rożniczka
Czekamy na cud-na Ciebie!
Agacynda ale ja Ci zazdroszczę tej rybki no i wakacji!
Mynia zgadzam się z Tobą! Dzięki temu, że uwierzyłam w to że coś/ktoś kieruje naszym życiem to jestem z najwspanialszym człowiekiem, którego nawet nie mogłam sobie nawet wymarzyć...szkoda tylko, że czasem trzeba długo czekać i być cierpliwym....to jest najtrudniejsze...
Suwaczek piękny! No i trzymam kciuki żeby Twój plan się zrealizował!
Sailor my jak się teraz widzimy rzadko to faktycznie nie możemy się oderwać od siebie
Margotka ja też nie rozumiem, że takie osoby mają dzieci, a my nie :-( ale tak myślę, że w końcu każdej z Nas się uda!
Ficaria to szkoda, że nie mam w rodzinie kogoś kto by chciał oddać dzieciątko... trzeba będzie przemęczyć;-)Trzymam kciuki za leczenie!
Asita jak mój M robił badania to miał się nie kochać 3-5 dni (z tego co pamiętam)
Ja dzisiaj byłam na rozmowie...i w sumie nie wiem co myśleć, bo test przeszłam tylko ja i jakiś chłopak...on był pierwszy na rozmowie(siedział w środku pół godziny) mi odpowiedzi na pytania zajęły 10, max. 15 minut i było po wszystkim...w sumie 50% szans, ale jak to niestety bywa...pracę dostanie facet:-(
Zobaczymy....Trzymajcie kciuki! Co prawda jeśłi się uda będę dojeżdżać 40 km w jedną stronę, ale będzie praca na stałe!!!
Ale jeszcze coś pozytywnego: Test owu wyszedł pozytywny, a mój M wraca dzisiaj!!! Nie wiem jak on to zrobił, ale powiedział, że nie przepuści szansy
;-)
Mynia zgadzam się z Tobą! Dzięki temu, że uwierzyłam w to że coś/ktoś kieruje naszym życiem to jestem z najwspanialszym człowiekiem, którego nawet nie mogłam sobie nawet wymarzyć...szkoda tylko, że czasem trzeba długo czekać i być cierpliwym....to jest najtrudniejsze...
Suwaczek piękny! No i trzymam kciuki żeby Twój plan się zrealizował!
Sailor my jak się teraz widzimy rzadko to faktycznie nie możemy się oderwać od siebie

Margotka ja też nie rozumiem, że takie osoby mają dzieci, a my nie :-( ale tak myślę, że w końcu każdej z Nas się uda!
Ficaria to szkoda, że nie mam w rodzinie kogoś kto by chciał oddać dzieciątko... trzeba będzie przemęczyć;-)Trzymam kciuki za leczenie!
Asita jak mój M robił badania to miał się nie kochać 3-5 dni (z tego co pamiętam)
Ja dzisiaj byłam na rozmowie...i w sumie nie wiem co myśleć, bo test przeszłam tylko ja i jakiś chłopak...on był pierwszy na rozmowie(siedział w środku pół godziny) mi odpowiedzi na pytania zajęły 10, max. 15 minut i było po wszystkim...w sumie 50% szans, ale jak to niestety bywa...pracę dostanie facet:-(
Zobaczymy....Trzymajcie kciuki! Co prawda jeśłi się uda będę dojeżdżać 40 km w jedną stronę, ale będzie praca na stałe!!!
Ale jeszcze coś pozytywnego: Test owu wyszedł pozytywny, a mój M wraca dzisiaj!!! Nie wiem jak on to zrobił, ale powiedział, że nie przepuści szansy
;-)



