reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Czarnooczko u mnie wczorajsze gryczanello. Bardzo syte :) w sam raz na jesień
Wiesz co Czarnooczko ja tak patrząc na te Twojej skoki i biorąc pod uwagę moje doświadczenie z podobnym wykresem wiosną to bym z luteina nie czekała... widać że istne szaleństwo u Ciebie w tych tempkach. A luteina na pewno nie zaszkodzi w niczym. Oczywiście nie to, że Cię namawiam, tylko tak o mówię co myślę :) może bez sensu :rofl2::-D
 
Jilka ale część z tych badań to chyba powinnaś robić w drugiej części cyklu, już po owulce skoro może to być problem z ciałkiem żółtym. Czy ona kazała Ci wszystkie od razu zrobić?
 
Dziewczyny opowiem Wam co usłyszałam w windzie u mnie w pracy... normalnie czasem to się zastanawiam czy to ja jestem nienormalna czy ludzie którzy mnie śmieszą.

Rozmowa dwóch pań:
pierwsza:miałaś do mnie przyjść
druga: i byłam
pierwsza: aha, i co nie było mnie?
druga: nieeeeee, byłaś
 
Jilka ale część z tych badań to chyba powinnaś robić w drugiej części cyklu, już po owulce skoro może to być problem z ciałkiem żółtym. Czy ona kazała Ci wszystkie od razu zrobić?

Wszystkie kazała w 2-3 dniu cyklu... hmmm.... Ja się nie orientowałam, przyjęłam za pewnik. Ale może jeszcze w laboratorium zapytam? Kurczaczki no.... :(:zawstydzona/y:

Mynia, to jest rozmowa także i w moim stylu :
"a pytałam Cię o to i o to?"
"no tak, pytalaś"
" I co mi odpowiedziałaś? " :)
 
Jilka moim zdaniem skoro masz plamienia pod koniec cyklu to na pewno któreś z tych badań powinnaś wykonać w drugiej części cyklu, bo teraz może być inne stężenie hormonu. Niestety nie wiem kiedy jakie badania się powinno wykonywać ale spróbuję w necie poszukać, bo coś mi się to dziwne wydaje.
 
Jilka znalazłam takie info:
Badania w kobiecej niepłodności związanej z zaburzeniami owulacji to:
- w 10 dniu cyklu: estradiol, LH i FSH
- w 13 dniu cyklu: estradiol, LH i FSH
- w 21 dniu cyklu: PRL, testosteron i progesteron
 
Jillka:) To Ty taka sprytna? :) Właśnie dziś z koleżanką rozmawiałam o takich absurdalnych sytuacjach:)

Kiedyś siedziałam u lekarza z zapaleniem płuc, czekałam na prześwietlenie, kaszlałam niemiłosiernie. Babka siedząca obok mnie w końcu nie wytrzymała i mówi do mnie:
-to pani tak kaszle?
Ja w gorączce ale jeszcze resztkami rozumu łapiąc, że albo jej nie zrozumiałam albo z nia coś nie tak, postanowiłam ją przechytrzyć:
-nie, to nie ja
-no przecież widzę, że to pani
-to co się pani głupio pyta?

A co do badań to Sailor wie wszystko :)
 
Jillka:) To Ty taka sprytna? :) Właśnie dziś z koleżanką rozmawiałam o takich absurdalnych sytuacjach:)

Kiedyś siedziałam u lekarza z zapaleniem płuc, czekałam na prześwietlenie, kaszlałam niemiłosiernie. Babka siedząca obok mnie w końcu nie wytrzymała i mówi do mnie:
-to pani tak kaszle?
Ja w gorączce ale jeszcze resztkami rozumu łapiąc, że albo jej nie zrozumiałam albo z nia coś nie tak, postanowiłam ją przechytrzyć:
-nie, to nie ja
-no przecież widzę, że to pani
-to co się pani głupio pyta?

A co do badań to Sailor wie wszystko :)

Hahaha Myniu to mnie rozwaliłaś tą historią:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry