GirlyGirl
Fanka BB :)
Wczoraj przyszła mi ostatnia paczuszka z rzeczami dla maluszka
zatem już jestem gotowa...mogę rodzić nawet dzisiaj... W pracy dostałam torbę firmową na rzeczy do szpitala...dużą i pojemną...dzisiaj sobie ją spakuje i położe w szafie... może jeszcze jakieś gusła odprawię, by szybciej poród nastąpił hehe...
zatem już jestem gotowa...mogę rodzić nawet dzisiaj... W pracy dostałam torbę firmową na rzeczy do szpitala...dużą i pojemną...dzisiaj sobie ją spakuje i położe w szafie... może jeszcze jakieś gusła odprawię, by szybciej poród nastąpił hehe...Mogę Wam polecić rzeczy z polskiej firmy 4 baby...troche sie wahałam z zakupem u nich...bo ceny nie wygórowane, przez internet to wiadomo jak to bywa z jakością...a jestem pozytywnie zaskoczona...jakość cudowna i wykonanie super SMYKATESY ja kupowałam przez Allegro przez konto 4baby
Pumi...widzę, że u Ciebie jest mega desperacja....skoro wogóle odważyłaś się łyknąć ten olejek....wrrr....Myśle jednak, iż oprócz chodzenia po schodach i ewentualnie sprzatania...warto pić te liście malin...podobno świetnie przygotowuje szyjkę macicy do porodu i sprawia, że skurcze są skuteczniejsze
Ale to już ostatni raz w ciąży...
Przeżyłam wczoraj najgorszy dzień w moim życiu i mam nadzieję że skoro nie urodziłam pomimo takiego stresu i łez to dzidzia jeszcze parę dni wytrzyma. Byłam wczoraj na KTG - jakieś tam skurcze się pisały , standardowo co 10-15 min, niektóre miały 95 %, ale to jeszcze nie porodowe. Potem gin mnie zbadał i stwierdził, że jeszcze nic się nie dzieje i do poniedziałku powinnam wytrzymać (pamiętacie chodzi o te nieczynne szpitale u mnie w mieście). Więc się ucieszyłam.
która miała miejsce też wczoraj o godz. 21. Normalnie zmroziło mnie, poryczałam się. Przez długi czas nie mogłam się uspokoić ale opanowałam się w końcu....dla niego...

