reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

bez badania nie wolno
ja wiem ,że nie wolno, Ty wiesz, dziewczyny napewno też wiedzą tylko szkoda,że ten gin "nie wiedział" :-) myślałam,że się wykończę przez te tabletki, a jak poszlam ze skargą ,że źle się po nich czuję to szedł w zaparte ,że to napewno nie od tabletek tylko ciekawe czemu jak przestałam je brać odrazu mi przeszły wszelkie dolegliwości;-) pozdrawiam
 
reklama
cześć!
No i moja @ wczoraj rozkręciła się już na maxa. Wczoraj o 20:00 pierwszą tabletkę zażyłam :-) Bałam się że będę wymiotować itp. bo w działaniach niepożądanych pisało że może tak być. A mój żołądek niestety dość słaby jest... na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Puki co czuję się dobrze, ale to dopiero była pierwsza tabletka także jeszcze niestety wszystko jest możliwe.
Co do @ to po porodzie mam takie obfite że leje ze mnie wręcz jak z kranu. Gadałam o tym mojemu ginowi, ale tylko zapytał czy jest to dla mnie bardzo kłopotliwe i czy bardzo mi przeszkadza. Powiedziałam że jest to nieprzyjemne i trochę mnie to martwi, ale przymrużył na to oko. Nie wiem czy tak obfite krwawienie jest normalne. Mam zapisaną kolejną wizytę także jeszcze raz go zapytam o to.
 
Hej kobietki. Ja padam na twarz :-( jestem tak przemęczona, że nie potrafię funkcjonować w ciągu dnia nawet. Hania teraz śpi, ale zaraz się obudzi i znów będzie "mamma" i na ręce :-( muszę się uczyć przy niej, bo mam jutro egzamin i jestem w totalnej d.... Mąż w Rzeszowie i wróci dopiero dziś w nocy więc nic mi nie pomoże :-( Wczoraj byłam u ginka i wszystko już mam dobrze po porodzie, żadnych nadżerek, torbieli itd:tak: Przepisał mi tabletki anty, jakieś nowe YAZ się nazywają. Jest ich 28 w opakowaniu i bierze się je non stop, bo 4 to są tabletki placebo bez niczego. Zrobili takie dla ułatwienia, żeby nie trzeba było pamiętać o tyg. przerwie i braniu na nowo. Ale i tak muszę poczekać na @ bo dopiero co mi się skończyła :-D
Właśnie gotuję sobie zupkę szczawiową, a którą mam ochotę od kilku dni i tak się jakoś nie mogłam zmobilizować :-) No nic lecę i zajrzę później. Buziaczki

Ola.................Ty panikaro jedna :-p:wink:
 
Hania śpi, strasznie marudna była więc ją położyłam...odpokutuje to wieczorem, bo pewnie pójdzie spać po 21:00. W nocy wraca mąż już się nie mogę doczekać z jednej str.a z drugiej przydałoby się nam jeszcze trochę odpoczynku, ale o tym na prv.

Dziś muszę zarwać noc żeby pouczyć się do tego egz.i jutro jadę dużo wcześniej do szkoły, mam nadzieję, że mi się to uda.

Byłam z Hanią trochę na spacerze, ale diablica mała w ogóle się nie słucha i robi co chce dlatego nie byłam długo, ale wystarczyło żeby moje dziecko wyzbierało wszystkie kamyki w okolicy :-p Strasznie to lubi, podnosi i chodzi z kamykiem zadowolona, albo mi daje :-p Kurcze jakoś mam lenia ostatnio, nic mi się nie chce. Marzę, żeby już był kwiecień 2009 i koniec tej cholernej szkoły to trochę odpocznę mam nadzieję.
 
xTosia życzę ci żeby wszystko poszło po twojej myśli:tak: a co do zbierania kamyszków to mój chrześniak w tym wieku też na każdym spacerku kamyszki zbierał:tak::-D
 
Witam,

ale miałam zaleglosci w czytaniu:-) My właśnie wrócilismy do szarej rzeczywistosci, czyli do domku. Bylsimy 10 dni nad morzem (góry odradzila pediatra, ze wzgledu na ostry klimat).
Tak jak radziłyście wystawialam Zuzke przed dom...ale nie do słoneckza tak bezpośrednio i chyba dlatego tak uwielbia spacery:-)
zrobila się bardzo komunikatywna, mąż nosil ja w nosidelkach tak przodem to tak się patrzyla i nawet spac jej się nie chcialo:tak:

Stwierdzam jedno...jestem zazdrosna o mojego męza i jego relacje z Zuzką. On ją kąpie nawte tak na jednej rece(ja musze używac takiego lezaczka do wanienki-tak sie boje), jak ja przewija, balsamuje to mala się ozywia bardzo, a przy mnie mniej :zawstydzona/y: Ja to jestem tylko potrzebna do karmienia, wtedy jak znikne jej z oczu to potrafi główka za mna obracac i tak kwilnie jakby chcial zawołac "mleko gdzieś poszło, no co jest". Ech :-(

Pochwale się moją dzidzią, że aniołek, nie płacze wcale, nie marudzi i dlatego od jutra zaczynam pracowac, na razie w domu, a po wakacjach juz do pracy do kancelarii..zobaczymy jak bedzie, plany planami.:-D

Kochany mąż ma mała fobie...wszedzie chodzi z niania do tego stopnia, że jak tylko urodzila się malutka to zabrał ja przez pomylke do pracy i nawet kocyk przytulak :)-koledzy mieli ubaw:-)

W wtorek ide do ginka, pozniej mam morfologie, zobaczymy co i jak a pod koniec maja markery... jestem dobrej mysli bo dobrze sie czuje i jakas mam taka sile wewnetrzna. Mame tylko niepokoj, że szybko spadam na wadze, w ciazy przytylam 10-12kg do 60, a teraz spadlo juz 15 i waze 45-46. Mam 162 wzrostu a optymalan dla mnie to 53 ( taką lubi moj slubny :tak:)..moze tak jest przez karmienie piersia bardzo uwazam na to co jem.

Dobra nie zanudzam zmykam polozyc Zuzke do łożeczka bo spią razem z mezem znaczy ona mu na klacie :wściekła/y:

Pozdrawiam i buziole od naszej trójeczki

P.S.
Hmm a może tak za rok kolejny maluszek .....tak mi cos chodzi po głowie :-) Misiek już chce staranka w tym roku, ale nie wiem co na to lekarz;-)
 
asia
no no kochana tylko pozazdrościć takiego spokojnego maluszka:-) a co do relacji dzieciątka z mężem to normalne ,że jesteś zazdrosna (na ogół jest odwrotnie-mężczyzna zazdrości kobiecie;-) ) , ale uważam ,że nie masz się czym martwić, bo to bardzo dobrze że tak się "dogadują", nie jedna mama by tak chciała mieć czas dla siebie kiedy tatuś zajmuje się dzieckiem:-) i pamiętaj ,że tatuś nie zastąpi Ciebie dziecku i oboje jesteście dla maleństwa tak samo ważni, pozdrawiam.
 
reklama
Asia - co do spadku wagi to z Twojego postu zrozumiałam że pod koniec ciąży warzyłaś 60kg. Także normalny jest taki spadek wagi. Bo tak: dziecko warzy około 3kg, do tego powiększona macica, wody płodowe, łożysko... razem około 10 - 14 kg. Po ciąży nie je się tyle co podczas ciąży także to normalne. Ja odkąd przestałam rosnąć warze od 44kg (na samym początku) do około 48kg. Około trzy lata temu też warzyłam 44kg niestety nie długo utrzymałam taką wagę... chociaż nie wiem czy tak niestety bo wszyscy gadali że aż za chuda jestem:-):-):-) Teraz mam 53 coś ostatnio powoli chudnę mimo że prawie nic nie jem całymi dniami...

tak na marginesie po tabletkach puki co czuję się dobrze i mam nadzieję że tak zostanie :-):-):-)

Buźki dla Was
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry