cześć kochane

ja właśnie wróciłam od gin, wpadłam tylko zdać Wam relację i pędzę do dermatologa.
To tak... przed wizytą zrobiłam jeszcze test owu (wczoraj negatywny) a dziś tak wielka i ciemna krecha jak z krakowa nad morze

A na wizycie, pani doktor wypytała solidnie o wszystko, zbadała i:
endometrium ładne grubiutkie,
szyjka lekko otwarta rozpulchniona czeka na plemniczki,
dużo płodnego śluzu (a ja myślałam, że go nie mam hehe)
pęcherzyk piękny duży i albo właśnie pękł albo za chwilę to zrobi
Dostałam Castangus na złagodzenie @ i wyregulowanie cykli (bo przedostatnio te 35 dni miałam), przy okazji zbije mi troszkę prolaktynę z tych 26 i do tego duphaston - bo nie zaszkodzi a może pomoże
Za dwa miesiące do kontroli czy coś się zmieniło/poprawiło, ewentualnie z fasolką
acha, dodam jeszcze, że wyniki tarczycy(tsh, th4) i progesteronu ok
