reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Witam wszystkie staraczki :) Jestem nowa na forum. Razem z mężem podjęliśmy decyzję, że jesienią zaczynami jeden z przyjemniejszych etapów małżeństwa, tzn. staranka ;) Od razu niestety zaczęły się schody :/ Zdiagnozowano mi PCOS, ale mam dobrego i rzetelnego lekarza, dlatego już 14 września czeka mnie zabieg laparoskopijnego nakłuwania jajników w celu umożliwienia owulacji w tych moich jajnikach, które są pełne pęcherzyków. Zaraz potem zaczynamy intensywne starania o maluszka. Jestem dobrej myśli, bo wiem, że ten zabieg przynosi chyba najszybsze efekty w nieszczęsnym zespole PCOS. Tak więc "łączę się" myślami z dziewczynami, które już zaczęły staranka albo zamierzają to zrobić w najbliższym czasie. Mam nadzieję, że wspólne, kobiece oczekiwanie oraz późniejsze testowania pomogą nam jakoś przejść tę - oby jak najkrótszą - drogę. Witam na forum jeszcze raz i pozdrawiam zwłaszcza obecne-przyszłe-mamusie ;)
witaj w zmaganiach.szkoda ze jeszcze musisz zaczekac ale z drugiej strony dobrze ze wiesz na czym stoisz i ze cos bedzie w tym kierunku bedzie robione.powodzenia
 
reklama
czy ten bromergon jest na jajeczkowanie ?? czytałam na roznych forach ze jesli zwykła prolaktyna jest ok a druga [odwyzszona to nie trzeba tego leczyc...do lekarza na pewno z tym jeszcze pójde i badanie powtórze ale narazie jestem za granica w polsce dopiero koło pazdziernika bede ...
Bromergon jest na niereguralne miesiaczki i dlugie cykle, w ktorych owulacja jest wlasnie bardzo pozno. Ja mam tak jak ty pozdyzszona po obciazeniu a bez jest ok. Moj lekarz mi powiedzial ze moze byc tak ze nie ma jajeczkowania ale moze tez byc, i zeby to ocenic powiedzial ze musialabym przychodzic na usg co kilka dni zeby mogl obserwoac czy jajeczka rosna itp.
Narazie kupilam lek ale wezme go dopiero w nastepnym cyklu bo teraz probowalismy w owu i jakby pojawila si efasolka to nie mozna go stosowac. W nastepnym cyklu damy sobie spokoj ze staraniem i wezme lek a potem ide do gina na kontrole.
Ja tez nie mieszkam w Polsce i moje wizyty u gina sa niereguralne :-(
 
prolaktyne miałam 17,300ng/ml a po obciazeniu 198,200 wiec ponad 10razy wyższa[/QUOTE]
ja mialam tez ponad 10 razy wyzsza 13ng/ml i 162ng/ml po obciazeniu.

Wiecei moze dokladnie jakie to ma wplyw na owu? Czy tylko ze jest pozno? Czy tez moga sie zdazyc cylke bez owu? No i czy jezeli jest owu to czy sa mniejsze szanse za zafasolkowanie?
 
ja owulace mam ale wlasnie bardzo poźno dopiero o k 29-31dc ale faz lutealna jest ok bo ok 14 dni, tak czy siak do lekarza pójde,
u mnie te hormony szleja to po tabletkach, po co ja to cholersto jadłam....
Ja tez to mao tabletkach i bardzo teraz zaluje bo bralam az 8 lat a teraz juz 1,5 bez i ciagle sie mecze. Szkoda ze mam takie dlugie cykle bo jak to moj lekarz powiedzial mniej sznas na ciaze w ciagu roku w porownaniu do innych :-(
Ja dopiero pierwszy cykl sie staram a moj chlopak dzis powiedzial ze on myslal ze 2 miesiace i jest a jak mu zaczelam mowic ile dziewczyn stara sie latami to nie mog uwierzyc....faceci :tak:
 
mama, poczytaj:

prolaktyna może hamować i prowadzic do niepękania pęcherzyków ponieważ uszkadza pik LH a potem do niedomogi ciałka żółtego, najlepiej jak prolaktyna jest do połowy normy około 10, w górnej granicy warto zrobić test z obciążeniem MTC

Wpływ nadmiaru prolaktyny na płodność
Prolaktyna wpływa na wydzielanie gonadotropin przez przysadkę. Poziom LH i FSH jest zwykle prawidłowy lub nieznacznie tylko obniżony, jednak zmienia się amplituda ich wydzielania – maleje częstość i wielkość impulsów wydzielania. W szczególności pik LH w okresie okołoowulacyjnym może być zbyt słaby by wywołać owulację – stąd cykle bezowulacyjne.

Poza tym prolaktyna prawdopodobnie działa bezpośrednio na gonady, powodując zmniejszenie wydzielania progesteronu u kobiet (niewydolność ciałka żółtego) i testosteronu u mężczyzn.

Melissa, ale co stwierdził lekarz? że to to hiperprolaktynemia czy jednak nie?
 
Witam wszystkie staraczki :) Jestem nowa na forum. Razem z mężem podjęliśmy decyzję, że jesienią zaczynami jeden z przyjemniejszych etapów małżeństwa, tzn. staranka ;) Od razu niestety zaczęły się schody :/ Zdiagnozowano mi PCOS, ale mam dobrego i rzetelnego lekarza, dlatego już 14 września czeka mnie zabieg laparoskopijnego nakłuwania jajników w celu umożliwienia owulacji w tych moich jajnikach, które są pełne pęcherzyków. Zaraz potem zaczynamy intensywne starania o maluszka. Jestem dobrej myśli, bo wiem, że ten zabieg przynosi chyba najszybsze efekty w nieszczęsnym zespole PCOS. Tak więc "łączę się" myślami z dziewczynami, które już zaczęły staranka albo zamierzają to zrobić w najbliższym czasie. Mam nadzieję, że wspólne, kobiece oczekiwanie oraz późniejsze testowania pomogą nam jakoś przejść tę - oby jak najkrótszą - drogę. Witam na forum jeszcze raz i pozdrawiam zwłaszcza obecne-przyszłe-mamusie ;)
Witaj bakteria!!! Im wiecej dziewczyn staraczek tym razniej!!! Powodzenia w staraniach:tak:
 
reklama
Pati i co z tą "wróżbą" dla mnie? Pytałaś synka ile czasu bedę jeszcze usiała poczekać na mją fasolke? Czy w ogóle się doczekam? Wiem, ze pytałam Cię o to już z 3 razy ale niestety nadal nieotrzymalam odpowiedzi:( Az taka straszna ta "wróżba" dla mnie, ze nie chcesz mi jej zdradzić?

o jejka,przeprszam ze Cie pominelam:-pteraz Alanek juz spi,zapytam go rano;-)jak zapomne to daj mi klapsa w pupe:laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry