Uważam tak jak Pianka, wczoraj musiało być jakieś dziwne zachwianie, jakieś prądy....
A ja dziś cały dzień myślę, już nie dołuję tak bardzo, z Wami nie da się dołować, bo czuję ogromne wsparcie z waszej strony :*
Ale tak sobie myślę, jak to jest - wszytskie się staramy, starały i będą starać, wiemy, kiedy jest owu, kiedy pęka pęcherzyk, serduszkujemy tego dnia. Dlaczego natura jest taka niesprawiedliwa i mimo tego nie ma fasolek - juz teraz!
Ale jak jakaś młoda dziewczyna pójdzie jednorazowo w tango z jakimś facetem, to od razu ciąża.
Mi się wydaje, że im człowiek starszy, tym większy problem z zajściem. Moja ciocia uważa, że jesteśmy pokoleniem Czarnobylu (jej córka 8 razy była i nie była ;(