A mi lato do szczęścia nie jest potrzebne....lubie zimę...Ale fajnie by było jakby Młodemu wyszły zęby....bo w tej chwili jego odporność jest tak nisko, że non stop cos łapiemy....Co wyjdę z nim na spacer to po tygodniu juz smarkanie...jakas paranoja...A w czasach niemowlęcych chory był pierwszy raz jak skończył 8 miesięcy....Kurde...Szlag mnie trafi...
U nas dzis słonko pięknie świeci, niebo czyste...pogoda idealna na wyjscie ale nie wyjdziemy bo skoczyła nam temperatura....
U nas dzis słonko pięknie świeci, niebo czyste...pogoda idealna na wyjscie ale nie wyjdziemy bo skoczyła nam temperatura....
Przebiła nam do konca ta czwórka...już dziś mocno ją czuć pod palcem....jejejeeeee :-) :-) :-)
Też nie niem co bym zrobiła takiej kobiecie
Ale lepiej jest oddać takie dzieciątko w dobre ręce, niż zostawić i skazać na śmierć.... 

;-)
ja nie wychodzę tylko jak Karola ma temperaturę ;-)