natalya
Fan(ka)
ja sie dopisuje...chociaz moj zwiazek na rozsypce...i wcale nie ma to nic wspolnego z wiekiem. mimo ze jest 20 lat starszy zachowuje sie jak gowniarz ktory jeszcze sie nie wybawil i wciaz szuka swojego miejsca. o wiek nikt z rodziny mi nie gadal. moja mam zawsze powtarza ze miala mlodego i 25 lat cierpien w malzenstwie zanim na rozwod sie zdecydowala. ja za moim tez chodzilam jak takie ciele, co powiedzial bylo swiete. teraz jest inaczej. w koncu postawilam na swoim, sama doroslam(poznalam go jak ledwo skonczylam 18 lat...co ja moglam wiedziec o zyciu...) na wiele spraw patzre juz inaczej. nawet jak ten zwiazek sie zakonczy to niczego nie bede zalowac. bylo wiele pieknych chwil. wiele nowych i bardzo waznych doswiadczen. teraz n walczy o ten zwiazek..ale ja jzu chyba nie chce.
