdy do niej nie chodziliśmy w takie dni), że ciotka ma swoją rodzinę co się u niej zbiera i ja się będę źle czuła... jak ufek :-( Z 3 razy byliśmy u taty- szok, że tyle kwiatów dostał i zniczy :sorry:, a najśliczniej było w nocy jak się już ściemniło :sorry: Eh... takie święta mają swój urok... :sorry:
martwi mnie Wigilia, bo będzie smutno i pusto :sad:



:-D dzięki :-D trzymam kciuki za rozpakowanie :tak: niuńka wychodź w końcu na spotkanie z mamusią :tak:



:-) ślicznie :-)



wkurzające, ale dopiero po świętach :sorry: daj im chwilę na wdrożenie ;-) to ja trzymam kciuki, aby to już ostatnia była :tak:



Jutro do gina :sorry: Nie wiem jak wstanę, bo codziennie idę spać zaraz po 21:00 (właśnie już mykam do łóżka, bo zasypiam), a wstaję o 10:00 :-p A jutro muszę wstać o 8:00 :confused2: Dzidzi i tak nie zobaczę, bo USG w szpitalu jest tylko :sorry: Tyle, że zwolnienie dostanę ;-)
Dobranoc słoneczka moje :-)

No wlasnie Vanessa sluchaj sie wirtualnej cioci wylas juzzzzzzzzzzzzzz
 
reklama
Mam cd zwolnienia :tak: Ginek mi pokazał, gdzie fasolka się schowała :-D i czuć mini kuleczkę :-D Na następną wizytę mam zrobić badania kontrolne :tak: Pytałam kiedy będzie wiadoma płeć i w 28 tc... jeszcze poczekam trochę :-p
Nic nie przytyłam :dry: a czytałam standardy przy ustaleniu BMI i powinnam z 0,5 do 2,5 kg przytyć w 1 trymestrze :confused2: Pewnie później nadrobię :sorry2:
Kurcze pół godz temu jadłam pomidorówkę i głodna jestem :eek: Ja to cały dzień nic nie robię tylko wycieczki do kuchni :eek: a co zjem to zaraz głodna jestem :dry: i znów myślę co tu zjeść... :confused2:
kochana ja też tak miałam co godzinkę jadłam w dzień a w nocy co trzy sie budziłam:):) i musiałam coś zjeść bo bym padłam z głodu

a przytyłam w ciąży tylko 6 kg scully więc to przytycie zależy od każdej kobiety cech indywidualnie bo ja to "żarłam" jak koń w ciąży:):):)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry