• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

starszy partner

ja sie dopisuje...chociaz moj zwiazek na rozsypce...i wcale nie ma to nic wspolnego z wiekiem. mimo ze jest 20 lat starszy zachowuje sie jak gowniarz ktory jeszcze sie nie wybawil i wciaz szuka swojego miejsca. o wiek nikt z rodziny mi nie gadal. moja mam zawsze powtarza ze miala mlodego i 25 lat cierpien w malzenstwie zanim na rozwod sie zdecydowala. ja za moim tez chodzilam jak takie ciele, co powiedzial bylo swiete. teraz jest inaczej. w koncu postawilam na swoim, sama doroslam(poznalam go jak ledwo skonczylam 18 lat...co ja moglam wiedziec o zyciu...) na wiele spraw patzre juz inaczej. nawet jak ten zwiazek sie zakonczy to niczego nie bede zalowac. bylo wiele pieknych chwil. wiele nowych i bardzo waznych doswiadczen. teraz n walczy o ten zwiazek..ale ja jzu chyba nie chce.
 
reklama
m_ktosia masz przechlapane.Na taki typ faceta nie ma rady.Musisz się pogodzić z tym że masz u boku silnego chłopa,który zawsze będzie starał się być szefem.Taki typ:tak: :tak: :tak: .Pewnie,że możesz próbować podskakiwać,ale tylko się zmęczysz:-D :-D :-D .Podejrzewam,że na początku Ci to imponowało że jest taki twardy.Tylko,że życie z przywódcą zawsze stawia cię na pozycji wykonawcy rozkazów.Chociaż z drugiej strony możesz czasami poczuć się taką mała,słabą kobietką /szczególnie teraz z dużym brzuszkiem/.

natalya-trzymaj się dziewczyno ciepło.Ciężko się żyje z facetem,który wciąż chce się bawić a tu rodzina mu stoi na przeszkodzie.Niby chciałby mieć dom,kobietę i dzieci,ale jak tu zrezygnować z kolegów i imprez.
Musisz mieć dużo siły żeby z tym walczyć,albo niestety podjąć drastyczne kroki.Sama musisz podjąć decyzję pamiętając o sobie i dziecku.Życzę podjęcia właściwej decyzji.....
 
INNA - fajnie ze juz jest OK
Nie wiem czy to jest zwiazane z wiekiem, ale moj M tez nie wstydzi sie lez...;-)

M_KTOSIA - to troszke ciezko z takim "przywodca" chyba....:-D
Mojemu M to chyba zawsze sie wydawalo ze to on jest glowno-dowodzacym:-D , dopoki nie poznal mnie....Teraz to caly czas sie smieje ze i tak to ja musze postawic na swoim...zazwyczaj to jest tak ze ja sie na cos uprę i potem przekonuje go do mojego zdania...;-) Ale z kolei jesli mam ochote pobyc troche pasywna, to tez nie ma problemu.....wtedy on doskonale sprawdza sie w podejmowaniu decyzji, a ja zamieniam sie w "ulegla kobietke"...i tez jest dobrze...:-)
Ale tak ogolnie to on jest ten spokojniejszy i bardzo cierpliwy, ja to jestem bardzo niecierpliwa i wszystko chcialabym miec od razu...:tak:

NATALYA - trzymaj sie cieplo, na niektorych facetow jak widze nie ma rady...:no:
 
natalya, 3maj się cieplutko :-) .Fakt faktem - niektórzy faceci nigdy nie dorastają.Ale skoro Twój walczy teraz o Wasz związek to może coś tam jednak zrozumiał ??
 
no dziewczynki nie pocieszylyscie mnie, czyli co mam juz sie rozwodzic ?

najgorsze jest to ze mam przyklady wsrod przyjaciol ze zwiazki z przywodcami sie rozsypuja. a przywodcy jak zostaja sami to potem tesknia i placza ale juz jest wtedy za pozno, ostatnio taki wlasnie ze mna rozmawial i mowi ze on bardzo zaluje ze on swoja postawa zabil w swojej dziewczynie to cos, i ona dlatego odeszla ale te typy tak maja:-( a bedac z nimi na poczatku sprawiaja wrazenie nie przywodcow a swietnych organizatorow, to troche tak jakby zaglaskac kotka na smierc...
 
nie ma co sie rozchodzic bo to rozejsc sie jest łatwo
faceci mysla ze to oni wszystklo załtwia ale to g... prawda kobiety swoją przenikliwoscia tym jak podchodza do pewnych problemow tak pokręca tak namieszaja mu w głowie ze to niby jego zasluga ale wclae tak nie jest
wiem bo sama tak robie z moim Sławkiem niby on tak wszysto wiedzacy ale w zasadezei to moja załuga
dziewczyny nie weim jak wy ale widzialy galy co brały wiem ze teraz sie mowi łatwo ale ja tez mialam kryzyz jakisie 1,5 roku nawet rozwód wisial na wlosku ale po dlugich nie za fajnych roz\mowach , kilku mocnych slowach wyp[owidzianych przez obie strony pogodzilismy i to z takim efektem ze mamy antosia ktory konczy juz niedługo roczek
wiec moze lepiej pogadac i wyjasnic sobie i poczekac na rezultaty :-) :-) :-)
 
M_ktosia, może z rozwodem to jeszcze troszkę poczekaj ;-) . Wydaje mi się,że to że wśród Twoich znajomych czy też przyjaciół związki z przywódcami rozpadły się, to nie znaczy że i w Twoim związku też tak się stanie.Bo przecież na żaden związek nie ma jakiejś jasno określonej reguły.
Ja i tak uważam,że lepszy facet-przywódca (przecież zawsze można wypracować jakiś kompromis) niż facet-ciepłe kluchy...
 
to normalne ze w zwiazku jest walka o wladze, trzeba wywalczyc sobie swoje terytorium a reszte zostawic jemu zeby mial sie czym cieszyc...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry