reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Cześć dziewczynki :)
domik dobrze dobrze niech macica trenuje to znaczy że lada dzień jak złapie to już mała będzie z Wami :-)
Sailor życz Ci z całego serca żeby Twój plan się zrealizował, byłoby super na zwolnieniu byś odpoczęła, odstresowała się a i kaska by wpływała:tak:
Bzibziok zdrówka!
Czarnooka, Różniczka trzymam kciuki! tylko nie myśleć obsesyjnie o tych pęcherzykach na spontanie i będzie pięknie!
asita kup Chanelce jakąś przekąskę po drodze to wszystko Ci wybaczy :-D trzeba było jej wytłumaczyć że teraz kołnierze w modzie są może lepiej by to zniosła ;-)
agacynda ja też teraz nie robiłam ani CMV ani HIV, w pierwszej ciąży robiłam :tak:
Też kilka lat temu miałam żółwia oczywiście zwierz był z odzysku bo właściciele się rozmyślili i mój ojciec go przyniósł bo dostał razem z dużym akwarium i żółwia chciał w lesie wypuścić bo na akwarium mu zależało ale pech że w między czasie przyszłam do domu i żółw został, nazywał się Chojrak bo tak fajnie wystawiał łeb i nim kiwał na prawo i lewo :-D uwielbiał jak się go po szyi smyrało, ale i dziabnąć potrafił :/ bardzo był hałaśliwy i jego głównym zajęciem było wdrapywanie się na skałkę i zrzucanie do wody i tak pół dnia potrafił a resztę się wygrzewał pod lampą. Dla rozrywki go wyciągałam i zasuwał po mieszkaniu a za nim mój stary jamnikowaty pies zakochany w nim po uszy - na krok go nie opuszczał, lizał mu skorupkę a kiedyś go przyłapałam jak trzymał na nim łapę i próbował go zgwałcić :szok::-Dwidok przekomiczny ale cóż widać miłość nie wybiera...a jak się znudził lataniem po mieszkaniu to wchodził do psiej miski z wodą i to był znak że chce do siebie:-)
 
Cześć dziewczynki!
Ja w dalszym ciągu wegetuję w łóżeczku mam całą siatkę tabletek i syropków, więc inne przegryzki już mi są nie potrzebne.

Domik, no to coraz bliżej chwila spotkania z dzidzią w cztery oczy, trzymam kciuki!!!
Sailorku piękny plan, którejś musi się udać w końcu na walentynki:)Może czas na Ciebie:)
Asita, dobrze że z psiną lepiej może ma faktycznie to co mój pies, ja bym jeszcze Ci radziła zmienić jej karmę. Może to nie to samo co u mojego ale warto spróbować, mój pies nie mógł jeść niczego z wołowiną. Wygryziony ślad na łapie jej został, ale już się nie rozprzestrzenia.

No to zaraz się okaże że każda z nas kiedyś miała żółwia:)
Ja idę nastawić rosołek.
 
Pianeczko ja wogóle nie myślę o pęcherzyku bo ginekolog dał mi też do zrozumienia że on może nie pęknąć bo jest za duży.
do tego czuję się fatalnie wysoka gorączka kaszel dreszcze ból gardła bol glowy ledwo przełykam :(:( mam dość :(:(:(
 
Czarnooka oj chciałbym chciała żeby się to spełniło :tak: nie daj się chorobie :-( ja w ramach pocieszenia dodam że moja koleżanka zaszła jak była chora, także trzymam kciuki :tak::tak::tak::tak:
Sailor i Pianko Chanelce na pewno przejdzie, jak jej ściągnę ten kołnierz i zabiorę ją do babci :tak::tak::tak:
Domik trzymam kciuki żeby Cię w końcu ruszyło co byś się już Lenką w realu cieszyła :tak:
Bzibziok my karmę zmieniamy jej ale ona wcześniej nie wykazywała oznaków żeby jej nie pasowała wołowina lub kurczak, po tej operacji co miała wycinany taką kulke co miała pod skórą jej się tak porobiło :-(
Sailor trzymam kciuki żeby za kilka dni na teście pojawiły się II krechy :tak::tak::tak:
 
Ostatnia edycja:
Asitka, mojemu psu też nic nie było po tej karmie dopiero jak miała 8 lat się uczuliła, jak dobrze pamiętam to tak źle reagowała na karmę Darling.
Czarnooka łączę się z Tobą w bólu, na gardło polecam Natur-sept - to jakaś nowość polecili mi w aptece, ze względu na to że nawilża gardło i biorę od wczoraj a z gardłem jest dużo lepiej, do tego zapijam syropek prawoślazowy i Flegaminę, a na łagodzenie objawów przeziębienia łykam modafen. Zazwyczaj jak się pojawiają jakieś nowości na gardło to przy pierwszym braniu na mnie działają, a potem tak jakby mój organizm się do tego przyzwyczaja.

A rosołek się już gotuje:)
 
Dziewczyny jak mnie zaczął brzuch boleć masakra, nawet spodnie mnie uwierają :-(
Bzibziok mam nadzieje, że szybko Ci minie ta choroba, ale przynajmniej sobie odpoczniesz w domku co???;-) co do Chanelki to myślę, że to po tej operacji, zresztą nowy wet. tez tak stwierdził
Ja niestety żółwia nie miałam, ale zawsze chciałam mieć, przy moim boku zawsze był piesek :-D
Pianko piesek rewelacyjny :-D u mnie Fabia pompuje albo rękę mojego męża albo Chanelkę taka zboczona jest, do mnie jakoś nie przychodzi
 
Ostatnia edycja:
reklama
Asitko a ja nie mogłam mieć dużego zwierzątka więc miałam świnki morskie, potem żółwie szt 2, został jeden teraz :-)
Ale kiedyś będę miała kotka to postanowione.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry