reklama

Staranka od stycznia 2012.

Asitko przepraszam, ale ty byłaś pewniakiem, może za dużo stresu związanego ze staraniem :( moja ginka mnie ostrzegła, że jak za bardzo się staramy to blokuje się coś tam w przysadce i dupa z tego jest :/
 
reklama
Z tą blokadą to chyba prawda :)
ja sobie odpuściłam mierzenie temp ale tylko do połowy cyklu bo dłużej nie wytrzymałam i kochałam sie z mężem wtedy kiedy miałam na to ochotę i jest udało się:-)
Jutro kończę 9 tydzień i zaczynam ten najgorszy dla mnie, ten którego tak bardzo się boję
 
Oglądałam wczoraj film o ciąży - komedia Jak urodzić i nie zwariować (2012) - Filmweb , nawet śmieszny ale w nim właśnie też była para, która się starała i całe życie temu podporządkowała a jak właśnie odpuścili to zaszła w ciążę :) Zresztą z życia też znam kilka takich przypadków, że odpuszczanie pomaga...

Ja od następnego cyklu też już odpuszczam, bo czeka mnie laparo a później inseminacja.
 
Anade nie szkodzi przecież się nie gniewam, ja staram się teraz na luzie podjeść chociaż to jest trudne bo prawie wszystkie moje koleżanki mają już dzieci.... ale na luzie będziemy próbować do grudnia może akurat się uda... co do mierzenia to w tym cyklu jeszcze nie zrezygnuje może w następnym...

Agnieszko tylko mi się nie stresuj wszystko będzie dobrze zobaczysz ani się nie obrócisz a już Ci minie ten 10tc i zaczniesz 11tc a potem 12tc i tak do 40tc
 
Margotko ja bym chciała odpuścić ale nie potrafię... staram się ale pod koniec cyklu znowu się nakręcam i przychodzi ta wredna @ i znowu załamka... masakra najlepiej jakby mi wyłączyli tą część która chce zajść w ciąże....
 
Kinga dziękuję, ale ja już się na to nastawiłam i wiem, że doczekam bo przez tyle czasu nie zaszłam w ciążę, to już prawie 2 lata będą...
A TY bidulko idź może do lekarza? Ehh teraz taka pora, że choróbska się przyplątują
 
u nas w tym miesiącu mineły 3 jak staramy się o drugie dziecko. I zobacz, jedno już mam! a o drugie tyle walki...

ja się narazie lecze domowymi sposobami... zobaczę jak jutro. gorączki nie mam na szczescie.
 
reklama
Dziewczyny dzieki za wsparcie ale ja jestem pewna ze nie jestem w ciazy zreszta ginekolog powiedzial ze poki co dzidziusia nie bedzie dopoki nie zrobimy porzadku z prolaktyna u meza.

Mam totalny bol brzucha nie moge go zlokalizowac gdzie dokladnie sie zaczyna bo boli mnie po calosci. ;( mam wrazenie ze za chwile zemdleje. jestem slaba i wygladam jak OGR cala zielona. wiec to typowe dolegliwosci zoladkowe. ale od czego???? siedze w pracy i ledwo siedze a gdzie dopiero 18 ;(;(

a temperatura wysoka bo pewnie dlatego ze tak bardzo zle sie czuje..

a co do ciazy dalismy se z mezem czas na dziecko zobaczymy jak badania nasienia wyjda. jak nie to inseminacja . a jak nie to bedziemy adoptowac.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry