reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Cześć dziewuszki :)
My dziś same z córą rządzimy bo K w pracy do jutra :baffled:
Asitko zaciskam kciuki żeby wyniki psinki wyszły jak najlepsze :tak:
mgiełko ja też wczoraj tortille robiłam bo sobie małżonek zażyczył :-) pazerność go zgubiła bo później jęczał z przejedzenia :-D
domik współczuję kochana bo też się długo męczyłam przed porodem, w nocy miałam kosmos i bóle z krzyża też mnie nie ominęły :no: :baffled: z resztą grzanka też swoje wycierpiała ale to znak że już tuż tuż :tak: a powiedz mi czop Ci już odszedł?
margotko no właśnie na ostatnim USG jak pomierzył klocuszka to termin porodu wyszedł na koniec marca :szok:ale liczę że mały przystopuje i urodzę normalnie w kwietniu - ostatni termin kiedy chciałabym rodzić to Wielkanoc mam nadzieję że Kubuś zrozumie i da pojeść mamie pisanek i mazurków :-D a jak Twoje ciśnienie? wysokie przy tym białku?
Agnieszko no pokaźny brzuszek :) ślicznie! mój jest chyba dużo wyżej, ja się cieszę że przynajmniej kozaki mam wkładane bo z córą to mąż mi sznurówki musiał wiązać w trampkach :-D
domik akrobacja przy skarpetkach? a depilować się próbowałaś? :-D ja pół nogi i mam dosyć a gdzie cała reszta?:-pchyba muszę oświadczyć mężowi że depilacja będzie wyłącznie przed wizytami :-D

marzen kochana mam nadzieję że jest ok!
 
hah ja też ostatnio walczyłam z depilatorem :) Niezła zabawa ;) Pianeczko na szczęście ciśnienie mam w normie więc nie jest to zatrucie ciążowe. Jak tylko odebrałam wyniki to oczywiście pierwsze co to google i się naczytałam o tym zatruciu ciążowym, zmierzyłam ciśnienie a tam 146/86 więc już całkiem panika, na szczęście później mi się unormowało więc ten skok to był przez nerwy. A nie wolałabyś, żeby Kubuś na święta już był w domku? :)
 
Ostatnia edycja:
Gosiak u nas będzie Jakub :) dobrze że ciśnienie masz w normie bo z wysokim nie ma zabawy :baffled: ale mierz kobito i pilnuj dla czystego sumienia ;-)szczerze wolałabym po świętach, jakoś tak smutno by mi było zostawić małą jak będę w szpitalu ona jest taka przejęta jak widzi baranki, pisanki itp nie chciałabym tego przegapić ale mały sam najlepiej będzie wiedział kiedy wyjść ;-) w ogóle nie wiem jak ja bez córy przeżyję pobyt w szpitalu- mam nadzieję że nie będzie problemów i uda się szybko wrócić do domu, poza tym z wyprawką jestem daleko w lesie...:zawstydzona/y:
 
Pianeczko przepraszam, nie wiem co mi z tym Bartusiem:zawstydzona/y: Ale może jeszcze by zdążył wyjść przed świętami, tak że święta byście spędzali już razem :) A czego Ci kochana jeszcze brakuje? I kiedy wybierasz się na zakupki? :)
 
Pianeczko mój brzusio faktycznie nisko jest ale on tak od początku jakoś tak, z córcią miałam taką śliczną piłeczkę całkiem inny brzuch niż teraz , ale najważniejsze że jest :))
 
reklama
Gosiak podstawę to mam bo wszystko stoi rozłożone po córci albo w piwnicy (zalety małej różnicy wieku) ale ciuszki muszę przejrzeć, ewentualnie dokupić, poprać, poprasować, kosmetyki, smoczek, pieluchy i takie pierdoły kupić, sobie większość do szpitala kupić ech :/ a Bartuś pewnie dlatego że niedawno pisałam o synku siostry Bartku właśnie ;) no za wcześnie to też nie chcę, niech siedzi sobie jak najdłużej a w ogóle to ma zakaz wychodzenia przed 20 marca bo jakby weszła ta ustawa to jeszcze bym się załapała na ten dłuższy macierzyński ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry