Chodziłam do szkoły rodzenia na Zaspie i właśnie mam przed oczami kartkę co zabrać. Kosmetyków dla dzidzi żadnych brać nie trzeba. Położne myją maleństwa pod kranem, używają zwykłej wody do mycia pupy przy przewijaniu, parafiny do natłuszczania i gencjany do pępka, ale to wszystko mają szpitalne i mamy też mają do tego dostęp jak już same przewijają. Podobnie nie trzeba ciuszków żadnych ani pieluch tetrowych, flanelowych, bo mają rożki i kafataniki. Trzeba mieć tylko swoje pampersy. Położna radziła jednak by zabrać z jeden kaftanik i śpioszek oraz skarpetki dla dziecka, bo tam jest taka praktyka, że dziecie leżą w rożku w papmpersie i kaftaniku tylko i może im byc jednak zimno w nóżki. Ja z kosmetyków do szpitala dla dzidzi pakuję tylko krem ochronny do twarzyczki maleństwa na wyjście 
:-) nawet nie wiem kiedy to zleciało..............

Ale chyba znalazlas winowajcow-paczusie tesciowej..Mniam,mniam...
Oczywiscie dziewczeta,ze za wszystkie te kciuki 3mam!Ale jednak nawet jak juz mi sie na dobre skurcze zaczely to myslalam,ze Albi bedziesz pierwsza!Nie moge uwierzyc caly czas,ze ty 2w1 jeszcze!Ja to ci zazdroscilam nawet bo u ciebie jakies te objawy "przepowiadajace" byly silniejsze niz u mnie