reklama

Staranka od stycznia 2012.

a ja znow zaczynam plamic zreszta to juz nie plamienie tylko zywo czerwona krew:(:(:(:(
chyba czeka mnie ginekolog moze faktycznie cos mi tam rosnie jakis polip albo niewiadomo co :(:(:(
 
reklama
Czarnooczko albo po prostu coś się rozregulowało... ale idź koniecznie, zbadaj się i w razie czego zadziałasz.
Sailor rzeczywiscie nie powinno sie sprawdzać testu po czasie ale wiele dziewczyn tu to robiło i jednak okazywało się, że jest ciąża:)
A u Asitki mi się wydaje że za wscześnie na takie metody, bo to dopiero pół roku ale może jak zacznie sobie organizować to się odblokuje i zajdzie w ciąze :)
 
Czarnooczko tego plamienia może być wiele powodów tylko najgorsze,że u Ciebie trwają tak długo :-(

Myniu a no właśnie człowiek głupi jest i tak zajrzy bo kusi :-) ale zdaje sobie sprawę że to o niczym nie świadczy.
 
A co do tej luteiny Różniczko to przeróżnie lekarze dają... pamiętam, że mi na wywołanie kiedyś lekarz kazał brać raz dziennie dwie a moja sąsiadka brała 3 razy dziennie po jednej. Sailor chyba kiedyś napisała, że raczej ciężko przedawkować no a ja dostałam 4 sztuki dziennie ze względu na wagę więc Tobie na pewno 2 dziennie wystarczą :)
 
Dziewczyny zbliżające się do testowania TRZYMAM ZA WAS KCIUKI Z CAŁEGO SERCA! :)
Szkoda, że nie załapałam się na Myniową listę, jednak mam nadzieję, że mi także szybko się uda... i najlepiej jeszcze w tym miesiącu :P
Jutro jestem umówiona na telefon z moim ginekologiem i szukamy terminu na hsg (mam nadzieję, że znajdzie się jakiś szybki termin, bo chcę mieć to za sobą i nie chcę odciągać do następnego cyklu...). Okazało się, że te moje plamienia są spowodowane prawdopodobnie tym, że nie doszło do owulacji i organizm nawet sztucznie podawanym progesteronem nie chciał "przedłużać" cyklu. Podobno bóle w piersiach także występują często w drugiej fazie, gdy do owulacji nie dojdzie... Więc jakoś tam to wszystko się składa. Temperatura tylko jakaś taka wysoka była jak nigdy i nie wiem dlaczego... Mam nadzieję, że w końcu jakoś z tego wyjdę :)
 
Myniu dziękuję :* Mój mi powiedział, że mam brać dwie, a po 35 dniu cyklu 4 no i jeśli test wyjdzie pozytywny to też już mogę 4 (tylko, że na noc). A ja pomyślałam, że coś źle biorę ;-)bo tylko na noc:laugh2:
 
Bo to zasadniczo zależy na co się bierze. Jak na podtrzymanie ewentualnej ciąży to badanie progesteronu i jak ktoś ma tragicznie mało to bierze sporo, jeżeli ktoś na np torbielkę po pęcherzyku na jajniku to bierze nawet 3x3 lutkę :tak: a nawet przepisują w zastrzykach jakiś progesteron super dawkę
 
Sailor ja nigdy nie patrzę na test później...nasikam i jak widzę I krechę to do kosza wrzucam :tak:następnym razem popatrzę;-)
Ficaria trzymam kciuki za HSG! Na pewno wyjdzie dobre!
Ja dziewczyny już się żegnam, bo muszę męża wyszykować, bo wyjeżdża na tydzień:-(strasznie mi będzie go brakować...
 
reklama
Oj Ficarko, to nie tak... jesteś na mojej liście ale coś się w bazie pochrzaniło... :(
Sailorko ja brałam progesteron w zastrzykach półtora roku temu, ale to było podczas brania diane żeby wyregulować wszystko. W Polsce nie do dostania te zastrzyki, dziadek mi z Czech przywoził...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry