reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

Witam
Ja mam urwanie głowy z przygotowaniami do roczku. Tu coś trzeba kupić to zamówić a tam zrobić. Kewinek Robi kolejne sukcesy w chodzeniu. potrafi zrobić już 2 albo 3 kroczki i niesamowicie jest z siebie zadowolony. Tak patrzy na mnie i wie że robi coś nowego. Więc teoretycznie zaczął chodzenie przed roczkiem :-)
A tak to nic ciekawego się nie dzieje. Pogoda jest do d... szybko jest ciemno za oknem. W sobotę idę do fryzjera na farbowanie i podcinanie włosów.
A z wieczoru panieńskiego wróciłam o 4:30 :-p
 
reklama
hehe cos tu o pępuszkach...

no to ja robiłam synkowi spirytuse salicylowym..na gazik jałowy i tym zawijałam pępuszek..2 tygodnie trwało zanim odpadł:baffled:ale wygoił sie i ok.
Córce kazali robic PIOKTANINĄ taki roztwór gencjany(bodajże 1%)w małej buteleczce..blokuje dostęp grzybów i gronkowców czego zwykły spiryt nie robi...tylko ma wadę bo brudzi ubranka hehe na fioletowo i raczej tego sie całkiem nie spierze..ja robiłam tak że zamaczałam taki patyczek jak są do uszu w tym i sparowałam pępek i naokoło tym 2 razy dziennie.

Karolina
noo to super,gratki z okazji kroczków:-):-):-)

Welonka,Ewelka,Olka:-)pozdróweczka

Andzia ..hehe,nie...Tobie na gg napsize:-p:-D:rofl2::-D

Miłego wieczorku wszystkim zycze!!!!

a tu filmidło jak Nitka stawia swoje pierwsze kroczki przy łóżku..to tak sprzed półej jest..... [ame=http://pl.youtube.com/watch?v=mLld_yp4Psc]YouTube - Nitki pierwsze kroczki[/ame]

nie wklejalam no nie?ale mam skleroze postepujaca...i lenia bo mi sie sprawdzac nie chce:-D
 
Hej dziewczyny, Przemuś już trochę się poprawił z tą agresją ale i tak musimy iść znowu do psychologa.
Anekha- dzięki za pocieszenia,
Madzia- Przemuś pewnie jest zazdrosny ale najgorsze mineło, zresztą on miał takie napady już nawet przed moją ciążą.
Ola- trochę zazdroszczę ci tej końcówki ciąży choć przy pierwszym dziecku bardzo się bałam bo miałam gigantyczny brzuch z Przemusiem i zastanawiałam się-jak ja go urodzę! ? pojechałam w nocy do szpitala a lekarz, że muszę urodzić i tyle, już pod kroplówki mnie podłączył zmierzył miednicę itp. więc ja już do Krzycha(mjego męża) gdzie kasę ma na znieczulenie hehe tak się peniałam, ale rano przyszedł drugi pan doktor i kazał na usg bo dziecko duże -no i skończyło się cc , mały ważył 4550.
Całuski dziewczynki muszę kończyć ciągle nie ma czasu, dzieci małe tak to jest:-)ale kochaniutkie cmok cmok
 
Witam

Corine - no mam nadzieję że moja dzidzia aż taka duża nie będzie jak Twoj synek lub jak córeczka Ewelki. Jestem dobrej myśli bo na USG wychodzi mi termin nawet na 25.01. z czego można wnioskować że dzidzia mała raczej jest.

Co do pępuszka to widzę że wiele jest możliwości , więc pewnie dam sobie radę.

Ja czuję się dobrze, zgagę raz mam raz nie, apetyt mam o wiele mniejszy - nie wiem dlaczego, swędzi mnie cały czas lewy nadgarstek hmmm... też nie wiem dlaczego, poza tym zrobiłam się trochę leniwa, ale to już tak blisko porodu że się nie martwię :-):-):-):-)
 
Hej dziewczyny :-)
Olka na 25.01 mówisz???To w moje urodziny hihi :-p A tak ogolnie to ile Ci zostało jeszcze?No i jeszcze jedno pytanie,oprócz tego nadgarstka nic więcej Cię nie swędzi?
 
Andzia - z miesiączki mam termin na 30.12. więc jest duuuuża różnica między terminami. Ale sugeruję się miesiączką, wychodzi mi z miesiączki 37 tydzień. Co do swędzenia nadgarstka to swędzi okropnie, praktycznie non stop, ale raczej nic więcej mnie nie swędzi.
 
Olka no to raczej trzymaj się terminu z miesiączki.
Powiem Ci,że po tej mojej ciązy jestem taka przewrażliwiona co do swedzenia w ciązy,że bania mała...Może powiedz o tym lekarzowi na wizycie?
 
Hej dziewczynki, ja miałam dzisiaj trochę lepszy dzień... choć teściówka przyjechała i mnie trochę denerwuje:crazy: :-) ale dzieci dzisiaj ok, Ignaś już całkiem zdrowy, Przemuś dzisiaj bez ataków agresji a mąż wyjechał więc tęsknię.
Ola jeśli chodzi o pępuszek to mojemu Ignasiowi się paprał bo chyba troche za delikatnie czyściłam więc radzę nie bać się tylko pożądnie czyścić bo mieliśmy trochę nerwów z nim, z Przemuisem nie było problemu a z Igiem inaczej, ale napewno sobie poradzisz, mocno trzymam kciuki za Twoje maleństwo! a co będzie chłopczyk czy dziewczynka? :-)ja mam 2 chłopców i raczej trzeciej dziewczynki nie będzie hehe....;-)i mnie chyba nic nie swędziało ale przy 2 ciąży pod koniec to jak na szpilkach! nie mogłam się doczekać bo czułam się fatalnie, tylko siedziałam i nic nie mogłam robić bo od razu nie miałam siły, ale tak naprawdę narodziny to najpiękniejszy czas w życiu kobiety! ja bardzo miło wspominam ten czas, choć przy 1 dziecku miałam typową depresję poporodową ale przy 2 to śpiewająco...hehe.. nie ma się co sugerować każda kobieta inaczej i każde dziecko inaczej, całuski, dobrej nocki:happy2:
 
reklama
hej!
mąż się szczęśliwie odnalazł, tylko nie wiem czy szczęśliwie dla niego;-)
a co u was? ja jakoś spać nie mogę, miałam jechać do mamy,ale coś się źle czuję i nie wiem czy pojadę... pogoda do d***y, a jak u was? pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry