reklama

Staranka od stycznia 2012.

No ja wiem, że za wcześnie ale już mnie ciekawość zżerała, chyba wiecie jak to jest, prawda? :P Ale czekam czekam cierpliwie... Mając takie plecy u Was to już mi się dzisiaj gęba cieszy, że może będzie Dzidzia :P
A jeśli tylko zrobię teściora i wyjdzie pozytyw to możemy klub październikowy Agnieszko zakładać :))
Kropka mój mężczyzna jest starszy ode mnie o lat 7 i już mu się stopki palą do tacierzyństwa a z tego co pamiętam jest w Waszym wieku :P
Mnie też na sen bierze, ale dzielnie się trzymam :)
 
reklama
Oj ja wiem na pewno jak to jest. W tym miesiącu zrobiłam 4 test i b-hcg na darmo niestety :-( Przy testach z apteki bym zbankrutowała dlatego i ciążowe i owulacyjne po 10 sztuk zamówiłam na allego. Ciążowe z czułością 10 (te z apteki maja 25 raczej) Teraz zamiast się uczuć czytam opininie na kafeterii na temat mojego szpitala i gina :D Na wizyte już się umówiłam. Na piątek 28.01 na 11 30 będziemy sprawdzać jak tam moja owulacja i decydować od które dnia cyklu wprowadzać luteine.
 
Ja swojego lekarza znam bardzo dobrze, jest ordynatorem ginekologii we wrocławskim szpitalu, także wiem, że jest w porządku. Ale grunt to dobry lekarz...
a że tak głupio zapytam, to po co bierze się luteinę?
 
Ja chodzę też do ordynatora oddziału w moim szpitalu. Luteine bierze się w przypadku różnych wskazań. Jest to progesteron, hormon, którego zadaniem jest pomoc w zagnieżdżeniu się zarodka, a jeśli jesteś już w ciąży i istnieje prawdopodobieństwo, że masz za mało tego hormonu to właśnie po to się go bierze. Łożysko od ok 12 tygodnia ciąży przejmuje funkcję wytwarzania progesteronu (wcześniej robi to ciałko żółte i czasami bywa za mało) i lekarz odstawia. Czasami jednak lekarz każe brać dłużej. Ja biore po owulacji po to żeby pomóc maluchowi zagnieździć się w mojej macicy oczywiście o ile plemniki mojego męża będą -a raczej jeden plemnik będzie na tyle sprytny i zapłodni moją komórkę. Ja biorę profilaktycznie i ze względu na pierwsze poronienie chyba też.
 
To tak po krótce. Progesteron zawsze zostaje "uaktywniony" w II fazie cyklu właśnie po to żeby podrzymać ciąże, jeśłi jej nie ma no to wiadomo występuje @. Ja chyba nie pójde dzisiaj spać. Siedze i czytam.
 
aaaa... już wszystko wiem, ale ja póki co łykam sobie kwas foliowy...

to nie idź :) czytaj, wiedzy nigdy nie za dużo, takiej życiowej, bo o tej szkolnej nie trzeba dyskutować :D
 
Czytam o porodach w moim szpitalu :-) Kurcze te wszystkie czopy, ktg, znieczulenia etc.

Mamusie synusiów Co sądzicie o porodzie naturalnym i o cc?

Kurcze ja myślałam, że zajście to takie ho siup... A pamiętacie jak były czasy kiedy człowiek się modlił o okres?:-) A teraz modli się żeb nie przychodził:happy2: Mój chłop dzisiaj stwierdził, że mnie już na amen pokręciło. Heh faceci co on w ogole mogą wiedzieć o życiu? :P Jak już zajdę w ciąże (mam taką nadzieje) to będe namawaić męża żeby był chociaż trochę przy porodzie (zgrywa twardziela, ale założe się że długo nie wytrzyma) po pierwsze, że pewnie będzie mi rażniej, a po 2 chce żeby zobaczył ile to kobieta musi sie poswieca:crazy:c
 
hejka Kochane :*
kurcze ja wstałam pewna obaw że chyba sie nie udało fakt że do @ jeszcze troche ale jakos takie mam przeczucie ach:-(co do lutki to ja biore bo za niski ciut progesteron mam i koncze go w piatek brac w szystko w rekach Boga pozostaje...troche brzuch mnie pobolewa....wczoraj sie wkurzyłam na swojego niemiłosiernie chce aby poszedł sie przebadac badanie wojownikow kosztuje 70 zł to gada ze kasy szkoda za mało ble ble ble i takie tam a on dwa dni pod rzad narzedzia i przynosi i mowi w promocji kupilem:wściekła/y: no kurde ponad rok i nic a moze w nim jest cos nie tak kurde latam od lekarza do lekarza bo moze ze mna cos nie tak a ten sie chyba boi tego badania faceci no bo przeciez jedno zrobil to drugiego dlaczego nie :wściekła/y: to mu powiedzialam pare słow przy jego ojcu moze on mu przetłumaczy wrrrrr
a co do porodów ja jakos sie modlilam aby cesarki nie miec a porod byl w miare troche smieszny hehe ja mialam naturalny i jezeli uda sie zajsc i urodzic to chce tak samo;-)
 
No właśnie tendencja jest taka, że jak coś nie wychodzi, to zazwyczaj się obarcza kobiete winą... Przecież równie dobrze u faceta naprawdę może być coś nie tak... Jakie badania się wykonuje u faceta żeby sprawdzić czy jest wszystko ok?
 
reklama
badanie nasienia sie robi.....ale on nie obarcza mnie że to we mnie wina czasem sie nawet zastanawia czy to u niego poprostu jest zle ....nie chce isc na badanie coz niektorzy tacy sa bo boja sie ze cos wyjdzie nie tak jego meskie ego to zburzy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry