• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

starszy partner

reklama
Joaska, skoro kończysz niedługo 23 lata, to oznacza tylko jedno - jesteśmy rówieśniczkami :tak: :-) , z tym że ja ze stycznia jestem :-) .
A dzisiaj moje Kochanie zabrało mnie do kina na film "Dlaczego nie" (polecam jeśli ktoś nie oglądał).Oj, fajnie było tak posiedzieć w kinie,powcinać popcorn i obejrzeć całkiem niezły film :-) .Tym bardziej, że już nie pamiętam, kiedy ostatni raz byliśmy w kinie zupełnie sami (zawsze jakaś przyzwoitka się znalazła :baffled: ).
Ech, jak ja kocham tego mojego Misiulka ;-)
 
czesc Joasiu, w grupie razniej wiec dobrze ze dolaczylas:tak:
widze ze my z siaska tutaj jestesmy druga strona medalu bo mamy wieksza roznice wieku do mezow, a reszta ok 10 lat co od razu widac na zdjeciach dziewczynki a wlasciwie to nie widac bo jestescie jak rowiesnicy! :tak:
co to ja chcialam rzec:confused: a ze jak mialo sie te 15 lat to zacelo sie odczuwac roznice ze chlopcy sa mniej dojrzali i niestety, dzis, kiedy mam 30 stwierdzam ze niestety wiekszosc panow wciaz jest za nami w tyle jakby emocjonalnie i dlatego znalazlysmy sie na tym wateczku, bo chcemy harmonii w zyciu i rownowagi. zawsze mnie to meczylo a tez mialam kilka zwiazkow z rowiesnikiem ze oni byli wiecznie na cos nie gotowi, albo niegotowy zeby zamieszkac razem na powazne, niegotowy zeby myslec o dziecku, niegotowy zeby sie hajtac, niegotowy do podejmowania ryzykownych decyzji typu wyprowadzka do innego miasta, wiecznie niegotowy no to sory, ja w koncu im mowilam ze ja w takim razie jestem niegotowa na tracenie mojego czasu na czekanie na jego szanowna gotowosc...:cool2:
i oto jestem z tym co mi w koncu dal poczucie ktorego potrzebowalam...
pozdrawiam was dziewczynki i milego dnia!!! :happy:

aneta23, no zobaczymy ktora z nas trafi z ten 17 kwietnia :-D :laugh2:
 
czesc m_ktosiu :cool2::cool2:
Ty tez nosisz w brzuszku :baranka"???
mmmm fajnie!!!!


dzis pochwałe mojego R, zrobił sniadanko, poszedł rano po bułeczki do sklepu...
fajnie, nie???
i zrobił mi pyszna kawke z pianka mmmm :cool2::cool2::cool2:
takze ma dzisiaj u mnie plus, dodajac jeszcze ze dzisiaj u Nas piekna pogoda to juz wszystko jest cool!!!!:-):-):-)
 
No tak M_KTOSIA - Ci mlodsi to albo byli na cos nie gotowi, albo im sie wydawalo, ze sa gotowi a ja widzialam ze ewidentnie nie sa....i tak w kolko....Teraz przynajmniej nie mam tego problemu :-D Za to mam poczucie bezpieczenstwa, zrozumienie oraz ogromne wsparcie i opieke - szczegolnie teraz, gdy nosze to brzuszysko ;-) (chociaz w tym przypadku to nie wiem czy wynika to z dojrzalosci czy raczej z doswiadczenia, poniewaz on ma juz syna z poprzedniego malzenstwa...)

A co do terminu 17.04 - no coz bedzie delikatna rywalizacja ;-) :-D
 
Cześć dziewczyny
Co prawda nie jestem Siasia ale jestem jej facetem, czytam wasze wypowiedzi i cieszę się że macie fajne zdanie o nas jako starszych partnerach. W jednej kwestii chyba jednak bym się nie zgodził z wami... przynajmniej jesli o mnie chodzi to nie zamierzam i nie tatusiuje mojej Siasi, ona ma swojego wlasnego tatusia, ale jesli tak sie zachowujemy(według was) to chyba dlatego ze mamy doswiadczenie takie czy inne i chcemy je wam przekazac i uchronić przed błędnymi decyzjami. Często mylicie to z tatusiowaniem a to jest w moim odczuciu poprostu okazaniem wam milosci i czulosci w inny sposob niz wasi rówieśnicy myślący o wielu innych sprawach, które uważaja za ważniejsze, ważniejsze od domu, rodziny, kobiety i dziecka. Przy okazji chciałem wam powiedzieć ze Siasia wyglądała przeslicznie w ciąży, bardzo sie bałem o nią bo jest po wypadku kregosłupa i moje obawy dotyczyly donoszenia naszego baby. Moje obawy były nie potrzebne bo i ciąża i poród był cudowny. Chciałbym zyczyc wam dziewczyny, by wasz poród był tak szybki i tak wspaniały, (a może nawet wspanialszy) jak i mojej Siasi. Ona urodzila w godzine i 50 minut od wejscia do szpitala. A porod ?... well było to najwspanialsze przeżycie w moim zyciu. Bycie obok kochanej kobiety w czasie porodu jest czymś jedynym w swoim rodzaju, wiec namówcie swoich facetów na wspólne rodzenie. Pochwale się wam że momet kiedy ukazała sie główka naszego Michałka jest najwspanialszym momentem jakim Bóg mógł nas obdarzyć, nie ma nic piękniejszego na świecie od poczęcia nowego zycia. Ta czarna główka wysuwająca sie z ogrodu miłosci pozostanie na całe życie w mojej pamieci. No a sama Siasia byla dzielną dziewczynką.
Przepraszam za przekroczenie progu waszej prywatności i wtargnięcie w wasze forum ale miło bylo podzielić się swoimi uwagami .
Powodzenia...
M_Kosia ... jak tam Kuala Lumpur... cudowne miasto a i okolice i Swiątynie sa prześliczne... pamiętam to miasto mimo że minęło już kilka dni od kiedy moje stopy stąpały po nim...
Rich
 
Hehehe Jak fajnie jest przeczytac jak to wyglada od strony faceta :-D Bardzo dziekujemy za wypowiedz:-)

A co do porodu, to ja mojego M nie musialam nawet przekonywac zeby ze mna rodzil, to on pierwszy zaczal ten temat i bylo dla niego oczywiste ze bedzie ze mna w tym szczegolnym dniu. Najbardziej ujal mnie przy tym slowami: "ze dla niego nie liczy sie gdzie i kiedy to sie zacznie, wazne zeby przy tym byl...." :-)
 
oo facet sie odezwal:-) bardzo nam milo uslyszec wypowiedz drugiej strony:) moj mi nie tatusiuje, raczej ja mu matkuje...czesto powtarzal ze zachowuje sie jak jego matka i jakbym byla starsza od niego... no ale moj jest z typu piotrusia pana.
ja chyba jestem tu najmlodsza...caly czas mam 18 lat:P a tak powaznie to jakies 22 teraz bedzie...kiedys myslalm ze taki wiek to kosmos!!!!!! a zlecialo tak szybko:(
my wczoraj spedzilismy mily wieczor, ugotowal mi pyyyyszny obiadek:) i zostalo chyba na caly tydzien tego obiadu:) obejzelismy dwa bardzo dobre filmy teoria chaosu i edison, moge je z czystym sumieniem polecic:)
 
reklama
fajnie poczytac zdanie ze tak napisze " z drugiej strony"........

nie wiem czy R mi tatusiuje bardzo, za to ja mu matkuje czasem..........
moze to własnie go denerwuje, sama nie wiem......


co do porodu to byłam sama.......
R ma złe wspomnienia z poprzedniego małżęnstwa jesli chodzi o porod, respektuje to, a ja oczywiscie lubie wtzwania i potraktowałam to jako " sprawdzian".........
a w połaczeniu z moja chora ambicja i dazeniem do doskonałosci ( niestety zodiakalny baran tak ma hihi;-);-)) to wszystko wyszło super!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry