• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2012

reklama
lajtway i tiramisu GRATULACJE!!!!! Super wieci!!!!!!

Ja dzisiaj jestem bardzo zmeczona i noga mi bardzo dokucza, jutro mam wizyte w instytucie hematologii, troche sie boje co mi powiedza.....
W domu sajgon, budowa rozpoczeta, rozgardiasz, ludzie sie kreca, syf wszedzie, a to dopiero pierwszy dzien, nie wiem jak to przetrwam......
 
Lajtway, tiramisu, mami - gratuluję syneczka i córusiek :)

Ja delektuję się ciszą i spokojem świętym po całym tygodniu rodzinnego rozgardiaszu. Miałam zlot rodzinny trwający właściwie cały tamten tydzień. Klepania mnie po brzuchu, dobrym radom i komentarzom nie było końca. Ubawiło mnie to :) Jednego i tego samego dnia moja mama spytała mnie czy aby nie za duży brzuch mam... a 2 godziny później ciocia stwierdziła: coś maławy ten brzuszek jak na 5 miesiąc. No i typowanie płci. Ciotka gdakała przez cały tydzień że na bank będzie dziewczynka, już ona to czuje! :D Teściowa dzisiaj, jak jej opowiedziałam, że na ostatnim USG mignął siusiaczek, też się skrzywiła: "ojeeej... a ja tak czułam że to dziewczynka. No nic, w końcu to może nie ostatnie..."
Jestem teraz taką harpią ciążową, że będę trzymać kciuki za syneczka. Na złość. A co! :)

Niby dorosłe baby, a marzy im się mała laleczka do strojenia w różowe falbanki :/
 
Anielkaa, wszystko jest do przeżycia. Ja przez cały czas powtarzałam sobie że to z miłości, a że dodatkowo jest to pierwsze dzieciątko w rodzinie od kilkunastu lat...no cóż - mój pech :)
Mnie najbardziej wkurzało smyranie mnie po brzuchu bez pytania. W końcu jak po raz któryś czyjaś ręka znalazła się na moim brzuchu, stwierdziłam głośno żeby wszyscy słyszeli, że młode tego nie lubi. I dali spokój.
 
PolaNegri aż się uśmiechnełam jak doszłam do momentu "będę trzymać kciuki za syneczka" ,u mnie teściowa też chodzi i mówi ciągle że ma nadzieje, na dziewczynkę bo chłopczyk to nie najlepiej.. nawet już imię nam sugerowała.. Przez co mam nadzieję na chłopca, oczywiście to dla mnie obojętne co jest w środku.. Ale ten promyk nadziei pozostaje ;)

PS. muszę się pochwalić, że od kilku dni odczuwam mojego robaczka w środku, takie śmieszne lekkie uderzenia pod pępkiem wieczorami. Od razu lepiej na sercu :)
 
Ostatnia edycja:
Aleście się rozgadały od rana. Ja zaraz muszę szybko posprzątać no i za godzinę mecz. Małżonka nie ma, kombinuje z prezentem na jutro hehe. Śmieszny jest, bo widzę, że probuje coś ukryć. Ale nie chcę sobie psuć niespodzianki i postaram się nie znaleźć prezentu do jutra :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry