reklama

Staranka od stycznia 2012.

No właśnie zastanawiam się, czy jutro nie iść... nie wiem tylko jak długo u mnie się czeka na wynik, ale pewnie 1 dzień tak samo jak na wyniki morfologii itd. bo wiozą do innego miasta do lab.
 
reklama
Z fasolką to ja będę chciała jeszcze bardziej chodzić po schodach niż bez fasolki, no chyba ze z zakupami :) Już biorę się za siebie, mam dwa miesiące do sierpnia na zrzucenie przynajmniej 10 kg:) a potem byle nie przytyć w ciąży:)

Prześpię się ze 20 minut bo mi głowa pęka...


Myniu ja w ciąży przytyłam koło 20 kg :)
i zrzuciłam w 3 tygodnie


dziewczyny ale sie obrzarłam zjadłam całą miskę pomidorów w majonezie z cebulką uwielbiam :)) i teraz się ruszac nie mogę
aa byliśmy na tym spotkaniu w szkole , małej się podobało a to najważniejsze :)
 
Witajcie!!
Trochę się zaniedbuję w pisaniu do Was ale jeszcze dzisiaj miałam urlop i ogólnie się ogarniamy po tak długiej nieobecności w domu. Pranie, sprzątanie, płacenie zaległych rachunków (strasznie mnie to dobiło prąd, gaz, woda, wspólnota, ubezpieczenie samochodu, wywóz śmieci w sumie 2,5 tyś. wrrrr). Robiliśmy zakupy, odsypialiśmy rejs!!
Strasznie zmęczona po tych wakacjach wróciłam bo wyjątkowo duuuużo pływaliśmy zamiast skończyć na sardynii przepłynęliśmy na Sycylię więc czasu na staranie o sardyneczkę było nie wiele i wątpię aby coś z tego wyszło bo nawet jak już się staraliśmy to oboje tak wykończeni, że potrafiliśmy od razu po końcu zasnąć:):-D z sardynii na sycylię płynęliśmy ponad 42 godziny i na zmianę sterowaliśmy, także masakra!
Muszę się przyznać, że byłam tak zajęta że zapomniałam o zażywaniu czegokolwiek. Od 3 tygodni nie brałam castangusa, folika i wiesiołka, a mój mąż swoich witaminek.
Już nie wspomnę o sprawdzaniu śluzu, szyjki czy mierzeniu temp.
Więc ten cykl był po prostu wakacyjny:))
Jutro juz się poprawię z pisaniem bo niestety będę w pracy.
 
Ostatnia edycja:
Agnieszko, ale ty jesteś szczuplutka a ja mam dużo za dużo:) dlatego chciałabym nie przytyć, bo dzidzia będzie miała z czego czerpać a i trudności ze zrzuceniem potem bym miała, nie przychodzi mi to łatwo...
Cieszę się, że małej się podobało, to będzie już zerówka? Czy przedszkole? Najważniejsze żebyście obie nie płakały, mała jak zostanie w przedszkolu, Ty w krzakach po odprowadzeniu jej :)
Sailor obawiam się, że Figielek jeszcze bardziej marudny się zrobi po przeprowadzce i że będzie mu ciężko... zwłaszcza ja pierwszy dzień pójdę do pracy a on zostanie sam, może się bać, że go zostawiłam.
ALG dzięki:) w takim razie dopiero jak się z mieszkaniem ogarnę to mogę zacząć działać z badaniami bo wcześniej to mam i za dużo na głowie i za mało w portfelu... ta moja choroba tarczycy jk byłąm nastolatką to były jakieś malusieńkie zwapnienia i minimalnie coś było nie tak, tak że pamiętam, że lekarz mówił, że można by było poczekać i nie leczyć tego tylko monitorować ale ze względu na moje inne choroby zdecydował się na leczenie. Po prostu obawiam się, że skoro jednak to leczenie wtedy olałam to może sie tam jednak coś rozwinęło.
 
Myniu to fakt może sobie tak pomysleć biedaczek. Nie wiem jak temu zaradzić szkoda mi go :-) ale w końcu się zadomowi myslę. Bzibzioczku może akurat przez to wyluzowanie cos się zmajstrowało ;-)
 
Jezu Dziewczyny ja sie dzisiaj tak paskudnie czuje... Chyba mi w nawyk juz wejdzie przechodzenie dni plodnych w stanie fatalnym. Niedobrze mi jest!!! Muli mnie i spac mi sie chce. Nic tylko sie ykhm... Tulic. Po prostu seksualna niebezpieczna.
 
hej dziewczyny powiwdzcie mi
skoro lekarz stwierdzi ze pecherzyk pekl tzn. ze jak teraz bedziemy serduszkowac to to.nic nie da ? czy jak tojest mam jeszcze dni.plodne czy nie?
 
reklama
Jajeczko zwykle żyje 12-24 godzin, choć podejrzewa się, że do zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6.
Badania wykazały, że stosunek tuż po owulacji bardzo ogranicza szanse na zajście w ciążę. Plemniki zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut, ale nie są zdolne do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu w szyjce macicy i przejścia przez proces tzw. kapacytacji, aby osiągnąć ostateczną dojrzałość. Dlatego najlepszy czas na stosunek to dzień przed lub dzień po jajeczkowaniu. Plemniki zdolne są do zapłodnienia średnio 24-48 godzin. W przyjaznych warunkach, w obecności śluzu płodnego w drogach rodnych kobiety, potrafią przeżyć nawet 5 dni. Płodnym okresem jest więc czas dwa dni przed owulacją i jeden dzień po. Ma to znaczenia w momencie, kiedy nie znamy dokładnego czasu uwolnienia jajeczka (owulacja nie jest u kobiety łatwo rozpoznawalna).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry