reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Albi przy takim oblozeniu to juz w kazdym szpitalu opieka jest zadna!;-) Najbardziej mnie sie podobala opieka ginekologiczna-rano i wieczorem przychodzil obchod i pytal w drzwiach:"Czy wszystko u pan w porzadku?" :-D Cale szczescie bylo w porzadku...No i jeszcze umieszczanie pacjentek gdzie popadnie.Na te oddzialy,gdzie sie akurat miejsce zwolnilo.Ja mialam szczescie i trafilam z korytarza po kilku godzinach na poloznictwo.Moglam byc z Zuzia.Ale czesc dziewczyn trafialo na ginekologie albo na patologie ciazy...Te polozne i pielegniarki nawet gdyby byly wszystkie swietymi to i tak nie daly by rady.Jesli ma sie z czyms problem to najlatwiej jest pytac.Nawet jak ci odburkna(co oczywiscie jest denerwujace straszliwie) to i tak maja obowiazek udzielic wszystkich informacji!

Pumi ale masz alternatywe na porod w Pensylwanii? :-D A cwiczenia pomoga na pewno!Jesli nie przyspieza porodu i w ogole to na pewno dodadza troche energii!Mnie przynajmniej dodawaly.Chociaz straszliwie sie meczylam przy nich.Ale pozniej sie okazywalo,ze sie oplacilo! :tak:
Paulinek to ja Ci nie zazdroszcze z tym spaniem.Chociaz dzisiaj mialam taki dzien,ze moja coruchna nie pozwalala mi odejsc ani na chwile od siebie..Jakas godzinke temu zjadlam obiad.NIC nie dalo sie zrobic.Jestem wykonczona...Ide spac.Dobranoc!
 
reklama
witam dziewczynki, dziś mój wielki dzień (albo przynajmniej tak mi się wydaje że wielki...)
jedziemy do szpitala zaraz na KTG i modlę się, że skoro jest już po terminie to coś tam zrobią że od razu zacznę rodzic :-D (naiwniak ze mnie...)

kurcze czasami tak sobie o tym wszystkim myślę i mam wrażenie że to mnie w ogóle nie dotyczy, poród, dziecko, że to dzieje się obok... owszem widać wielki brzuch i czuję przecież że ktoś sie tam we mnie rusza, ale czasem to nie dociera do mnie...

no nic, idę się szykować, zobaczymy co tam mądrego mi powiedzą!! zaczynam się trochę bać! :szok:
 
Dziuba- trzymamy zatem kciuki:tak:Czy masz numer tele do ktorejs z nas?
Szczypawka- w ktorym Ty szpitalu rodzilas? A o Brochowie to ja tez oststnio sie nasluchalam. Zona mojego kolegi z pracy byla umowiona z lekarzem na porod. Chodzila do niego prywatnie po 2 razy w miesiacu. Gdy zaczela rodzic- 25 grudnia i zadzwonila do niego ten ja opieprzyl i powiedzial ze sa swieta, on nie ma dyzuru i ma rodzine, ktorej nie zamierza teraz zostawic dla pacjentki. Dziewczyna pojechala wiec do szpitala i powolala sie na tego lekarza a pielegniarki powiedzialy jej- i co z tego i tak musi pani czeka bo nie ma miejsc.PARANOJA
Dziewczyny- czy ktoras wie co sie dzieje z Ola, Frodo....
 
Pumi- kurcze Ty estes ostatnia a jeszcze szybciej urodzisz niz Ja:-DAle trzymam kciuki. Uwazaj na siebie w tej Pensylwanii
A u mnie zero akcji porodowej....brzuch sie napina, boli jak przed okresem, krocze mi rozrywa ale nic...
we wtorek ide do lekarza i mam nadz z e wtedy mnie troche podbuduje bo juz wytrzymac nie moge. Tak bym chciala miec juz Boryska;-)
 
Asiu rodzilam na Kamienskiego.Balagan jak nie wiadomo co!Masa pacjentek i dzieciaczkow.Poupychane sa doslownie!Matka na jeden oddzial idzie czasami,dziecko na inny i pozniej szukaj gdzie dziecko a gdzie matka :-) Ale naprawde robia co moga-to trzeba im przyznac.No i porodowka-rewelacja!Te nowe lozka porodowe,ktore mozesz sobie wyregulowac w kazdej plaszczyznie,czysciutko,swierzutko,lazienka w kafelkach z prysznicem.Naprawde ok.Na poloznictwie opieka...zalezy na jaka zmiane sie trafi.Ale jak sie pyta to wszystkie te polozne i pielegniarki zawsze pomoga.A juz na neantologii opieka w 90% rewelacyjna.Fajne kobiety tam pracuja po prostu.
A Brochow jak sama mowisz-tragedia!

Dziuba kciuki 3mamy oczywiscie!Wracaj z malenstwem!
 
Asia, Pumi wy macie jeszcze trochę czasu i nie możecie już wytrzymać a co mam powiedzieć ja? miałam tulić Krzysia w czwartek a tu już sobota i nic się nie dzieje. Buuuuuuu

Ciekawe jak tam Albi, coś się narazie nie odzywa
 
Ja byłam wczoraj u mojej gin, wypytała mi sie czy cos mnie boli, na co ja stwierdziłam ze troszke , no to ona mowi ze do porodu to pewne ze jeszcze tydzień sobie poczekam ale żebym położyła sie na fotelu to mnie zbada. Wiec kłade sie, ona bada i mówi no no no joaska w środe rodzimy!!!! rozwarcie na 2 paluchy!, jejku jak ja to usłyszałam to jakby kamień z serca spadł, odrazu uśmiech na twarzy! I kurcze żadnych objawów nie mam i nie miałam że sie zaczyna, troszke pobolewało jak przy okresie,ale to nie były żadne regularne.
Teraz jak juz wiem ze rodzę w srode to sie boje a z drugfiej strony cieszę, tylko nie wiem co silniejsze! hihihi
Ale ciągle myśle ze bede już go tulić na 100% w środe!
 
JOAA cudnie!Hihi!Jak sobie przypomne to pierwsze spojrzenie na moja Zuzie to do tej pory chce mi sie plakac...I placze :-D Jak mi ja polozyli na brzuszku to tez sie poplakalam-ze szczescia oczywiscie!Niezapomniane przezycie...

Dori w koncu Krzys sie zjawi i bedziesz go tulic bez przerwy!Tylko od niego zalezy kiedy...Domowymi sposobami mozesz mu troche pomoc :-D
 
reklama
Dziewczeta...mialam juz dawno zagadnac :-D Czy wspieracie internetowo akcje "Pajacyk"?Trzeba codziennie kliknac i na tym sie konczy cala operacja.Nic nie kosztuje a pomaga-placa sponsorzy za kazdego czlowieka odwiedzajacego strone.Mozna kliknac tylko raz dziennie.Zreszta to wszystko jest opisane juz na stronce...Zeby maluchy nie chodzily glodne...:tak:

Pajacyk
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry