• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczen 2011

Hej kochane.

Wpadłam podać Wam najnowsze wieści co u mnie. Cała noc nieprzespana, co chwilę mam bóle a jak wstanę to już wogóle.

Mąż dzisiaj zadzwonił i mi przekazał wieści - w poniedziałek miał temp. 38.6 i pobrali mu krew na posiew bo chcieli z temp powyżej 38 no i dzisiaj dzwonili z laboratorium, że bakterie już się pokazały... teraz czekają co się z tego jeszcze wykluje. W każdym razie przynajmniej kolejne 10 dni w szpitalu... Może na Wigilię uda mu się wyjść na przepustkę, na razie nie wie jeszcze w jaki sposób będą podawali mu kolejne leki. Jak dożylnie to tylko na chwile go puszczą... albo wcale...

Zryczałam się jak bóbr, teraz wzięłam się za pakowanie prezentów coby nie leżeć i nie wyć cały dzień.

Ewcia - nie wiesz jak mi strasznie przykro...:-(:-(:-(
przytulam...
życzę, żeby mąż wrócił do was na wigilię i na 1 dzień Świąt, żebyście mogli pobyć razem...:-(
nie denerwuj się tylko za bardzo
klaudoos dobrze napisała - że jak ma gorączkę, to organizm walczy sam z chorobą...

Tysia - dobrze, że się pojawiłaś, bo zastanawiałyśmy się co u Ciebie...

moncia - trzymamy kciuki :-):-) to już wygląda, że lada moment :-) :-)

ja za serniczek wezmę się jutro, ser już mam i dobry przepis też :-)
 
reklama
W końcu dotarłam resztką sił do domu, bo też mi się zachciało jechać do centrum w południe dzień przed świętami, istny horror godzinę miejsca szukałam na parkingu, umęczyłam się bo już prawie za kierownicą się nie mieszczę i ciężko mi się obrócić:-D
Tak poza tym muszę jechać z moim kotkiem do weterynarza bo od niedzieli wymiotuje i w ogole jakaś dziwna jest tylko śpi i nic więcej i martwię się bo pewnie znów ta jej nerka się odezwała:-(
Na szczęście moja przeziębienie się nie rozwija boli mnie gradło. Dziewczyny co mogę na gardło zażyć??
Modlicha gratuluje wizyty moja Nikusia też waży ok. 2500
Ewcia trzymaj się na pewno wszystko będzie dobrze i razem spędzicie święta
Tysia dobrze że już w domku
nie wiem co jeszcze miałam pisać idę obiadek robić bo potem z kotkiem musimy się śpieszyć
 
ja postawilam serniczek:) piecze się a wieczorkiem jeszcze zrobię rybę po węgiersku i z mojej strony to wszystko. Teściowa już resztę zrobiła....:) Coś ciężko mi dziś oddychać mój synek chyba znowu coś uciska....
 
monciaa- rodzisz????:-)

a ja robie na swieta:
1. ryba po grecku
2. ryba w pieczarkach
3. barszczyk z pierozkami- kolezanka nam da ufff
4. ciasto marchewkowe
5. sernik- monci
6. makowiec- kupiony
7. pieczen mielona- to z mysla o mezu na poswietach;)
8. schabik na chlebek- ale to z mysla o mezu i porodzie:)
9. a'la poncz
10.salatka warzywna
11. udka pieczone na pierwszy dzien swiat
i tyle.. na nas 2 ma to nam wystarczyc na dobrych kilka dni..
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mnie powiedzieli ze ASPAT to nie jest tragedia- wazniejszy jest ALAT. Ale co lekarz to inne zdanie. A co do podejscia: w Angli przede wszystkim badaja tzw. kwasy zolciowe Jak mialam ALAT 113 przy normie 55, ASPAT tez troche podwyzszony to sie w ogole nie przejeli bo kwasy mialam 4 na 16. Musialam sie uprzec zeby powtorzyli (po 2 tyg.) i wyszlo ALAT 185 kwasy juz 15 na 16 i tym to juz sie przejeli (takze 35 na 31 ASPAT to naprawde nie jest zle).
Ale jedyne co robia u mnie w takim wypadku to zapisuja witamine K (zeby nie bylo niedoborow bo sie przy tym zdarzaja), skierowanie na USG watroby (czy to nie kamienie) i badania krwi w kierunku innych chorob watroby (na wszelki wypadek). No i najwazniejsze: wywolanie w 38 tyg- dlatego jak nic sie nie zacznie wczesniej to ide w poniedzialek do szpitala. No ale nie kontroluja mnie, juz nie badaja- powiedzieli ze wedlug najnowszych badan wazne jest ze to jest cholestaza a nie poziom wynikow i ze wystarczy to wywolanie.
 
klaudoos a robiłaś kiedyś rybę po węgiersku? U nas się ja nazywa rybą po grecku ale tak naprawdę to po węgiersku....z cebula...kwaśna. A'la poncz co to?
 
Mnie powiedzieli ze ASPAT to nie jest tragedia- wazniejszy jest ALAT. Ale co lekarz to inne zdanie. A co do podejscia: w Angli przede wszystkim badaja tzw. kwasy zolciowe Jak mialam ALAT 113 przy normie 55, ASPAT tez troche podwyzszony to sie w ogole nie przejeli bo kwasy mialam 4 na 16. Musialam sie uprzec zeby powtorzyli (po 2 tyg.) i wyszlo ALAT 185 kwasy juz 15 na 16 i tym to juz sie przejeli (takze 35 na 31 ASPAT to naprawde nie jest zle).
Ale jedyne co robia u mnie w takim wypadku to zapisuja witamine K (zeby nie bylo niedoborow bo sie przy tym zdarzaja), skierowanie na USG watroby (czy to nie kamienie) i badania krwi w kierunku innych chorob watroby (na wszelki wypadek). No i najwazniejsze: wywolanie w 38 tyg- dlatego jak nic sie nie zacznie wczesniej to ide w poniedzialek do szpitala. No ale nie kontroluja mnie, juz nie badaja- powiedzieli ze wedlug najnowszych badan wazne jest ze to jest cholestaza a nie poziom wynikow i ze wystarczy to wywolanie.

No to faktycznie z tego co piszesz nie mam się czym przejmować, ALAT mam w normie a kwasów żółciowych nie miałam badanych. Ta witamina K to by mi się przydała bo właśnie zauważyłam problem z krzepliwością i to mnie zaniepokoiło. A za Ciebie trzymam mocno kciuki żeby wszystko było dobrze i poród szybko przebiegł, faktycznie lepiej żeby go wywołali niż by się miało coś stać z dzieckiem.
 
reklama
Moj maz sie dorwal do drugiego kompa i czyta moje posty i sie nabija :zawstydzona/y:.
Ja na swieta robie tylko:
Uszka do barszczu (bedzie barszcz z Krakusa),
Sledzia po grecku,
Jakas rybe pieczona (jeszcze nie wiem jaka i jaki przepis),
Krokiety z kapusta i pieczarkami (juz mam zamrozone),
Sernik,
Makowki,
Kompot z suszu
+na potem pieke schab jako wedline (albo substytut schabu- co dostane)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry