Witajcie
Dziewczynki, dziękuję za wsparcie. Nie powiem, że się nie martwię, bo się martwię sobą. Ale z drugiej strony cieszę, że coś się dzieje. I mam pytanie do Was, czy Wam torbielka się wchłonęła od leków?
Asitko, jakbym o sobie czytała z tymi lekarzami. ale należy Ci się małe lańsko. Wszystko co Margotka pisze, to sedno sprawy. Ja tez miałam grypę, i też nie chciałam zwolnienia "no bo nie mogę nie iść do pracy", głupie poczucie "obowiązku". Ale mnie lekarz z małżowiną spacyfikowali. Chodzi o to, że powikłania są gorsze niż sama grypa. Od kaszelku do zapalenia mięśnia sercowego. Więc uczę się już drugi tydzień, że nie ma ludzi niezastąpionym oraz że zdrowie najważniejsze! Także, odwołuję się kochana do Twojego rozsądku.
Mgiełko, gratulejszyn 2 trymestru!
Ja wózków nie oglądam, aby się nie nakręcać

I śpioszkow, i pieluszek, i smoczków i całego tego cudnego majdanu! :-)
Brzuchatki, wysyłajcie nam fluidki, my wysyłamy pozdrowienia!
Nie lubię wrednej @.....nic a nic....!!
Ja akurat bardzo jej oczekuję !
Ahh jakie to życie przewrotne!