reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
:-)czesc dziewczyny.niemartwcie sie mne nic niebralo az do dnia porodu,wczesniej nawet czop mi niezszedl.opisalam swoj porod na liscie stycznioowych mam.pozdrawiam i trzymam kciuki:tak:
 
reklama
Girly dobra decyzja zreszta ja tam jak i Ty mam nadzieje ze jednak mozeeeee jeszcze dzis nas synek zaskoczy i zechce wyjsc bo brzuszek mi sie regularnie napina i sie maluszek zlosci:tak::tak::tak:a to krwawienie dalej jest takie delikatne jak na koniec okresu.........mysle ze ta szyjka sie rozwiera :-)jutro do gina po skierowanie jak nie urodze wiec ja tez mysle ze w piatek laduje w szpitalu a moze szybciej?????!!!!:szok:superby bylo..:-)Kama 3mam kciuki i bede z Toba myslami oby szybko i nie bolalo az tak ze bedziemy wymiotowac po tej oxy........:-(:-(:-(tak wogole to ja jestem 11 dni po terminie wiec moglby wyjsc tak sam na dobry finish:rofl2:
Pumi jak sie 3masz kobitko????????????? 3mamy kciuki !!!!!!:-):-):-)
 
Katarzynko nie moge znalezc tego tematu na forum gdzie kobitki opisuja swoj porod a tak czekalam na Twoj opis yh wesprzesz mnie linkiem?????z gory dziekuje!!!;-):-)
 
Kasia ... dzielna kobieto
139.jpg
współczuje ci takich przeżyć...ale najważniejsze, że jesteście z maluszkiem razem i wszystko skończyło się dobrze...

Ja ciągle czekam...spokojnie...adrenalinka mi pomału opada...damy rade...wkońcu znam się z moim dzieckiem już ponad 9 miesięcy...tak, że jeśli mój mały odziedziczył paskudny charakterek po mamusi to się nie dziwie, że sobie uparcie siedzi w środku...
W dodatku Kama, Basia już więcej niż 10 dni po terminie i wszytsko w porządeczku więc to moje 6 dni jest baaardzo skromne... trzymam za was kciukasy wraz z moim uparciuchem...

Wkońcu dołaczyłam do Was jako ostatnia...więc pewnie skończe jako ostatnia hihi
 
dziekuje za linka!!!!!!!!!i normalnie podziwiam Cie Kasiu ale dzielna z Ciebie kobitka i ciesze sie ze wszytsko skonczylo sie dobrze!!;-);-);-)mnie dalej meczy i napiszcie cos o tym krwawieniu bo sie mimo all troche martwie ale czuje ze mnie skurczybyki mecza coraz mocniej....i nie wiem czy zadzwonic do gin ??????!!!!!!!!!:baffled::baffled::baffled::baffled:
 
pumi a w stanach nie jest tak jak w polsce, ze musisz dotrzec do szpitala w okreslonym czasie od odejscia wod?
nam w szkole kazali przyjechac do trzech godzin a na przyklad kolezance mieszkajacej w holandii kiedy odeszly wody (ona jest pielegniarka) kazali jechac do domu i siedziec tam nawet trzy dni jezeli nie bedzie miala skurczy:szok:

3 dni:szok::szok::szok:

Mnie kazali jechac natychmiast jak wody odejda:tak:
 
Paulinek a może smoczek mu nie odpowiada?Mój bratanek tylko kubeczek uznawał taki z miękka końcowką

Calkiem mozliwe ze to smoczek. Ale wlasnie wrocilam z kosciola i moj maz musial nakarmic malego butelka. Twierdzi ze poszlo gladko. Tak sobie pomyslalam ze moze on odemnie czuje mleczko w lepszym opakowaniu:sorry2:?? Bedziemy szukac przayczyny.

Jestesmy tez juz po wizycie pielegniarki i maly wazy 4340g. 700 g w 2 tygodnie:szok: Rosnie mi maly gigancik:szok:
 
B-Asia jak masz możlwiość to ja bym na twoim miejscu prędziutko zadzowniła do lekarza... teraz już jesteśmy w takim momencie kiedy na czymś bardzo waznym może zaważyć błachostka:dry:....
 
reklama
:-)
My walczymy z 'katarkiem'. Woda morska + gruszka, tylko że ta gruszka zdupna jest, niewiele co wyciąga :/ Mąż ma kupić aspirator, może będzie lepiej... Ona chrapie i chrapie, a dziś na dodatek przy kichnięciu wyleciał jej taki wielki zielonkawy glut :eek: Mam nadzieję, że to nic powaznego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry