reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

Marcy- oj mdłości to ja też mialam prawie przez całą ciąże coś strasznego :rofl2::rofl2: ..........:-):-)
Olka- ja tak samo pod koniec ciąży myślałam jak to będzie na porodówce i z maluszkiem to było jakieś kosmiczne hihihih,,,:-D:-D:-DTeraz juz jestem 3 miesiące po porodzie i juz o wszystkim zapomniałam ..Malutki jest słodziutki tylko chrupać....Ty też jeszcze troche:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Hej wszystkim:-)

u nas noc taka sobie, mała kekko podziębiona...poza tym...ehhhh...


Mała zjadła...ładnie,na 2 raty ale zjadła moją zupkę( marchewka,ziemniaczek,brokułka i...pogięło mnie nie miałam indyka dalam pierś z kurczaka...:baffled:) no i chyba po tym kurczaku dziś małą cała czerwona, poliki ma purpurowe wręcz, gorące....cholerny świat z tą alergią:wściekła/y::no::zawstydzona/y::-(
Dziś zrobie same warzywka,zobaczymy czy bedzie gorzej i to jakieś warzywo znowu( chociaż tu już nic nie powinno uczulać) czy ten diabelny kurczak pędzony paszą z ampicyliną:wściekła/y:

hehe o tej ampicylinie ja nie bez powodu bo wczoraj dr mi mówiła że kiedyśprzyszła do niej kobieta która chciała 10 opakowań ampicyliny, 20 panicyliny i coś tam jeszcze...lekarka isę na nią patrzy i pyta po co jej to i aż tyle...a ona że dla drobiu...bo dają do paszy żeby nie chorowały...:szok::wściekła/y::crazy:a potem dzieci na panicyline pouczulane:baffled:jak mój syn..nic co ma panicyline przyjać nie moze....

Welonka
jak dzieci????Pozdrawiam:-)

Marcy
no niektóre ciaze przebiegaja zdłosciami niestety...ale zobaczysz,kiedys wspomnisz to na wesoło...ja sie smieje z przytulania kibelka JUZ:-p
 
Hejka!
U mnie czas nadal się ciągnie. Z mężusiem już się nie umiemy doczekać dzidziusia. No ale czekać trzeba. Cały czas otwieram szafkę z ciuszkami maleństwa i zastanawiam się czy wszystko już mam. Ale wydaje mi się że tak. Torba do szpitala już spakowana, brakuje mi w niej już tylko szczoteczki, pasty do zębów i kosmetyków. Jejku dziewczyny powiedzcie mi błagam jak mam dbać o pępuszek maleństwa żeby było wszystko ok. Kupiłam takie gaziki nasączone spirytusem. Tak bardzo się boję...

Anekha - trzymam kciuki za malutką... Oby było dobrze. A Ty jak się czujesz ?

A gdzie się Ilonka podziewa ???
 
olka
nie boj sie o pepuszek ja mam specjalne patyczki dla dzidzi i je nasaczam spirytem ;-)tym z apteki oczywiscie:-p i wokol tego kikuta w srodku przemywam przy kazdej zmianie pieluszki wiec juz dzis mam nadzieje ze odpadnie bo tryma sie na ostatkach juz.
A ja jestem na antybiotykach bo juz 3 tydzien mam szwy i polozna boi sie mi je sciagnac bo mam gdzie niegdzie nie sklepione tkanki i lekarz zapisal mi antybiotyki ktore musze szamac przez 10 dni.Na dodatek to po cc tak mi na odjebke zszyli ze brak slow.
 
Ewelka - ja kupiłam w aptece takie gaziki nasączone spirytusem, to mogę nimi robić, czy kupić ten spirytus ? Co do rany, to współczuję. Moja mama miała podobnie po jednej operacji - ściągnęli jej szwy i następnego dnia zaczęła jej sie tak jakby otwierać rana pooperacyjna. To było okropne. Dostała wtedy jakieś maści, musiała nosić taki specjalny pas. Feee.... naszczęście zagoiło się bez większych problemów.
 
olka
kup najlepiej spirytus i patyczki bo tym najlepiej sie dostaniesz w glab pepuszka.no wlasnie mi tez sie rozchodzibo sciagla mi 3 szwy i nie chciala dalej jak zauwazyla co sie robi i temu mam te tabletki rana sie wtedy zrobi miekka wokolo tych szwow bo narazie mam twardawa i miejscami mi sie ropa saczy ale od tych tabletek juz w nocy nie leciala zobacze jak bedzie dzisiaj dobrze ogolnie ze goraczki od ytej ropy nie mam.

A moja misia mala to juz unormowala sobie ze spanie jest w nocy a gaworzenie w dzien.Ona potrafi nie spac pol dnia i ma drzemki a w nocy za to ladnie spi ;-)
 
Olka1988 ja dostalam w szpitalu recepte na spirytus z rywanolem, i w szpitalu polozne ladnie pokazaly i wytlumaczyly co i jak, i po tym juz sama w szpitalu pod okiem poloznych przemywalam pepuszek, nie ma sie czego bac, to nie jest takie straszne
 
dzięki dziewczyny... mam nadzieję że nie będzie tak źle. Poproszę w szpitalu położną żeby mi pokazała jak mam to robić lub po powrocie do domu poproszę mamę o pomoc. Pewnie nie zaszkodzi kilka jej rad.
 
Hej kobitki :-)
Jakiś czas ni pisałam,ale czytałam na bieżąco :-)
Widzę że pojawił się temat pielęgnacji kikuta pępowinowego...No więc nam położne w szpitalu od razu powiedziały,że spirytus z apteki jest za słaby,żeby kupić 95% spirytus spożywczy w monopolowym (takąmalusią flaszeczkę) i rozrabiać go w proporcji 2/1 czyli np.2 łyżeczki spirytusu i łyżeczk wody.No i tym przemywać rano i wieczorem.Bo takim przemywali w szpitalu...
No a ja mądra głowa,jak wróciłam do domu,to przemywałam tym z apteki i po tygodniu dalej nie odpadł,trochę się paprał...Dzwonie do szpitala i położna mnie zjechała,że spożywczym nie przemywam :baffled: Więc mąz kupił,rozcieńczyłam i po 2 dniach kikutek odpadł :-)
Dlateg na prawde polecam.nawet w zalecieniach ze szpitala sprawdzałam i jak byk mam napisane 95% spirytus do pielęgnacji pępuszka.
 
reklama
Anekha-dzieci ok jakos szybko rosną :-D:-DJulia cały czas nam się wydawała takim maluszkiem ale jak sie Adaś urodził to jakas duza sie zrobiła hiihih ..Mały rosnie je śpi i kupki wali hhihih:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry