reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
A ja jeszcze nie chcę świąt:) Spodziewam się jeszcze wielu pięknych chwil przed świętami i nie chciałabym ich przegapić :)
A święta nawet jeszcze nie wiem czy spędzę je z S czy oddzielnie...
 
To czemu nastawiasz się ze @ przyjdzie,trzeba mysleć pozytywnie kochana wtedy sie udaje
kiedyś czytałam fajną książkę potęga podświadomości bardzo dobra i dająca do myślenia książka
 
To czemu nastawiasz się ze @ przyjdzie,trzeba mysleć pozytywnie kochana wtedy sie udaje
kiedyś czytałam fajną książkę potęga podświadomości bardzo dobra i dająca do myślenia książka
no właśnie właśnie, popieram ale ja już nie mam siły mówic Asitce tego. Każdy jej post zawiera słowa, że na pewno nie jest w ciąży... ja wiem, że to tak, żeby się nie rozczarować... a rozczarowanie jest tym większe im częściej komuś powtarzamy "na pewno jesteś w ciąży" Dziewczyny może my jednak się za bardzo nakręcamy na wzajem co? Ja to nawet jak widzę to nakręcanie to mam ochotę schować mój wykres w przyszłym cyklu? Wysoka temperatura często świadczy o dzidzi ale równie dobrze może przyjść @ i nie wiem czy to tak dobrze wmawiać komuś od razu ciążę...
tak sobie tylko rozmyślam...
Co nie zmienia faktu, że jak Asitko nie zaczniesz myśleć pozytywnie to Ci nakopię :) ja nie mówię o nakręcaniu się ale o dopuszczeniu myśli, że jednak wszystko jest możliwe... I uwierz mi pozytywne myślenie może na prawdę bardzo pomóc (tylko trzeba odróżnić pozytywne myślenie od wkręcania się)


Tylko mnie nie znielubcie:) to tylko takie moje rozmyślania
 
margotko ja chodzę na nfz raz tylko byłam prywatnie ale tak awaryjnie bo bardzo bolał mnie brzuch a na nfz akurat wtedy nie było lekarza, a na nfz chodzę do lekarza który prowadził mi prywatnie pierwszą ciążę:tak:i płeć córci też obstawiał w tym samym tygodniu i się nie pomylił ;-)tyle że oczywiście u siebie w gabinecie prywatnym miał dużo lepszy sprzęt
 
Pianko dziękuję za odpowiedź. Ja właśnie chodzę prywatnie ale ceny badań mnie szczerze mówiąc lekko przerażają, bo na NFZ można je wykonać za darmo, a nie chciałabym rezygnować z mojego lekarza bo on jest bardzo dobry no i za samą wizytę i badania u niego nie bierze dużo. I nie wiem czy zapisać się też na NFZ. Ale chyba bez sensu chodzić do dwóch lekarzy...
 
reklama
margotko mi się udało bo akurat mój doktorek od sierpnia przyjmuje u nas w przychodni za niedawno zmarłego gin, bo z córą to jeździłam do niego 40 km na wizyty ale drogo nie brał ode mnie po 50zł po ,,szpitalnej'' znajomości a badanka robiłam sobie sama w pracy :tak:także udało mi się teraz bo z córą jeździć to już miałabym problem ale gdyby tak się nie złożyło na moją korzyść to pewnie chodziłabym dalej do niego prywatnie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry