Jestem po 5h pobycie na IP. Byłam w szpitalu co jest 5 min piecota ode mnie. Jest to najlepiej wypozazony szpital nie tylko w Wawie ale i w PL, bo dyr jest ekonomista anie medyk. Pieknie tam i czysto ja tam chodziłam na KTG ale nie chciałam tam rodzić bo opieka po porodzie.......hmmm jak to moje znajome to określiły "jaka opieka". Tylko, ze tam sie też mieści instytut cukrzycy dla kobiet w ciaży. Miałam zrobione KTG, tylko na puls dziecka i ruchy mam sie zgłosic w niedziele i wowczas poprosze odrazu o pomiar skurczy.
Dzisiaj mi Położna powiedziała, nie żadne bole pod brzuchem tylko napinanie sie brzucha i bol, nie tylko na dole brzucha ale w różnych miejscach brzucha, kwalifikuje sie na skurcz. Samo napinanie sie brzucha nie jest skurczem. Bo jak zobaczyła co Dawidek wyprawia, jak pieknie wypina dupinke to sie usmiała ale powiedziała to żadne skurcze.
Cekam do niedzieli i zobaczymy co sie bedzie dziac.
No cóż w Wawie zamkneli własnie 4 oddziały położnicze bo albo remont albo zabrakło lekarzy, wiec jest obłożenie, rodzą wrecz na korytarzu dziewczyny.
Dziuba bodajże ty dzisiaj napisałas, ze masz długą szyjke. Dowiedziałam sie własnie, ze to nie przszkoda do tego, ze ci sie nagle mogą zacząć skurcze porodowe bo ona sie może w ciagu 10 min skrocic. W sumie to sobie przypominam jak koleżanka opowiadała, ze jak jej synek sie rodził to miała skurcze jak cholera a szyjka była dłuuuuuuuuuuga. Także, tym sie nie sugeruj.
Mnie dzisiaj rozpierdziela krocze na maxa.
Juz dzisiaj mogłam miec wywołane skurcze przez przebicie ujscia wewnętrznego macicy ale ponieważ nie wiadomo jak tam ze Stroptokokusem, lekarka wolała nie ryzykować, bo mógłby sie dostać do dzidzi.