reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Wiem Myniu, że niestety sporo i że nie da się nic z tym zrobić, ale za każdym razem jak o czymś takim czytam to jeszcze większy żal się we mnie wzbiera, że nie mam dzieciątka a takie patologie mają bez problemu...
 
Margotko w zupełności się z Tobą zgadzam :tak: dlatego właśnie powiedziałam, że nie będę chodzić do kościoła dopóki nie zajdę w ciąże, bo skoro daje takim matkom dzieci a tu tyle par stara się o dzidzię i im się nie udaje, no to sorry jak tu wierzyć????:confused:
 
Dziewuszki, to rozżalenie przemawia przez nas ale nie można tak do tego podchodzić. na swiecie jest mnóstwo niesprawiedliwości ale nie za wszystko odpowiada ten Pan z kościoła :) A czasem dopiero po czasie przekonujemy się, że to co wydawało nam się złe albo to na co musieliśmy w naszym mniemaniu za długo czekać, w gruncie rzeczy miało swój cel. Tylko my na razie o tym nie wiemy. Trzeba zaufać losowi czy Bogu, jak kto woli :) W każdym razie trzeba czasem troszkę zaufać, że ten Ktoś wie co robi :)
 
reklama
Masz męża, pracę, mieszkanko... wszystko po kolei:) a teraz kolej na dzidzię:) Tylko się nie niecierpliw aż tak bardzo bo dzidzie lubią robić niespodzianki :)
A ja dziś idę do lekarza po wynik cytologii, nie udało mis ie dodzwonić i muszę podreptać :) Mam nadzieję, że będzie ok, boje się trochę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry