reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Anja jest wspaniała, humorek podczas boli :-). Ja sie pogodziłam z tym, ze sie tak sypiecie a ja nic. Dawid pewnie nie jest gotowy i czeka na swoją chwile. Co ma byc to bedzie ;-).
 
Albi- a probowalas pic olej rycynowy z czyms tam? tylko nie wiem co sie do niego dodaje ? moze na ciebie podziala?
Asia- spokojnie! nie daj sie zbalamucic- ja juz wiem ze bede miec pilegrzymki z polski niedlugo po porodzie- ale nawet nie chce teraz o tym myslec bo mi sie slabo robi
 
Witajcie Dziewczyny.jestem poraz pierwszy na tym forum,znalazłam Was bo szukałam opini na temat porodów w Wałbrzyskim szpitalu,równiez zostane mamą w styczniu i to juz na dniach bo w sobote,mam się zgłosic do szpitala i mój gin pomoze jak moze:) termin mieliśmy na 4stycznia ale kruszynce wcale sie niespieszy ,dodam ze przed Świetami odszedł mi czop i wszyscy bylismy przekonani ze poród nastąpi w ciagu tyg.pozdrawiam magda
 
Obejrzalam zdjecie Ewy syneczka- pulchniutki!!!!
A ja sie usmialam- dostalismy zaproszenie na chrzciny do Ani na 3 lutego a ja mam termin na 1 lutego na rozpakowanie. Ale sie wstrzelili z terminem heheh- ta impreze sobie darujemy z mezem
 
Pumi myslałam o tym oleju, to stary sposób wywoływania porodu. Od któej Ani dostałas zaproszenie na chrzciny od naszej, dzisiaj rodzącej :-D??
 
Tia- wlasnie od naszej Anji hihihi. Nie - tak na serio to od mojej szwagierki co w listopadzie urodzila te kruszynke. Ale juz podjelam decyzje ze nie ide- masa ludzi, wielkie przyjecie we wloskiej restauracji- nie to nie dla mnie. Chyba ze urodze w nastepnym tyg i jakos sie pozbieram chociaz na godzine wpasc z koperta ale nie sadze. Jesli nie urodze do 1 lutego to na pewno sie tam nie zjawie- z moim kroczeniem jak kaczka i bolami w miednicy. Pozy tym te natretne pytania: to ty jeszcze nie urodzilas????
 
reklama
Ja mam spokój od ciekawskich, za to męża bez przerwy ktoś pyta, hehehehehehe ;-D

Ja też mam spokój :-)

Od razu na poczatku ciązy poustawiałam wszytskich. Może i jestem wredna jędza..ale co mi tam. Cała ja na codzień...to w ciązy zmieniać się nie muszę na lepsze hehe

Poza tym co to za żenujące pytania typu "a jak się czujesz"...że niby jak powiem, ze źle to mi pomogą, albo ulżą... Najlepszym sposobem...jest ignorowanie tego typu pytań...oraz robienie kwasnych min...u mnie po 2 tyg już nikt nie odważył się mnie o nic zapytać...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry