Ja dopiero teraz na dłuższą chwilkę wpadłam... zaniemogłam dziś z boleści małpowych
przed wiadomościami mężowi na kolanach zasnęłam, teraz wstałam, wzięłam prysznic, zrobiłam kakao naturalne na zimno i postanowiłam zaglądnąć.. ale czuję się jakby walec po mnie przejechał
nadrabiając całe popołudnie:
Karola u mnie pierwszy dzień cyklu = krwawienie ale ja to mam prostą sprawę, bo tak właśnie mi się zawsze zaczyna, nie dziwnym kolorem śluzu, nie plamieniami tylko od razu krew.
Zrób te hormonki sobie, ja też na dzień dobry przed staraniami miałam wszystkie robione

i to badanie nasienia lepiej jednak na miejscu robić niż dowozić - kropka dobrze mówi

mój mąż sam się zgłosił na ochotnika, nawet mu nic wcześniej nie mówiłam żeby robił - a też się stresował jak mu to pójdzie... powiedz swojemu, że nie jest pierwszy i ostatni, niech nie robi szopki tylko jedzie dla dobra dzidzi
Sailor widzę, że wykresik już okiełznany

i teraz bardzo ładnie wygląda
Kropka fajna ta wróżba Twojej cioci

jakoś tak mi się radośniej zrobiło po jej przeczytaniu hehhe... no i fajnie wiedzieć, że będziesz mieć dziewczynkę i chłopca

taka perspektywa to tylko działać

a póki co trzymam &&&&&&&& żeby @ nie przyszła
Bzibziok współczuję dnia... ja ostatnio w katowicach byłam przy -21 stopniach:] i kwitłam na przystankach, bo niestety autem nie dałam rady jechać... też nie wspominam tego wypadu pozytywnie, poza certyfikatem za skończony kurs hehe
