reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja podaję witaminę K i D3
A my mamy wagę w domu i 1, 2 razy w tygodniu sie ważymy.Dzisiaj Olis był grzeczniutki i mogłam się pouczyć:-D:-D
Agnie fajnie zę już u Ciebie coraz blizej ,może jutro lub pojutrzę będziesz tulić Adę:tak:
 
reklama
Jestem po 5h pobycie na IP. Byłam w szpitalu co jest 5 min piecota ode mnie. Jest to najlepiej wypozazony szpital nie tylko w Wawie ale i w PL, bo dyr jest ekonomista anie medyk. Pieknie tam i czysto ja tam chodziłam na KTG ale nie chciałam tam rodzić bo opieka po porodzie.......hmmm jak to moje znajome to określiły "jaka opieka". Tylko, ze tam sie też mieści instytut cukrzycy dla kobiet w ciaży. Miałam zrobione KTG, tylko na puls dziecka i ruchy mam sie zgłosic w niedziele i wowczas poprosze odrazu o pomiar skurczy.
Dzisiaj mi Położna powiedziała, nie żadne bole pod brzuchem tylko napinanie sie brzucha i bol, nie tylko na dole brzucha ale w różnych miejscach brzucha, kwalifikuje sie na skurcz. Samo napinanie sie brzucha nie jest skurczem. Bo jak zobaczyła co Dawidek wyprawia, jak pieknie wypina dupinke to sie usmiała ale powiedziała to żadne skurcze.
Cekam do niedzieli i zobaczymy co sie bedzie dziac.
No cóż w Wawie zamkneli własnie 4 oddziały położnicze bo albo remont albo zabrakło lekarzy, wiec jest obłożenie, rodzą wrecz na korytarzu dziewczyny.
Dziuba bodajże ty dzisiaj napisałas, ze masz długą szyjke. Dowiedziałam sie własnie, ze to nie przszkoda do tego, ze ci sie nagle mogą zacząć skurcze porodowe bo ona sie może w ciagu 10 min skrocic. W sumie to sobie przypominam jak koleżanka opowiadała, ze jak jej synek sie rodził to miała skurcze jak cholera a szyjka była dłuuuuuuuuuuga. Także, tym sie nie sugeruj.
Mnie dzisiaj rozpierdziela krocze na maxa.
Juz dzisiaj mogłam miec wywołane skurcze przez przebicie ujscia wewnętrznego macicy ale ponieważ nie wiadomo jak tam ze Stroptokokusem, lekarka wolała nie ryzykować, bo mógłby sie dostać do dzidzi.
 
Albi mam nadzieje ze ta twoja dzidzia wie co robi, ze ci kaze czekac i ze przyjdzie w najlepszym dla niej momecie.
Ja bym sobie jeszcze chetnie w ciazy pochodzila, szczegolnie jak sobie pomysle ze powinnam rodzic 19. Kilka dni po porodzie lapalam sie na tym ze glaszcze brzuszek jakbym nadal miala lokatora. :szok:
 
To samo mi powiedziała Położna, nie ważne czy wynik z szyjki bedzie jałowy czy nie i tak podadzą antybiotyk podczas porodu, ale zeby nie doszło do zakażenia teraz zanim sie akcja zacznie to lepiej, ze jest ujscie zamnkniete, bo dzidzia może sie urodzić z zapaleniem płuc jak sie to do niej to paskudztwo dostanie.
 
No to teraz ja opowiem co u mnie. Streptococusa mnie mam ale za to od nowa sie przyplataly drozdzaki. Lepiej je wyleczyc do porodu bo dzidzia moze je potem ustami przeniesc na moje brodawki. Ledwo chodze mam taki bol w nerach i podbrzuszu i polozna znalazla zrodlo tych boli: dziecko przekrecilo mi sie nieprawidlowo- tzn twarza nie w ta strone co trzeba i pupa lezy na moich nerkach co powoduje .... same sobie wyobrazcie jaki ucisk. Mam stosowac cwiczenia- koci grzbiet zeby sprobowac dziecko obrocic. Polozna mnie uprzedzila ze porod bedzie przez to dluzszy i ciezszy- co za cholerne pociesznie!!!! Pewnie sie pomecze kilkanascie godzin a w rezultacie i tak zrobia cc. Polozna nie pozwolila sie oddalac zbytnio od domu bo mam objawy ze porod tuz tuz ( a ja wlasnie sie pakuje do pensylwani i nie zmienie planow). Powinnam duuzo chodzic zeby przyspieszyc wyjscie dziecka i jak do 2 tyg czyli do 39 tyg nic nie pomoze to maja mi zrobic jakies badanie wewnetrzne po ktorym powinna sie rozpoczac akcja porodowa. Ufff- ale sie rozpisalam
 
Pumi koci grzbiecik z wciagniętym brzuszkiem i schowaną głową, pomaga jeszcze jak jestes na czworaka, tak jak z tym kocim grzbietem i podnosisz nogi jakby piesek siusiał.
 
Albi- wyprobuje w Pensylwani te cwiczenia - mam nadzieje ze po drodze ( ktora zajmuje 3 godziny) porzadnie mnie wytrzesie i wroce na porodowke szybciej niz sie spodziewam hihihi. Przypomnialam sobie jeszcze ze trzeba siedziec w rozkroku z plecami pochylonym do przodu a nie jak to jest w zwyczaju na polezaco opierajac plecy. Zmarwilam sie troche tym ze mnie w taki sposob nastawiaja na porod- mogla by juz lepiej nic mi takiego nie wspominac. W zeszlym tyg mala byla odwrocona pupa do zewnatrz bo sprawdzali - to nie wiem dlaczego zmienila pozycje na gorsza?
jakby cos sie u mnie zaczelo to zawiadomie Sylke bo tylko do niej mam numer
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry