Bartoszkowi chyba chusta się spodobała


jaki wtulony :-) sama sobie poradziłaś z zawiązaniem?
chyba faktycznie dość mu się spodobało

dzisiaj byliśmy w chuście na szczepieniu, a potem na spacerze.
niestety mamy poszczepienną jazdę w postaci płaczu i jęczenia.
w domu obwiązaliśmy się od nowa i biedaczysko chwilę podrzemał.
sama się obwiązałam wg. instrukcji internetowej.
pewnie jeszcze nie jest to idealne wiązanie - bo chyba za słabo naciągnęłam materiał, a to wcale nie takie proste przy 5 metrach tkaniny ;-)
Aga super ze masz takie koleżanki i możesaz sobie potesteować chusty. jak mam kókowa i nosidełko mam nadzieje ze Justynka je polbi bo narazie tak zabadzo nie jest przekonana do nich, czasem płacze i złosci sie, szczegnie jak ja wkładam.
Madzila - z tego co widzę to jesteś ze Szczecina. powiem Ci, że masz jeszcze bardziej niż ja, bo masz na miejscu Klub Kangura więc pewnie doświadczone mamy mogłyby Ci pokazać na żywo jak się wiąże. dodatkowo mogłabyś sobie popróbować różnego rodzaju chusty i sprawdzić co Wam spasuje.
ja zamówiłam sobie na dwa tygodnie chustę elastyczną w firmie polekon.
jutro mają wysłać.
koszt wypożyczenia to 50 złotych.
zobaczę i zdam relację :-)