Dziewczynki
Ja tylko na chwilkę, jak po ogień, bo byłam u fryzjera i teraz pędzę na spotkanie.
Myniu, bardzo proszę o info na prv o takimże łózku

Proszę proszę....
Po krótce napiszę o swojej wczorajszej wizycie....
Na plus - nie ma śladu po torbielce
ale minus... mój lekarz... normalnie bylo wręcz przeciwnie niż za pierwszym razem - niby zrobił usg, i badanie fotelowe też, ale to tak na szybko, nawet mi karty nie założył od poprzedniej wizyty, może tylko tym w ciąży zakłada? Zapytałam o bromegron, czy mam odstawić, to powiedział że tak, no chyba że chcę na ćwiatrki jeszcze łupać. No co to za odpowiedź... Zapytałam o możliwość diagnozy owulacji- powiedział mi o testach owulacyjnych, ew monitoring, ale teatu nie podjął.
a na koniec zapytał mnie i rozwalił pytaniem - czy zamierzam się starać o dziecko (?) i czy biorę foliowy <SZOK> No WTF? Załamałam się... Wiadomo że przyszłam dla rozrywki, no nie? I te 130 zł... Nie mówiąc o tym, że czułam się jakbym miała tylko zapłacić i wyjść.
Nie wiem, czy istnieją jeszcze normalni ludzie-lekarze. Może miał gorszy dzień, ale wszystko takie byle jakie...
eeehhhhh.... Czy Wy też macie takich lekarzy? (a raczej miałyście)
będę później, tymczasem bardzo wszystkie pozdrawiam